Topless na mrozie – sportowiec z Tongi gwiazdą Olimpiady w Pjongczang

olimpiada-g-R1 olimpiada-g-R1

Zimowa Olimpiada w Pjongczang ma już swoja pierwszą gwiazdę. Nie chodzi jednak o żadnego medalistę, ale o półnagiego przedstawiciela Tongi, który flagę swego kraju wniósł na stadion olimpijski paradując do połowy rozebrany.

Pita Taufatofua zaprezentował swą pięknie wyrzeźbioną, naoliwioną sylwetkę nie po raz pierwszy. Taki sam występ zaliczył w 2016 roku podczas Olimpiady w Rio.

Tym razem Pita z Tongi wywołał niemałe poruszenie z powodu mrozu, jaki panuje w Korei. Co prawda nie jest on syberyjski, ale 1 czy 2 stopnie poniżej zera to i tak wielkie wyzwanie dla sportowca, który zdecydował się wystąpić topless.

– Nie zamarznę – powiedział do dziennikarzy twardziel. – Jestem z Tongi.

– Żeglowaliśmy po całym oceanie. To jest nic! – podsumował pytania zaaferowanych reporterów.

Taufatofua, który w Rio startował w w taekwondo, teraz reprezentuje swój kraj w biegach narciarskich. Awansował w ostatnim momencie.

Nie musi wygrać. Już jest bohaterem:)

Topless na mrozie - sportowiec z Tongi  gwiazdą Olimpiady w Pjongczang

Topless na mrozie - sportowiec z Tongi  gwiazdą Olimpiady w Pjongczang

Topless na mrozie - sportowiec z Tongi  gwiazdą Olimpiady w Pjongczang

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

5 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jest cały wysmarowany tłuszczem (nie dosłownie, sa odpowiednie specyfiki), wiec nie czuje mrozu.

gość09-02-18, 16:24 cytujA gdzie taTonga? Bo jak chodzi o TAJGĘ to nie ma się co dziwić, że mu ciepło:)Tonga leży w Polinezji.

Ty z 16:24 nie zgrywaj madrali jak nie wiesz, ze takie panstwo faktycznie istnieje. Wiedza powszecha, dostepna rowniez w internecie.

A gdzie taTonga? Bo jak chodzi o TAJGĘ to nie ma się co dziwić, że mu ciepło:)

Widać że mu zimno. Nos czerwony, gęsia skóra i szkliste oczy brrrrrrrrr