Tylko u nas! Mocne słowa o następcy Kołaczkowskiej! Robert Motyka przerywa milczenie
Od śmierci Joanny Kołaczkowskiej minęło już niemal pół roku, a Polacy dalej nie potrafią pogodzić się z tą stratą. Wielu uważa, że była niezastąpiona. Teraz w rozmowie z “kozaczek.pl” Robert Motyka odniósł się do następcy artystki.
Śmierć Joanny Kołaczkowskiej wstrząsnęła Polską
Joanna Kołaczkowska na zawsze zapisała się w historii jako ikona polskiego kabaretu. Współtwórczyni legendarnych grup „Potem” oraz „Hrabi” już za życia stała się postacią kultową. Choć na scenie hipnotyzowała talentem aktorskim i wokalnym, poza światłem reflektorów pozostawała osobą niezwykle skromną i pełną ciepła.
Od jej odejścia minęło pięć miesięcy – artystka zmarła w lipcu 2025 roku w wieku 59 lat. Przegrała walkę z błyskawicznie postępującym nowotworem, o którym opinia publiczna dowiedziała się dopiero w momencie nagłego przerwania trasy koncertowej.
Dariusz Kamys o objawach nowotworu Kołaczkowskiej
O szczegółach walki z chorobą opowiedział Dariusz Kamys – szwagier artystki i jej wieloletni towarzysz na scenicznej drodze. W rozmowie z Wirtualną Polską wyznał, że pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się w kwietniu tego roku. To właśnie wtedy silny ból głowy stał się na tyle uciążliwy, że uniemożliwił jej udział w próbach przed występem w Zielonej Górze.
Aśka rzuciła, że od tygodnia bardzo boli ją głowa. Niby nic wielkiego, ale ból był tak dokuczliwy, że zamiast uczestniczyć w próbach, poszła się położyć. To było coś niezwykłego, bo była w naszym zespole największym tytanem pracy – opowiada Kamys.
Z biegiem dni silne bóle głowy zaczęły przybierać na sile, a towarzyszyć im zaczęły niepokojące trudności z koncentracją oraz zaburzenia orientacji w przestrzeni.
Aśka zagrała skecz, a potem wyszła na scenę i znowu go zapowiedziała. „Lopez”, czyli Łukasz Pietsch, mówi za kulisami: „Aśka, przecież to już było”. Na jej twarzy odmalowało się zaskoczenie. W pewnym momencie zapytała: „Gdzie my w ogóle jesteśmy? Co to za sala?” — wspominał występ w warszawskiej sali Relaks.
Czy jest możliwe, że Joanna Kołaczkowska zostanie “zastąpiona” w Kabarecie Hrabi? Robert Motyka nie pozostawił złudzeń.
Robert Motyka o następcy Kołaczkowskiej
Robert Motyka udzielił ostatnio wywiadu “kozaczek.pl”. Kabareciarz odniósł się w nim do tematu “zastępstwa” Joanny Kołaczkowskiej. Nasz reporter Jakub Szewczyk wspomniał o tym, że ostatnio Kabaret Hrabi zaprosił do gościnnego występu Wojciecha Kamińskiego. Przed artystą stanęło trudne wyzwanie. Z pewnością wiele osób będzie go porównywało do zmarłej Kołaczkowskiej. Co na ten temat uważa Robert Motyka?
Kabaret Harabi wraca z nowym repertuarem. Będzie Wojtek. Wojtek jest osobą, która absolutnie ani żadna inna nie ma takiej roli, żeby zastąpić Joasię. To jest po prostu Kabaret Hrabi w nieco innym wydaniu. Myślę, że panowie zostali, chcą iść dalej tą drogą. Myślę, że fani są bardzo ciekawi tego, jak to będzie wygląda – mówi nam Robert Motyka.
Robert Motyka wyraził nadzieję, że kabaret w nowym składzie również przypadnie do serca publiczności. Jak na razie widzi pozytywny odbiór.
Czytałem komentarze pod postem, który mówił o tym, że wracają, że ruszają. Myślę, że ta widownia hrabiowa jest przeogromna i sam chętnie się wybiorę na taki występ, żeby zobaczyć, jak to teraz wygląda. A na pewno jest to klasa najwyższa, bo to Hrabi przecież – dodał.
Cały wywiad z Robertem Motyką możecie zobaczyć poniżej.

