Tylko u nas! Ale akcja! Facet wparował na wywiad i rzucił takim tekstem do Fabijańskiego!
Sebastian Fabijański to zdecydowanie jedno z najmocniejszych nazwisk wiosennej edycji “Tańca z gwiazdami”. Do tego stopnia cieszy się popularności, że jego “fani” potrafią przerwać wywiad. Przekonała się o tym na własnej skórze reporterka Klaudia Lewandowska w trakcie rozmowy z Fabijańskim i Suryś.
Kim jest Sebastian Fabijański
Sebastian Fabijański to aktor filmowy i teatralny. Znany z ról w takich produkcjach jak: “Pitbull. Niebezpieczne kobiety”, “Kamerdyner” czy “Miasto 44”. Często wciela się w postacie o złożonej psychice, zmagające się z wewnętrznymi demonami, co przyniosło mu status jednego z najbardziej charakterystycznych aktorów młodego pokolenia.

Fabijański w 5. odcinku “Tańca z gwiazdami”
Podczas piątego odcinka tanecznego show Sebastian Fabijański i Julia Suryś zatańczyli disco do utworu “Halo tu Londyn” zespołu Weekend. Ich występ zakończył się gromkimi owacjami. Pavlović nie ukrywała, że jest zachwycona, lecz miała małą uwagę do gwiazdora. Z jej ust mogliśmy usłyszeć:
Taki począteczek to cudeńko. Piękny, fajny, konkretny. (…) Zabrakło mi jednej rzeczy. Disco jest tańczone mocniej z przepony.
Para za swój energetyczny taniec zdobyła 38 punktów i zobaczymy ich w następnym odcinku.
Co usłyszał Sebastian Fabijański podczas wywiadu
Reporterka Kozaczek.pl w trakcie rozmowy z Sebastianem Fabijańskim i Julią Suryś zapytała, w jakim tańcu zobaczymy ich następnym razem. Czy mogą zdradzić, co to będzie.
Sebastian Fabijański odpowiedział:
No ja bym chciał w ramie.
Julia Suryś stwierdziła:
Jeszcze nie wiemy. Mamy dzisiaj dostać lub jutro informacje odnośnie tego, co tańczymy, ale chcielibyśmy ramę. Zaczy nie wiem, Sebastian raczej by nie chciał.
Fabijański dodał:
Właśnie chcę (…). I bardzo bym chciał po prostu wejść w jakąś delikatność, w jakąś płynność, popływać po tym parkiecie, poszurać tymi standardowymi butami, lakierkami świecącymi po prostu w tej ramie i tak dalej i zobaczyć po prostu co mnie w tym czeka. Tak, bo ja jestem mega jakby chłonny kolejnych rzeczy i takich wyzwań, z którymi na pozór mógłbym sobie nie poradzić, a nagle się okazuje, że moje ciało ogarnia. Tak, ja uważam, że my mamy trudne choreografie, bardzo gęste, bardzo duża ilość kroków, bardzo duża ilość figur, bardzo dużo ruchu, jakby my nie mamy takich choreografii, które są od figury do figury. Gdzie jakby a między tymi figurami jest jakieś pasaże są, nie? Tylko my naprawdę mamy to na gęsto.
I w tym momencie wywiad został zakłócony. Sebastian Fabijański usłyszał od niespodziewanego gościa te słowa:
Nie dzwoń do mnie.
Na co aktor zareagował:
Tak. No, bo ja czasem po prostu potrzebuję informacji, które mają mi cokolwiek pomóc, a mi nic nie pomagają.
Czekamy w takim razie na informację, jaki taniec przyjdzie wykonać parze nr 1.
Cała rozmowa z Sebastianem Fabijańskim poniżej:

