Tylko u nas! Zwycięzca “The Voice” ujawnia, jak naprawdę wygrał program. Tego nikt nie wiedział
Jan Piwowarczyk zaledwie kilkanaście godzin po triumfie w 16. edycji ”The Voice of Poland” wciąż po ogłoszeniu wyników nie mógł uwierzyć, że to właśnie on został ogłoszony najlepszym głosem w Polsce 2025 roku.
W rozmowie z naszym reporterem opowiedział szczerze o emocjach, chaosie w głowie po ogłoszeniu wyników, decyzjach, które doprowadziły go do finału, oraz o tym, dlaczego uważa swoje zwycięstwo za „czysty absurd”.
O chwili, gdy usłyszał werdykt
Jan Piwowarczyk przyznaje, że moment ogłoszenia wyników nie przypominał wymarzonej euforii, a raczej… kompletne odcięcie od rzeczywistości. Zamiast radości pojawił się szok i pustka.
Słuchajcie, to jest jakieś absurdalne. Bardzo jestem wdzięczny wszystkim i też wszystkim, którzy głosowali i wszystkim uczestnikom. Dochodziły do mnie takie głosy, bo ludzie tak mówili, że mogę wygrać.
A gdy ogłoszono, że to on zwyciężył, nic się nie zmieniło:
Po ogłoszeniu dalej pustka. Ja nie wiem, ja nie czuję, że ja teraz z Tobą gadam i trzymam tę nagrodę. Jako wygrany. (…) Taki rollercoaster emocjonalny i tyle bodźców, tego normalny zdrowy człowiek (…) nie jest w stanie przyjąć.
Kulisy jego udziału i wybór trenerki
Choć dziś wielu widzi w nim faworyta, sam podkreśla, że nie wszedł do programu po to, by wygrać. Chciał… przełamać własny lęk.
Ale ja naprawdę przyszedłem do tego programu po to, żeby trochę się zderzyć z takimi swoimi (…) lękami, strachem przed sceną. (…) Występowanie na żywo to jest zupełnie coś innego. Jeszcze przed kamerami, więc to było takie pokonywanie barier.
Ujawnił również, że rok wcześniej… uciekł z programu. Dziś uważa, że wszystko wydarzyło się w odpowiednim momencie. A w dodatku wróciła Margaret.
(…) Ja też w zeszłym roku byłem, trochę stchórzyłem. Odszedłem przed blindami. (…) Stwierdziłem, że nie jestem gotowy i nie poszedłem na te blindy. Ale teraz wróciłem, więc chyba było warto. Ja myślę, że ja nie byłem gotowy wtedy na to. No i nie było Gosi, więc to jest naprawdę takie niesamowite.
Jakie ma plany po wygranej?
Jasiek przyznał szczerze, że do kwestii finansowych podchodzi bez zadęcia. Podkreśla, że nie czuje się mistrzem w zarządzaniu pieniędzmi. a razie jednak myśli przede wszystkim o pracy i wykorzystaniu momentu po wygranej:
Nie wiem. Nie można mnie pytać o takie rzeczy, bo ja nie umiem dysponować pieniędzmi. Myślę, że na pewno muzyka. Raczej będę celować w to, żeby to pieniądze dobrze przeznaczyć.
Zamiast myśleć o odpoczynku to mówi o pracy, nowych projektach i wykorzystaniu szansy, którą dał mu program. Podkreśla, że teraz najważniejsze jest, by nie zmarnować tego momentu i jak najlepiej go przełożyć na własną muzykę:
Będę robić wszystko, żeby wydawać swoją muzykę, żeby tworzyć treści, żeby wychodzić do ludzi. To się dopiero zaczęła praca, . Jak ktoś myśli, że to tutaj będą wakacje to nie będą.


Gratulacje Jasiu to zwycięstwo Ci się nalezalo od początku stawiałam na Ciebie naprawdę jesteś tego wart głowa do góry i rób to ci najlepsze bo fani trzymają mocno kciuki za Ciebie!