Tylko u nas! Doda obnaża całą prawdę. To zastała za bramą schroniska w Sobolewie

Doda, fot. Kozaczek Exclusive Doda, fot. Kozaczek Exclusive

Doda od tygodni skupia się na losie zwierząt w schroniskach, zwłaszcza w obliczu panujących mrozów. Wokalistka ujawniła brutalną prawdę o placówce Bytomiu, a nawet pojawiła się w Sejmie. To jednak nie koniec szokujących wiadomości. Gwiazda demaskuje kolejne miejsca.

Doda walczy w obronie zwierząt

Fani Dody od dłuższego czasu śledzą jej intensywne działania na rzecz poprawy losu zwierząt przebywających w placówkach opiekuńczych. Nadchodząca fala silnych mrozów stanowi realne zagrożenie dla czworonogów pozbawionych domowego ciepła, dlatego artystka osobiście zaangażowała się w pomoc schroniskom.

Jej wizyta w Bytomiu stała się impulsem do rozpoczęcia szeroko zakrojonej akcji o zasięgu ogólnopolskim, ponieważ piosenkarka zastała tam drastyczne warunki. W placówce dochodziło do wstrząsających zaniedbań, w tym do ranienia zwierząt przez źle założone kołnierze, usypiania ich zamiast podejmowania leczenia oraz braku nadzoru nad agresywnymi psami w kojcach.

W obliczu tych wydarzeń wokalistka doprowadziła do konfrontacji z prezydentem Bytomia oraz dyrekcją schroniska, jednak spotkanie to było pełne napięć i wzajemnych oskarżeń. Doda stanowczo domagała się interwencji prokuratury oraz kontroli ze strony urzędu skarbowego, a swoje działania kontynuowała później bezpośrednio w Sejmie.

Zobacz więcej: Doda nie wytrzymała po wizycie w schronisku. Zrozpaczona opowiedziała, co się tam dzieje

Doda demaskuje prawdę o schronisku w Sobolewie

Doda po interwencji w schronisku w Bytomiu, zabrała się za kolejne placówki. Tym razem udała się do Sobolewa. Niestety to, co tam zastała, przyprawia o dreszcze. Pierwszym rozczarowaniem była rozmowa z kierownikiem. Mężczyzna zbył ją, zasłaniając się koniecznością “interwencji”. Ton z jakim z nią rozmawiał również pozostawia wiele do życzenia.

Jeżeli chodzi o kierownika, to powiedział, że się spieszy, jedzie na interwencję 200 km, nie ma czasu i że to są kłamstwa, że adopcje są bardzo proste, że można przyjść, można sobie zaadoptować co się chce. Ja mówię: “Dobrze, to ja bym chciała zaadoptować te trzy psy, nie?” Proszę zadzwonić w niedzielę albo w poniedziałek, to się umówimy. Ale dlaczego nie? No bo nie, nie dyskutuj. Bo wyjdziesz stąd – mówi nam Doda.

Okazuje się, że mężczyzna, chciał rozmawiać z Dodą dopiero po tym, jeśli ta przywiezie karmę. Dodatkowo piosenkarka opowiedziała, w jakiej kondycji są zwierzęta. Psy na pierwszym rzut oka boją się kierownika.

Nie są zaniedbane, są bardzo agresywne, ale nie są zaniedbane, nie są wychudzone. Są bardzo, bardzo agresywne. W ogóle nie jakieś niesocjalizowane w ogóle. […] No ja widziałam tylko jedną taką sytuację, gdzie no szczekały wiadomo. No i był taki duży wilczur, huknął na niego tak, że tylko się skulił, ogon wziął pod siebie i takie cztery kroki do tyłu zrobił. No ale on podobno szkolił psy dla policji – powiedziała przejęta Doda portalowi “kozaczek.pl”.

Jak stwierdziła również Doda pan Marian, czyli kierownik schroniska uważa, że “może wszystko” i traktuje zwierzęta “jak swoje zabawki”.

Zobacz więcej: Tak ukarali Dodę za pomoc psom. Do schroniska wzywano policję!

Doda jest przerażona skalą zjawiska

Okazuje się, że kierownik schroniska ma już założone sprawy w sądzie za znęcanie się nad zwierzętami. Wójt Sobolewa jednak nie widzi problemu i udaje, że takowy nie istnieje. Proceder, jaki ma miejsce w tej miejscowości, przyprawia o dreszcze. Okazuje się jednak, że to dopiero wierzchołek góry lodowej. Doda w rozmowie z Klaudią Lewandowską z kozaczek.pl ujawniła, co kryje się za fasadą miejsc przyjaznych zwierzętom.

To jest jedna z wielu miejsc, w których takie konszachty się mogą odbywać i to nie jest nic nowego. Wszyscy się uczepili tego Bytomia jakby to była jakaś niesamowita nowość i jedyne w swoim rodzaju, nie? Po prostu otworzyła się puszka Pandory. Takich miejsc jest dużo więcej i trzeba cały czas to nagłaśniać – stwierdziła stanowczo Doda.

Doda liczy na to, że jej starania nie spełzną na niczym. Żyje w przekonaniu, że jej działania będą miały realny wpływ na poprawę warunków życia zwierząt w schroniskach.

Mam nadzieję. Znaczy wierzę w to. Musi tak być. […] Nie wiem, ja nie mogę w ten sposób się zastanawiać, bo mnie to przytłacza ta brak takiej realnej i szybkiej pomocy, że czuję się bezsilna. Ja jestem w stanie zrobić to, co robię na ten moment i wystawiać się na ten pierwszy wystrzał, ale myślenie o tym, czy ja myślę, czy się stanie, czy się nie stanie, nie wiem, nie jestem jasnowidzem, robię co mogę, po prostu daję się wszystko, więcej nie umiem – powiedziała na zakończenie.

Zobacz więcej: Doda wpadła do siedziby Wójta w Sobolewie. Doszło do scen przed kamerami
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda zabrała szczeniaki na plan filmowy, fot. Instagram
Doda zabrała szczeniaki na plan filmowy, fot. Instagram
Doda reaguje na oskarżenia internautów, fot. Instagram
Doda reaguje na oskarżenia internautów, fot. Instagram
Doda/AKPA
Doda, fot. AKPA
YouTube Video
 

Kamila Szamik - Redaktor

Kamila Szamik, redaktorka portalu "Kozaczek.pl". Doskonale czuje się w tematach związanych z show-biznesem i lifestyle’em. W szczególności z ciekawością obserwuje świat polskiego internetu i influencerów.

6 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Bezczelny obrzydliwy lans i ocieplanie wizerunku oraz zrypanej opinii

Piesko z e na Dz co to sza z różnych źródeł i ich hut w domu bez logowania i co dzień?

Umyslowo chora, bo ak i i chociaż w a cha cha cha….

Łan,si duży dalszy i IE NIE TAK O. Ile kosztuje Nel to ta hwjeiad roku że Jet z wf wiemy, miz tchórz cu, kg recoiekoa z cu T z ba i vs c za wuaena jad? A co dopiero? Od cafe Babilon na nóg na mnie co oko!!!!!