Tylko u nas! Joanna Przetakiewicz szczerze nt. pieniędzy. Za taką kwotę nie przeżyje miesiąca
Joanna Przetakiewicz w mediach
Era Nowych Kobiet
Joanna Przetakiewicz od lat angażuje się w działania wspierające kobiety. Akcja Era Nowych Kobiet inicjuje projekty, które pomagają im wzmacniać pewność siebie, podkreślając przy tym, że zdrowa dawka skupienia na sobie jest czymś potrzebnym.
Jak sama przyznaje, wielu rozmowach z kobietami na całym świecie, śledząc badania społeczne i psychologiczne, postanowiła zająć się ludzkimi emocjami. Nadszedł czas, by nauczyć się szczęścia, radości i akceptacji samych siebie. Dlatego w listopadzie 2018 roku założyła ruch społeczny Era Nowych Kobiet. Jesteśmy inne, ale wszystkie pragniemy tego samego: bliskości, troski i zrozumienia. Joanna Przetakiewicz wierzy, że razem zmienimy świat na lepszy.
Przetakiewicz: “Pieniądze dają szczęście”
Aboslutnie, ponieważ mnóstwo dziewczyn moich wspaniałych z Ery Nowych Kobiet, dokładnie żyje za tyle. Mało tego, ich mamy lub babcie, żyją za jeszcze mniej, bo mają emertyturę po tysiac złotych, a nawet mniej czasami, 970 zł albo tam 1170 zł. W związku z tym […] to jest nieprawdopodobne, ile ja się uczę na tych spotkaniach.
Uważam, że sa fenomenalni. Polacy są fenomenalni. Kobiety w Polsce są najlepszymi dyrektorami finansowymi swoich finansów, jakich nie ma na świecie. Więc jak ja słyszę te brednie, że kobiety nie mają głowy do pieniędzy, to po prostu wiem, że to jest bzdura.
To nie jest kwestia tutaj konkurencji, ale napewno kobiety nie maja mniejszych [głów do pieniędzy niż mężczyźni, red.]. […] Te dane, które zacytowałeś, bo też je świetnie znam. Teraz wyobraź sobie, że taka rodzina ma 2 dzieci w szkole. Ma ubezpieczenia, ma wizyty u lekarza, dentysty […] musza im kupić podręczniki, książki itd. Już nie wspominając o telefonie czy komputerze. To jest fenomen, że matki potrafią z tych pieniędzy utrzymać rodzinę i z tych pieniędzy żyć. W związku z tym, powiedz mi, czy to nie jest fenomen. No jest.
Dokładnie to było wtedy po rozwodzie. Autentycznie spisywałam wszystkie swoje wydatki powyżej 20 zł. Więc jak na przykład kupowałam magazyn “Twój Styl” czy “Elle”, to też wpisywałam to w te wydatki. I też z tego nie miałam zamiaru rezygnować. Bo oczywiście mogłam zrezygnować. Czy książek czy albumów. […] To był właśnie ten mój kiklumiesięczny test, kiedy sytuacja była taka, że wszystkie swoje oszczędności zainwestowałam w kolejną klinikę i w restaurację. Naprawdę było ciężko. I wtedy sobie pomyśłałam, czy jestem w stanie żyć za 2000 zł miesięcznie. Za 2000 zł miesięcznie, nie byłam w stanie żyć. Rodzice mi pomagali, ale to nie była duża pomoc. To była bardzo mała pomoc.
Sama ze sobą przeszłam taką finansową analizę i właśnie wtedy naprawdę, na podstawie tych kilku miesięcy stwierdziłam, że o nie, ja się nie mam zamiaru ograniczać. Ja będę zarabiać więcej. […] Ja wiedziałam, że muszę zarabiać dużo, dużo więcej.




ale pierdy