Tylko u nas! Po śmierci ojca wszystko się zmieniło. Stuhr o nowej roli i detoxie
Dwa lata temu Maciej Stuhr musiał pożegnać swojego ojca – legendarny aktor Jerzy Stuhr zmarł w lipcu 2024 roku. Coraz częściej mówi się o tym, kto wcieli się w jedną z jego najsłynniejszych ról, czyli Osła w piątej części “Shreka”. Według plotek to właśnie on ma zagrać tę postać. W wywiadzie dla Kozaczka aktor wprost odniósł się do tych spekulacji.
Kto wcieli się w rolę Osła w nowej części “Shreka”?
Jerzy Stuhr to legenda polskiego kina. Był gwiazdą takich filmów jak “Kiler” czy “Seksmisja”. Był również aktorem dubbingowym, a jego najsłynniejszą rolą zdecydowanie był Osioł z kultowych filmów animowanych o przygodach Shreka. Ostatnia główna część cyklu miała premierę w 2010 roku, a długo wyczekiwaną premierę piątej części przygód zielonego ogra zaplanowano już na przyszły rok.
Obecnie nadal nie znaleziono zastępstwa za zmarłego aktora. Ostatnia dekada życia Jerzego Stuhra była naznaczona problemami zdrowotnymi. W 2016 roku przeszedł zawał, w 2020 roku udar mózgu, natomiast w 2023 roku miał nawrót nowotworu krtani. Legendarna ikona polskiego aktorstwa zmarła 9 lipca 2024 roku, wprawiając w żałobę całą Polskę.
Czy Maciej Stuhr zastąpi rolę ojca w Shreku?
Rzeczywiście echa tej dyskusji do mnie dotarły, ale jak się pan domyśla, nie mam żadnego wpływu na decyzję, którą podejmą producenci, więc myślę, że na razie jeszcze poczekajmy z wypowiadaniem się na ten temat, dopóki nie będzie jakichś jednoznacznych decyzji – powiedział.
Gdyby takie zaproszenie padło, byłoby to oczywiście dla mnie i zaszczytne, i stresujące, bo trzeba by też dorównać oryginałowi, który wiemy jaki jest, niedościgniony, więc trochę mission impossible (niemożliwa misja przyp.red.), a co będzie to zobaczymy.
Maciej Stuhr opowiedział o swoim detoksie
Przez lata Maciej Stuhr nie unikał wypowiadania się na tematy polityczne, co przyniosło mu sporo słów krytyki. Obecnie jednak przebywa “na detoksie” od polityki. W wywiadzie dla Kozaczka został zapytany, czy poleca ludziom podobną przerwę.
Ja nie przepadam za dawaniem rad ludziom. Ja sobie rzeczywiście zrobiłem detoks i nawet trudno by mi było w tej chwili wrócić do chłonięcia mediów codziennego, jeśli chodzi o życie polityczne. Coś tam śledzę, no bo oczywiście nie chcę się odrealnić zupełnie, ale udało mi się jakoś złapać oddech, trochę równowagi.
Jak przyznaje, obecnie ma więcej czasu dla siebie i jest szczęśliwy.
Udaje mi się też mniej pracować po raz chyba pierwszy w życiu, nie licząc pandemii. Uprawiam sport, wyszedłem z wielu takich układów, w których tkwiłem przez lata. Dbam o swoje przyjaźnie, dbam o moją żonę, o moje dzieci, o moje relacje najbliższe. Myślę, że jestem w super momencie w życiu.




