Tylko u nas! Ibisz komentuje zmianę nazwiska syna. Maksymilian wybrał nazwisko innego mężczyzny
Decyzja syna Krzysztofa Ibisza przez długi czas pozostawała poza medialnym obiegiem, choć dotyczyła jednej z najbardziej rozpoznawalnych rodzin w polskim show-biznesie. Maksymilian, najstarszy syn prezentera, zdecydował się na zmianę nazwiska. Teraz sam Ibisz zdradza nam kulisy tej decyzji i mówi wprost, jaki ma do niej stosunek.
Kim jest syn Krzysztofa Ibisza i dlaczego zmienił nazwisko?
Krzysztof Ibisz od lat konsekwentnie chroni prywatność swojej rodziny, choć sam należy do najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Prezenter jest ojcem czworga dzieci, a jego najstarszy syn Maksymilian pochodzi z małżeństwa z dziennikarką Anna Zejdler.
Maks ma dziś 26 lat i, jak się okazuje, już jakiś czas temu podjął decyzję o zmianie nazwiska. Zamiast nazwiska ojca wybrał nazwisko swojego dziadka od strony mamy – Zejdler. Sprawa wzbudziła zainteresowanie, bo mówimy o synu jednego z najbardziej medialnych prezenterów w Polsce.
Krzysztof Ibisz: “Bardzo go w tym wspierałem”
Krzysztof Ibisz zdradził nam kulisy tej decyzji podczas rozmowy na planie programu “Awantura o kasę”. Jak podkreślił, zmiana nazwiska była dla jego syna czymś znacznie więcej niż formalnością.
Ja Maksa bardzo w tym wspieram, dlatego że dziadek był postacią wyjątkową. To była wielka postać polskiego teatru – dyrektor teatrów, reżyser i aktor – mówił nam Ibisz.
Mowa o Wojciechu Zejdlerze, wybitnym twórcy teatralnym, który odegrał ogromną rolę w życiu swojego wnuka.
Był bardzo bliską osobą w życiu Maksa. Erudyta, człowiek o ogromnej wiedzy. Gdyby dziś żył, to grałby we wszystkich edycjach “Awantury o kasę” – dodał z uśmiechem prezenter.
Chciał, by nazwisko Zejdler nie zniknęło
Jak wyjaśnił Ibisz, decyzja syna miała także wymiar symboliczny i rodzinny. Ród Zejdlerów w naturalny sposób dobiegał końca, a Maksymilian chciał, by nazwisko dziadka przetrwało.
Ten ród się kończył, bo była córka, czyli Ania, moja była żona, i nie było chłopaka. Maksio chciał kontynuować ten ród, żeby nazwisko istniało, szło w świat. I ja to bardzo popierałem – podkreślił.
To tłumaczy, dlaczego wybór nazwiska nie był gestem przeciwko ojcu, lecz wyrazem szacunku wobec dziadka i rodzinnej historii.
Drugie dno decyzji. Chodziło o szkołę teatralną
Krzysztof Ibisz ujawnił też drugi, mniej oczywisty powód zmiany nazwiska, związany bezpośrednio z planami zawodowymi syna.
Był też drugi powód, o którym Maks wtedy nie mówił. Bardzo chciał zdawać do szkoły teatralnej i zależało mu, żeby nazwisko Ibisz nie budziło żadnych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych- zdradził.
Jak się okazało, strategia zadziałała.
Kiedy zdawał do szkoły teatralnej w Krakowie, nikt nie wiedział, że jest moim synem. I to się udało – dodał prezenter.
Sam Maksymilian wcześniej przyznawał w wywiadach, że zmiana nazwiska była dla niego formą wdzięczności wobec dziadka, który miał ogromny wpływ na jego wychowanie i rozwój.





Izrael górą!
Uroda synalka nijaka. Jeśli dobrze wnioskuję, to Ibisz też ma żydowskie korzenie.
Brzydki chłopak