Tragedia w święta. Nie żyje legendarny muzyk. Miał 65 lat

Perry Bamonte fot. FORUM Perry Bamonte fot. FORUM

Choć święta to czas radości i wspólnego świętowania, to tegoroczne przyniosły straszne wieści – dopiero co dowiedzieliśmy się o śmierci Chrisa Rea, a już dotarła nowa, tragiczna informacja o odejściu legendy.

Tragiczne wiadomości dotarły do nas w święta

Święta Bożego Narodzenia zwykle kojarzą się z radością, bliskością rodziny i chwilą wytchhnienia od codzienności. To czas, który ma nieść nadzieję i spokój. Niestety, nie zawsze bywa tak, jak byśmy chcieli. W ostatnich dniach napłynęły wyjątkowo smutne informacje ze świata muzyki, które położyły się cieniem na świątecznej atmosferze.

Ostatnio zmarł Chris Rea gitarzysta i kompozytor, który była autorem ponadczasowych przebojów jak “Road to hell” czy “Josephine”, a także legendarnego świątecznego hitu “Driving home for christmas”. Niestety – to nie jest ostatnia smutna wiadomość, która dotarła do nas w czasie tegorocznych świąt – odeszła kolejna legenda.

Zobacz więcej: Lewandowska z córkami przy choince. To już osiem takich zdjęć. “Nasza mała tradycja”

Zmarł muzyk legendarnej grupy “The Cure”

Świat rocka pożegnał kolejną ikonę – nie żyje Perry Bamonte, czyli 65-letni gitarzysta i klawiszowiec legendarnego zespołu “The Cure”, czyli jednej z najważniejszych brytyjskich grup rockowych. Zespół został założony w 1976 roku, a dziś jest uznawany za fundament rocka alternatywnego, zimnej i nowej fali, a także jednego z najważniejszych prekursorów rocka gotyckiego.

Kultowe utwory z lat 90-tych i 80-tych, takie jak “Just Like Heaven”, “Boys don’t cry” czy “Friday I’m in Love” znały i kochały miliony fanów na całym świecie – teraz entuzjaści zespołu pogrążyli się w żałobie.

Zobacz więcej: Tak dziś wygląda Taylor z “Mody na sukces”. 63-letnia gwiazda nie przypomina siebie sprzed lat

Nie żyje Perry Bamonte

Zmarłego opisywano jako “cichy, intensywny, intuicyjny, niezawodny i niezwykle twórczy” – grał na wielu instrumentach, w tym na gitarze, sześciostrunowym basie i keyboardzie. Współpracował przy takich albumach jak “Wish”, “Wild Mood Swings”, “Bloodflowers”, “Acoustic Hits” i “The Cure” i zagrał ponad 400 koncertów.

W 2005 Bamonte opuścił zespół i powrócił w 2022 – zagrał 90 koncertów, jeden z ostatnich odbył się 1 listopada 2024 roku, po wydaniu przez zespół albumu “Songs Of A Lost World”.

Zmarł po przebyciu krótkiej choroby w swoim domu w trakcie Świąt Bożego Narodzenia – poinformowano.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Wendzikowska zaskoczyła wyznaniem. “Chciałam mieć syna”. W tle trauma z dzieciństwa
Perry Bamonte fot. FORUM
Perry Bamonte fot. FORUM
Perry Bamonte fot. Wikimedia Commons
Perry Bamonte fot. Wikimedia Commons
Perry Bamonte fot. Wikimedia Commons
Perry Bamonte fot. Wikimedia Commons
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze