Tragedia wstrząsnęła rodziną Szczęsnego. Wywiad dla GQ i mocne wyznanie o matce
Wojciech Szczęsny jest na okładce pierwszego wydania magazynu “GQ” w Polsce. Bramkarz udzielił bardzo szczerego wywiadu i wspomniał o rodzinnej tragedii sprzed lat.
Pierwsza polska okładka „GQ” i szczere wyznania Szczęsnego
Wojciech Szczęsny został gwiazdą okładki pierwszego polskiego wydania magazynu „GQ”. W rozmowie z redakcją piłkarz otworzył się na temat życia prywatnego, kariery oraz trudnych doświadczeń, które ukształtowały go jako człowieka.
Bramkarz FC Barcelony, znany z charyzmy i poczucia humoru, niedawno opowiedział również o kulisach swojego związku z Mariną oraz o konfliktach rodzinnych, które przez lata odgrywały w jego życiu istotną rolę.
ZOBACZ TAKŻE: „GQ” już w Polsce! Tłum eleganckich gwiazd na premierze. Kogo tam nie było!
Rodzinna tragedia sprzed lat
W wywiadzie dla „GQ” Szczęsny wrócił do dramatu, który spotkał jego rodzinę jeszcze przed jego narodzinami. W kwietniu 1987 roku jego mama, Alicja Szczęsna, będąc w zaawansowanej ciąży ze swoim pierwszym synem, Janem, wybrała się na spacer z półtoraroczną córką Natalią.
Podczas spaceru doszło do tragicznego wypadku – na dziewczynkę przewrócił się metalowy trzepak.
Kiedy się odwróciłam, z przerażeniem zauważyłam, że pod trzepakiem leży moje dziecko całe we krwi. Wyglądało jak martwe, nie dawało oznak życia – wspominała później w „Rewii”.
Mimo wysiłków lekarzy, Natalia zmarła dwa dni później wskutek rozległych obrażeń.
ZOBACZ TAKŻE: Tomasz Kot pierwszy raz z synem na salonach. Tak wygląda 15-letni Leon
Siła mamy i własne doświadczenia rodzicielskie
Wojciech Szczęsny przyszedł na świat trzy lata po tragedii. Jak podkreślił w rozmowie z „GQ”, do dziś jest pełen podziwu dla swojej mamy i jej niezwykłej determinacji.
Nie potrafię zrozumieć, jak mogła być taka odważna. Po traumatycznym przeżyciu, jakim była śmierć mojej siostry, dała bratu i mnie tyle wolności i zaufania na niełatwym grochowskim podwórku. Jestem jej bardzo wdzięczny. Wracaliśmy do domu, dopiero kiedy piłki już nie było widać. Czasem pokrwawieni, bo biliśmy się z chłopakami, którzy byli od nas starsi – powiedział.
Patrząc dziś na to jako ojciec, dostrzega ogrom siły swojej mamy.
Kiedy patrzę na to z perspektywy rodzica, wiem, że bym się na obdarowanie dzieci taką wolnością nie odważył. Ale mama umiała w sobie znaleźć tę mądrość, żeby nas przetestowało podwórko, a potem sport – dodał.
Szczęsny wraz z Mariną Łuczenko wychowuje obecnie dwoje dzieci – 7-letniego Liama oraz ponad roczną Noelię.
ZOBACZ TAKŻE: GQ Polska premiera. Kuba Wesołowski z piękną żoną. Agnieszka kradła wszystkie spojrzenia
