Tragiczna śmierć syna gwiazdy “Barw Szczęścia”. Miał tylko 24 lata
Sławomira Łozińska do dziś mierzy się z bolesną stratą. W najnowszym i niezwykle poruszającym wywiadzie aktorka zdecydowała się przerwać milczenie i opowiedzieć o jednym z najtrudniejszych momentów w swoim życiu, jakim była tragiczna śmierć jej syna.
Kim jest Sławomira Łozińska?
Sławomira Łozińska to ceniona polska aktorka teatralna i filmowa. Ukończyła studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, uzyskując tytuł zawodowy magistra sztuki. Na swoim koncie ma masę ról, a znana jest z takich produkcji jak m.in.: „Daleko od szosy”, „W labiryncie”, „Dług”, „Alternatywy 4” czy „Barwy szczęścia”. Jest wieloletnią aktorką Teatru Narodowego, a także byłą dyrektor Teatru Ateneum oraz członkinią KRRiT.
W życiu prywatnym aktorka była żoną wybitnego pianisty Janusza Olejniczaka, z którym doczekała się dwóch synów: Tomasza oraz Pawła. Małżeństwo to jednak nie przetrwało i zakończyło się rozwodem.
Zobacz więcej: Śmierć syna gwiazdy “Barw Szczęścia”. Doszło do niespodziewanej tragedii
Tragiczna śmierć syna aktorki
Lata temu w życiu aktorki rozegrał się prawdziwy dramat, przez który Sławomira Łozińska straciła starszego syna Tomasza. Był on studentem medycyny i pasjonatem żeglarstwa. W 2002 roku 24-latek skręcił kostkę podczas wysiadania z autobusu, a następnie trafił do szpitala. Niestety w trakcie leczenia nie podano mu zastrzyków przeciwzakrzepowych i niedługo potem zmarł w wyniku zatoru.
Sławomira Łozińska bardzo przeżyła nagłą śmierć syna i trudno było jej się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Po tym wycofała się na jakiś czas z życia publicznego, zrezygnowała z aktorstwa, nie udzielała wywiadów i mówiła, że nie chce nikogo widywać.
To było niewyobrażalne. (…) Myślałam, że tylko obłęd będzie moim życiem. Ale pamiętam moment, kiedy kilka dni po pogrzebie Tomka poczułam, że wstępuje we mnie jakaś zwierzęca siła, nieprawdopodobna moc. To był sygnał, że muszę trwać – mówiła w “Rewii”.
Zobacz więcej: Gwiazda “Świata według Kiepskich” i “Pierwszej miłości” nie żyje. Koszmarne wieści dotarły nad ranem
Sławomira Łozińska wciąż cierpi po stracie syna
Ostatnio aktorka otworzyła się na temat osobistej tragedii i opowiedziała o bolesnych doświadczeniach w “Rozmowy (nie)wygodne” dla TVP Info. Choć od śmierci syna mija wiele lat, czas wciąż nie uleczył ran, a żałoba po starcie syna wciąż jest obecna w jej życiu.
Ja miałam coś takiego, że mówiłam: Boże, chciałabym, żeby to już była 20. rocznica. 20. rocznica minęła i też nie jest lepiej – mówiła Łozińska w wywiadzie dla programu “Rozmowy (nie)wygodne”.
Jak sama dziś mówi, żałoba nigdy do końca nie mija, a przez wiele lat jej codzienność sprowadzała się wyłącznie do tego, aby po prostu przetrwać kolejny dzień.
To nie jest carpe diem. To jest doczłapanie się do końca dnia – wyznała.
Dodatkowo aktorka zwróciła uwagę na szczególnie trudny moment, który właśnie się zbliża, czyli czas, w którym okres po śmierci syna będzie dłuższy niż jego życie.
Za chwilę będzie taki moment, że czas po jego odejściu będzie dłuższy niż jego życie – dodała.
Zobacz więcej: Nie żyje dziennikarka i jej troje małych dzieci. O świcie służby otrzymały wezwanie. Wielka tragedia




