Tylko u nas! „Doda już zawsze będzie sama”. Szok na imprezie Dody! Wiśniewski wypalił bez hamulców
To miała być celebracja jej sukcesu i najbardziej osobistego projektu w karierze. Tymczasem na premierze serialu o Dodzie padły słowa, które wywołały konsternację nawet wśród najbliższych. W rozmowie z Kozaczkiem Michał Wiśniewski pozwolił sobie na wyjątkowo szczery, i dla wielu szokujący, komentarz na temat życia uczuciowego wokalistki.
Premiera serialu o Dodzie
18 lutego odbyła się uroczysta premiera trzyodcinkowego serialu dokumentalnego “DODA”, który trafi na platformę Amazon Prime Video. Produkcja ma pokazać artystkę w zupełnie nowym świetle, nie tylko jako sceniczną ikonę, ale też kobietę zmagającą się z presją, hejtem i trudnymi relacjami.
Na wydarzeniu pojawiła się plejada gwiazd, przyjaciele z branży i osoby, które przez lata towarzyszyły Dodzie w najważniejszych momentach jej kariery. Były przemówienia, wzruszenia i osobiste wspomnienia. Atmosfera była podniosła, do czasu.
Bo choć wieczór miał należeć wyłącznie do niej, jedna z wypowiedzi przyciągnęła uwagę bardziej niż sama produkcja.
Wiśniewski na premierze Dody
Wśród gości znalazł się także Michał Wiśniewski, który, jak wiadomo, ma z Dodą długą i burzliwą historię. W rozmowie z naszą reporterką wrócił do tematu jej życia uczuciowego i samotności.
Ja z Dorotą rozmawiałem wielokrotnie na ten temat, ale myślę, że ona musi jeszcze dorosnąć do tego, żeby zrozumieć, że z takimi ludźmi jak my to jest ciężko żyć po prostu – zaczął bez ogródek.
Artysta podkreślił, że problem, jego zdaniem, nie polega na braku odpowiednich partnerów, lecz na perspektywie.
Bo ona patrzy tylko z własnej perspektywy, ale trzeba stanąć po drugiej stronie i zobaczyć, czego druga osoba oczekuje – dodał.
Już wtedy było jasne, że to nie będzie dyplomatyczna wypowiedź.
“Musi się pogodzić, że już zawsze będzie sama”. Padły mocne słowa
Największe poruszenie wywołał jednak fragment, w którym Wiśniewski zdradził, co, jak twierdzi, powiedział Dodzie wcześniej, choć scena nie znalazła się w finalnej wersji filmu.
Mam nadzieję, że nie robię tym jej żadnej krzywdy, bo nie taka jest moja intencja. Tylko powiedziałem jej wtedy – w tym filmie to zostało wycięte – że musi się pogodzić, że już zawsze będzie sama.
Muzyk doprecyzował, że widzi dla niej jedną drogę do trwałej relacji:
Chyba że ona zakocha się tak, że będzie całe swoje jestestwo poświęcić komuś. I może jej się nawet wydawać, że to robi, ale tak nie jest. Bo nie wiem, czy kiedyś spytała o tę drugą perspektywę. A jak spytała, to usłyszała coś zupełnie odwrotnego…
Słowa te natychmiast stały się tematem numer jeden kuluarowych rozmów. Jedni uznali je za brutalnie szczere, inni za niepotrzebnie okrutne w dniu, który miał być dla Dody świętem.
Jedno jest pewne, premiera jej dokumentu przyniosła nie tylko wzruszenia i brawa, ale też kolejną burzę wokół jej życia prywatnego. A pytanie, czy Wiśniewski przekroczył granicę, dopiero zaczyna wybrzmiewać.





Michał mógłby Dorotę dołączyć do swojej kolekcji jako szóstą lub siódmą
No dobrze jej powiedział Michała można lubić lub nie ale szanować go za pewien rodzaj szczerości należy