Trwa koszmar Dody. Wszystko zaczęło się po pomocy schroniskom
Doda ostatnio nie znika z pierwszych stron gazet. Gwiazda wdała się w burzliwą walkę o poprawę bytu bezdomnych zwierząt w Polsce. Niestety pojawiły się już negatywne skutki tych działań. Koszmar Dody wciąż trwa.
Doda pomaga bezdomnym zwierzętom
Działalność Dody zaczęła się od prostych gestów – artystka osobiście kupowała kubraki i ocieplała budy, by chronić czworonogi przed zimnem. Jednak im głębiej wchodziła w ten świat, tym częściej trafiała na miejsca, gdzie dobro zwierząt schodziło na dalszy plan. Gwiazda bez lęku obnażyła brutalną prawdę o schroniskach nastawionych wyłącznie na zysk, w których psy wegetowały w dramatycznych warunkach.
Postanowiła wypowiedzieć wojnę „patoprowadzącym” i osobiście zaangażowała się w zmiany systemowe, biorąc niedawno udział w obradach sejmowej Komisji ds. Ochrony Zwierząt.
Doda wzięła za cel patoschroniska
Bezkompromisowa walka o dobro zwierząt mocno odbiła się na zdrowiu piosenkarki. Doda otwarcie wyznała, że ogrom cierpienia, z jakim styka się na co dzień, doprowadził ją do psychicznego wyczerpania i problemów ze snem.
Przytłoczona dramatycznymi historiami czworonogów, postanowiła nieco odsunąć się od bezpośrednich starć z „patoschroniskami”. Nie oznacza to jednak końca jej misji – gwiazda wciąż aktywnie wspiera placówki, kładąc szczególny nacisk na pomoc psom w przetrwaniu zimowych mrozów.
Doda dostaje pogróżki
Gwiazda poinformowała o nieprzychylnej reakcji ze strony przedstawicieli placówek określanych mianem patoschronisk, którym nie spodobały się jej działania.
Wszyscy zwolennicy i koledzy patoschronisk, które demaskuję i ujawniam, wysyłają mi pogróżki — powiedziała na InstaStory.
Jak sama zaznaczyła, podobne wiadomości spływają po niej jak po kaczce.
Możecie je sobie wsadzić w te nędzne, parszywe du***a, bo to akurat mnie śmieszy — skwitowała stanowczo.
Doda to bez wątpienia jedna z najgłośniejszych orędowniczek praw zwierząt w polskim show-biznesie. Choć na swojej drodze napotyka liczne kłody, ani myśli składać broni w walce o lepsze jutro dla bezdomnych czworonogów.





Dajcie spokój Dodzie bo robi wspaniałą robotę. Odczepcie się od niej. Pani Dorotko jest pani wspaniałym człowiekiem którego obchodzi los tych które same sobie nie mogą pomóc. Trzymam za panią kciuki życzę powodzenia i wytrwałości. Miłośniczka zwierząt
Koszmar trwa dla Radosława, od dwudziestu lat mu spokoju nie daje.
No o to jej chodziło by się o niej mówili.Cwaniara.