Tylko u nas! Aresztowali podejrzanego w sprawie Iwony Wieczorek. Tego dowiedział się reżyser filmu o zaginionej
Tajemnicze zniknięcie Iwony Wieczorek pozostaje jedną z największych polskich zagadek XXI wieku. Niedawno pojawił się szokujący wątek Pawła P., znajomego nastolatki, który został zatrzymany przez policję. W studiu Kozaczka pojawił się Sindre Sandemo, który rzucił nowe światło na ten wątek.
Sprawa Iwony Wieczorek
Wydarzenia, które miały miejsce w Gdańsku w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r., do dziś wzbudzają duże zainteresowanie. To właśnie wtedy doszło do zagadkowego zaginięcia Iwony Wieczorek. 19-latka po wyjściu z jednego z sopockich klubów poszła w kierunku swojego domu, jednak nigdy tam nie dotarła.
Sprawa jej nagłego zniknięcia pozostaje zagadką do dziś. Młoda dziewczyna pojawiła się na nagraniach monitoringu miejskiego. Widzimy, jak jest mijana przez auta, przypadkowe osoby i nagle znika bez śladu. W poszukiwania włączyli się profesjonalni i domorośli detektywi, a nawet kilku jasnowidzów. Wszystkie pojawiające się wątki są skrupulatnie sprawdzane przez policję. Pod lupą znajduje się również najbliższe otoczenia zaginionej, w tym jej znajomi.
Co wiadomo o głównym podejrzanym?
Wśród wątków zaginięcia Iwony Wieczorek, pojawił się także temat jej znajomych. Paweł P., to kolega Iwony Wieczorek, który był z nią w klubie w noc jej zaginięcia. Został uznany za jedną z ostatnich osób, które widziały ją przed zaginięciem.
Najwięcej kontrowersji budziło jego zachowanie tuż po zaginięciu Iwony Wieczorek. Meżczyzna bardzo aktywnie włączył się w jej poszukiwania. W grudniu 2022 r. usłyszał zarzuty utrudniania postępowania, zacierania śladów i składania fałszywych zeznań. Natomiast w 2025r. przerwał milczenie i wszystko opisał w książce, jednocześnie odpierając zarzuty.
Sindre Sandemo próbował dotrzeć do Pawła P.
Nie, nie udało mi się z nim porozmawiać. Za to rozmawiałem z jego prawnikiem.
Z jego punktu widzenia sprawa Iwony tak naprawdę zrujnowała życie jego klienta, Pawła P. Mimo, że on istnieje jako powiedzmy “Paweł P.”, to w jego otoczeniu wszyscy wiedzą tam w mieście, kim on jest. No i sam fakt, że znajduje się w zainteresowaniu cały czas, oznaczał koniec jego życia. On został jeszcze zatrzymany przez policję na pewnym etapie, zresztą nie tak dawno temu.
Tego nie jestem w stanie do końca ustalić, tak szczerze mówiąc. No bo z tego, co słyszałem, on został zatrzymany za mataczenie, czyli kłamanie i kierowanie policji w złą stronę. Jeden z głównych dowodów, który na to miał wskazywać jest to, że miał on bardzo krótko po tym, jak Iwona zaginęła, wyjść do nich do domu, używając klucza, który tam Iwona zostawiła u Adrii, no i skasować niektóre pliki z komputera. Tylko to wyszło dopiero, jak archiwum zaczynało się zajmować sprawą, tak stosunkowo niedawno. No i z wielkim rozmachem on zostaje zaaresztowany i niby ma to być powiedzmy tajemne, ale tak jak to bywa od czasu do czasu z archiwum, szczególnie krakowskim, jakoś tam wycieka to do mediów i staje się to jakąś gigantyczną sprawą medialną, z której tak naprawdę nie wynika nic. Prawnik Pawła mówi, że w ogóle nie doszło nigdy do takiej sytuacji, że nie był w tym domu i nie skasował tych plików.





Kolejny szkodliwy mitoman. Kiedy zajmiecie się kuzynkiem i jego kolesiami Pawłem S. i Pawłem J.? Ile jeszcze będzie trwała ta zabawa za państwową kasę?? Aż sprawa się przedawni?? Ludzie mają już was wszystkich serdecznie dość! Państwo w państwie!