Tylko u nas! Problemy Tańculi z nałogami zaczęły się już w dzieciństwie. Mocne wyznanie: “Jestem degeneratem”

Tańcula o nałogach, fot. Sptify/Kozaczek Tańcula o nałogach, fot. Sptify/Kozaczek

Arkadiusz Tańcula początkowo zdobywał popularność jako aktor, z czasem z przytupem wchodząc również w świat freak fightów. Niestety, jak to w tej branży bywa – uzależnił się od używek. W wywiadzie dla Kozaczka opowiedział przerażającą historię swojego uzależnienia.

Gwiazdy show-biznesu walczą z uzależnieniami

Uzależnienia nie są niczym nowym wśród gwiazd – show-biznes słynie z wielkich zarobków i wielkich imprez, na których nie brakuje używek, często niszczących życie. W branży nie milkną echa karier, które zostały zaprzepaszczone przez uzależnienia. Takich historii nie brakuje również w naszym kraju.

Arkadiusz Tańcula to postać szeroko znana w polskim show-biznesie, rozpoczął karierę w aktorstwie i muzyce, ale największe zainteresowanie zdecydowanie zdobył w świecie freak fightów. Środowisko to słynie z ostrych słów, konfliktów i kontrowersyjnych zachowań, nikogo więc nie dziwi, że pojawiają się tam także używki.

Zobacz więcej: Tak Trzaskowski rozgrzewa Warszawiaków w mrozy. Niebywałe co wymyślił

Tańcula opowiedział nam o swoim uzależnieniu

W wywiadzie dla kozaczek.pl Tańcula opowiedział o jego tendencji do nałogów.

Ja jak nie mam co robić, to wpadam w jakieś tam demony. Mnie wciągają nałogi i problemy i muszę mieć to przez to, że mam ADHD, ja muszę mieć cały czas coś do roboty, milion rzeczy. Tak jak teraz mam tę galę, to nie dość, że ją organizuję, robię te wszystkie programy, jeżdżę na różne wywiady, mam swój podcast, który dwa razy w tygodniu wypuszczałem, więc to jest naprawdę dużo, dużo pracy, żeby to wszystko nagrać – powiedział.

Jak przyznaje – bez tego jest nieszczęśliwy.

Robię muzykę, zacząłem też jakieś tam koncerty robić. Oprócz tego całą moją nadwyżkę finansową inwestuję w nieruchomości, więc gdzieś tam budujemy. Tam akurat nie potrzebuję dużo uwagi, no bo mam dobrego kierownika budowy i on się tym wszystkim zajmuje. W sumie tylko przelewy robię. No ale wiesz, ogólnie mnóstwo rzeczy i jak tylko to się dzieje, że ja nie mam co robić, to ja tak jestem kurde nieszczęśliwy.

Próbował walczyć z nałogiem, jednak w pewnym momencie zrezygnował.

Jak ja się zatrzymam gdzieś na chwilę, to po prostu wariuję i albo właśnie jakiś alkohol, imprezy i i dramat. Więc ja po prostu muszę być cały czas rozpędzony i nie można mnie zatrzymać. Nie mogę mieć nudy. Ja muszę coś robić. Jestem alkoholikiem, narkomanem, degeneratem. Ogólnie to jest z tego się nie da wyleczyć. No teraz trochę się ogarnąłem. W zeszłym roku w ogóle razem z Tomkiem, Szalonym Reporterem zaszyliśmy się, zrobiliśmy tę wszywkę alkoholową i był to rok trzeźwości. I co prawda ta wszywka wytrzymała gdzieś dziewięć miesięcy, ale nie uważam, że jakoś lepiej mi z tym było.

Zobacz więcej: Tylko u nas! “Będzie musiała go ratować”. Zaskakujące fakty o mężu Viki Gabor wyszły na jaw

Tańcula popadł w nałóg jeszcze w szkole

Jednak według Tańculi alkohol bywa pomocny – zwłaszcza w jego pracy.

Nie wiem czy to jest dobre dla społeczeństwa, że ja na przykład jak się napiję, jestem bardziej otwarty, wesoły i w niektórych sytuacjach to się przydaje. O, na przykład teraz jak jestem tym włodarzem Prime’u, to ostatnio była moja pierwsza konferencja, na której byłem trzeźwy i źle się tam czułem. Jakoś czułem takie zażenowanie i czułem jakiś taki niesmak, że coś jest nie tak, że nie pasuję tutaj. A na poprzednich trzech, bo dwie były do poprzedniej gali, normalnie sobie tam piłem na konferencji i bawiłem się świetnie. Wiem, że to alkoholik tak pewnie tłumaczy swój nałóg, że potrzebuję tego alkoholu, żeby lepiej się spełniać w tym zawodzie. No ale są freak fighty, patologia i po prostu żeby się zniżyć do tego poziomu, ja muszę chyba się napić i tak mi się wydaje i stwierdziłem, że po prostu już nigdy na trzeźwo nie będę tego prowadził.

Według niego alkohol pomaga mu w tworzeniu muzyki.

To jest mój cień i albo z nim walczysz, albo po prostu z nim się zaprzyjaźniasz i go wykorzystujesz. Ja na przykład wykorzystuję go, do tworzenia muzyki. Jak napiję się, to ja mogę całą noc siedzieć i wymyślać piosenki, pisać teksty, rozkminiać to wszystko. Więc jeżeli masz cień, to nie ma co z nim walczyć. Trzeba się z nim zaprzyjaźnić, wykorzystać go. Skoro i tak to masz robić, to zrób coś dobrego z tym. Nie wiem, takie mam podejście do tego.

Problemy z nałogiem zaczęły się już w szkole. Z alkoholizmem mierzyła się także jego matka, uczęszczał nawet na spotkania DDA, czyli grupy wsparcia działającej  z myślą o osobach, które dorastały w rodzinie dysfunkcyjnej z powodu alkoholizmu.

Mam ADHD, to ludzie z ADHD też mają większą skłonność, ale to od dziecka – u mnie w domu mama całe życie piła, teraz już nie pije od kilku lat, ale całe nasze dzieciństwo piła. Byłem DDA w gimnazjum, w ogóle to miałem dwa razy taką sytuację, że przyszedłem narąbany do szkoły, ale mnie nie wyrzucili z niej. Przenieśli mnie do innej klasy. Drugi raz mnie już mieli wyrzucić, ale nie wyrzucili, bo miałem wysoką średnią, bo ja w ogóle to jestem wysoko funkcjonującym alkoholikiem i nawet pomimo tego, że miałem nieodpowiednie zachowanie, przychodziłem pijany to zawsze miałem same piątki najwyższą jedną z najwyższych średnich w szkole, więc dlatego mnie nigdy nie wyrzucili.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Cała prawda o grobie Murańskiego. Rodzina ukrywała. Przyjaciel powiedział wszystko
Arkadiusz Tańcula fot. KAPiF
Arkadiusz Tańcula fot. KAPiF
Arkadiusz Tańcula fot. KAPiF
Arkadiusz Tańcula fot. KAPiF
Arkadiusz Tańcula fot. AKPA
Arkadiusz Tańcula fot. AKPA
Arkadiusz Tańcula fot. AKPA
Arkadiusz Tańcula fot. AKPA

 

 

 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze