Tylko u nas! Dziwne zachowanie Skolima podczas wywiadu. To zrobił po jednym z pytań
Finał programu “Disco Star” i wywiad ze Skolimem. Co powiedział? Jak się zachowywał? Osobliwa rozmowa z dziennikarką Kozaczek.pl.
Finał Disco Star. Skolim zaskoczył wszystkich
Wielki finał “Disco Star” miał wszystko, czego oczekują widzowie muzycznego show: światła, konfetti, tłum fanów i wspólny występ jurorów z gwiazdami muzyki tanecznej do utworu “Ten świat należy do nas”. Widowisko rozpoczęło się z rozmachem, a scena od pierwszych minut kipiała energią. Jednak jeszcze zanim opadły pierwsze emocje, uwagę części widzów przykuło coś zupełnie innego. Jednego z jurorów zabrakło bowiem na scenie w momencie wspólnego otwarcia.
Podczas gdy pozostali jurorzy i artyści otwierali finałowy odcinek na scenie, Skolim został pokazany w zupełnie innym miejscu. Kamery przeniosły widzów do reżyserki, gdzie w eleganckim garniturze i ciemnych okularach trzymał mikrofon, zwracając się bezpośrednio do publiczności. W tle widać było konsolety, realizatorów i ścianę monitorów, z których sterowano całym widowiskiem na żywo.
Był to zabieg nietypowy, ale wpisujący się w telewizyjne show, bo pokazanie kulis zawsze budzi ciekawość. W teorii miało to dodać finałowi dynamiki. W praktyce część widzów zastanawiała się, dlaczego artysta nie pojawił się na scenie razem z resztą składu jurorskiego.
Sam występ i dalsza część programu przebiegły bez zakłóceń. Prawdziwe zdziwienie przyszło jednak później, podczas rozmów kuluarowych.
Dziwne zachowanie Skolima po finale Disco Star
Po zakończeniu finału Skolim udzielił wywiadu naszej reporterce. Artysta odpowiadał zdawkowo, bez rozwijania wątków, jakby myślami był już gdzie indziej. W przeciwieństwie do scenicznej energii, którą zazwyczaj prezentuje, tym razem sprawiał wrażenie wycofanego.
W pewnym momencie padło pytanie wprost: “A co ty taki dzisiaj małomówny?”. Skolim odpowiedział bez owijania w bawełnę:
Wiesz co, może po prostu do domu już mam ochotę lecieć.
To jedno zdanie ustawiło ton całej rozmowy. Nie było w nim agresji ani wyraźnej irytacji, raczej zmęczenie i brak chęci do rozwijania tematów. W kontekście finału, wydarzenia, które dla wielu uczestników i jurorów jest zwieńczeniem długich tygodni pracy, taka postawa mogła zaskoczyć.
Finał “Disco Star” i presja na jurorach
Finałowe odcinki talent show to zawsze kulminacja emocji. Długie próby, napięcie związane z transmisją na żywo, presja widowni i produkcji, wszystko to składa się na intensywny wieczór. Jurorzy, choć nie walczą o wygraną, również są częścią widowiska i muszą być w pełnej gotowości przez wiele godzin.
Możliwe więc, że za oszczędnością słów stało zwykłe zmęczenie. Skolim od miesięcy łączy rolę jurora z koncertami i własnymi projektami muzycznymi, a tempo pracy w branży muzycznej bywa bezlitosne. Jednocześnie nie pojawiło się żadne oficjalne stanowisko czy wyjaśnienie dotyczące jego zachowania, a artysta nie komentował sprawy szerzej.
Chwila słabości czy zwykłe zmęczenie?
Sceniczny wizerunek Skolima kojarzy się z energią i bezpośredniością. Tym razem zobaczyliśmy jego bardziej wyciszoną wersję. Jedno krótkie zdanie o chęci powrotu do domu wystarczyło, by rozmowa nabrała zupełnie innego charakteru.
Na razie trudno mówić o czymś więcej niż chwilowym spadku nastroju. Finał „Disco Star” przeszedł do historii, a emocje powoli opadają. Czy zachowanie jurora było jednorazowym epizodem, czy sygnałem, że potrzebuje przerwy – pokażą najbliższe tygodnie.
Cały wywiad ze Skolimem możecie zobaczyć poniżej!





to utyta baba, czy karłowaty utyty chłop?