Tylko u nas! Tajemnica butów Iwony Wieczorek. Sindre Sandemo wszystko wyjaśnił
Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek wciąż wzbudza ogromne zainteresowanie. Tajemnicze zniknięcie nastolatki nie zostało wyjaśnione do dziś, a spekulacje na temat tego, co się wówczas wydarzyło, wyrastają jak grzyby po deszczu. Dziennikarz kozaczek.pl Wiktor Słojkowski poruszył ten temat w rozmowie z Sindre Sandemo.
Zaginięcie Iwony Wieczorek
Co spotkało Iwonę Wieczorek? Na to pytanie wciąż nie udało się znaleźć odpowiedzi. Choć od tajemniczego zaginięcia nastolatki minęło już prawie 16 lat, sprawa nadal pozostaje nierozwiązana – młoda dziewczyna zniknęła bez śladu. W poszukiwania Iwony Wieczorek zaangażowani są ludzie z całej Polski, a przez lata powstają jedynie kolejne hipotezy, domysły oraz wiele teorii.
Wielokrotnie sugerowano, że mogła zostać porwana, pojawiały się nawet doniesienia, że widziano ją za granicą. Najczarniejsze scenariusze zakładały, że młoda kobieta została zamordowana. Co tak naprawdę spotkało dziewczynę? Do dziś nie udało się odpowiedzieć na to pytanie.

Zaangażowanie Janusza Szostaka w odnalezienie Iwony
Janusz Szostak był dziennikarzem i szefem fundacji “Na Tropie”, która zajmuje się szukaniem zaginionych. Napisał wiele książek o tematyce kryminalnej, z czego dwie poświęcił zaginięciu Iwony Wieczorek. O ile o pierwszej (pt. “Co się stało z Iwoną Wieczorek?”), która ukazała się w 2018 r., było bardzo głośno, tak informacje zawarte w drugiej (pt. “Kto zabił Iwonę Wieczorek?”), wydanej pod koniec września 2021 r. przeszły niemal bez echa.
Jak się okazuje, Szostak podczas pracy nad nią dokonał kilku znaczących ustaleń, które mogą okazać się ważne podczas próby rozwikłania zagadki zniknięcia Iwony Wieczorek.
Tajemniczy wątek butów Iwony Wieczorek
Rozmowa między Wiktorem Słojkowskim, a reżyserem badającym sprawę Iwony Wieczorek – Sindre Sandemo, w pewnym momencie zeszła na temat Janusza Szostaka i napisanych przez niego książek. Wiktor Słojkowski wspomniał, że miał przyjemność rozmawiać z wdową po Szostaku, panią Aldoną Błaszczyk–Szostak. Powiedział, co wtedy od niej usłyszał:
Pan Janusz pod koniec swojego życia mówił, żeby zwrócić uwagę na buty i że on to już wszystko wie. Tam jest syndrom, motyw taki, że w domu u pani Iwony były buty, które Iwona niosła na nagraniach z monitoringu. Tam padały pytania, o co chodzi z tymi butami. Mama mówiła, że kupiła sobie takie takie same. To oczywiście spowodowało również kolejną falę domysłów, że Iwona jednak dotarła do tego domu.
Ona chciała pokazać policji, jakie to były buty, i że te buty były bardzo nowe, że to były jej buty i Iwona ukradła je od niej tego wieczoru. Ona poszła z powrotem do sklepu i kupiła właśnie takie buty i pokazała policji, jakie to są buty. No i z tego powodu pojawiły się z powrotem te same buty w domu.



