Trudne święta wdowy po Tomku Jakubiaku. Przejmujący wpis na chwilę przed Wigilią
Wiosną tego roku dotarła do nas tragiczna informacja o śmierci Tomasza Jakubiaka. Uwielbiany kucharz od wielu miesięcy mierzył się z niezwykle rzadkim nowotworem, a choroba coraz bardziej wpływała na jego organizm. To będą najsmutniejsze święta w życiu jego żony i syna – po raz pierwszy spędzą je bez kochanego taty i męża.
Tomasz Jakubiak zmarł na raka
Tomek Jakubiak był uwielbianym kucharzem, prowadzącym programy kulinarne, a także jurorem “Master Chef”. Najbardziej uwielbiany był za swoją niezwykłą charyzmę, poczucie humoru, a także dystans do świata i własnej osoby. Informacja o jego chorobie poruszyła całą Polskę – natychmiast ruszyła akcja pomocy na szeroką skalę – organizowano bardzo liczne charytatywne zbiórki i licytacje. Niestety – kucharz zmarł 30 kwietnia tego roku.
Jego choroba zaczęła postępować jeszcze w 2024 roku. Jak sam wyznał – zachorował na rzadkiego i złośliwego raka jelita i dwunastnicy, który z czasem dał przerzuty do kości, w tym do miednicy i kręgosłupa. Kucharz był leczony także za granicą – najpierw w Izraelu, a potem także w Grecji – to właśnie tam zmarł.
Tomasz Jakubiak osierocił syna
Pomimo niezwykle ciężkiej choroby, ciągłego bólu i narastających problemów – nie poddawał się aż do samego końca. Tomek do ostatnich chwil na bieżąco informował fanów o przebiegu nowotworu, kolejnych planach i wyjazdach na leczenie. Cała Polska kibicowała mu w jego walce, a ten zawsze miał dla nich uśmiech i ciepłe słowa.
W jego walce oprócz fanów wspierała go przede wszystkim rodzina. Zaledwie rok przed ogłoszeniem swojej strasznej diagnozy poślubił Anastazję Mierosławską, z którą doczekał się syna Tomasza – chłopiec w momencie śmierci ojca miał zaledwie 5 lat. To będą najsmutniejsze święta w ich życiu – po raz pierwszy spędzą je bez Tomka.
Trudne święta Anastazji Jakubiak
W swoim najnowszym wpisie wdowa po Tomku opowiedziała, jak trudne będą dla jej rodziny te święta.
Odejście ukochanej osoby, czy bolesne rozstanie. Mierzenie się ze stratą przed świętami jest zwyczajnie… trudne. W tym czasie możesz zadbać o siebie, w sposób, jaki tylko ty uznasz za właściwy. Możesz zbojkotować wigilię i zamówić sushi, czy wyjechać i zapomnieć o kalendarzu – napisała.
Anastazja Jakubiak ma również ważne przesłanie dla wszystkich cierpiących po stracie najbliższej osoby – by nie poddawać się i nie ulegać presji otoczenia, tylko podejmować własne decyzje.
Bardzo dobrze wiem, że pustki, którą teraz czujesz, nic nie jest w stanie zapełnić. Więc jeśli potrzebujesz być Grinchem lub rzucić się w wir pieczenia i odpalić wigilię na 20 osób, to jest to ok. Spełnianie czyichś oczekiwań nie pomoże Ci w zmierzeniu się ze stratą, ale dokonywanie wyborów w pełnej zgodzie ze sobą, w danej chwili już tak. Mocy, siły i pewności, że możesz wybrać, jak chcesz. Tego nam kochani życzę.
Komentarze zalała się słowami wsparcia i historiami o stracie najbliższych.
- Też się z tym mierzę… przytulam.
- Pierwszy rok jest najgorszy. Potem dalej boli ale już uczysz się z tym bólem żyć.
- Ta pustka pozostanie na zawsze… Nasze 2 święta bez męża , a wciąż boli tak samo a nawet bardziej.





Kobieto weż się do pracy .
Mały szuka prezentów, pod dla pony kim laju