Tym obdarowywał swoich piłkarzy nieżyjący trener Jacek Magiera. Jego prezenty wprawiały wszystkich w osłupienie 

Jacek Magiera, fot. Instagram Jacek Magiera, fot. Instagram

Nagła śmierć Jacka Magiery wstrząsnęła całym środowiskiem piłkarskim. Wspomnienia o trenerze pokazują jednak, że był kimś znacznie więcej niż tylko szkoleniowcem, ponieważ wyróżniał się pasją, klasą i nietypowym podejściem do pracy z zawodnikami, które na długo zapadało w pamięć.

Polska piłka nożna w żałobie

Świat polskiego futbolu pogrążył się w żałobie po nagłej śmierci Jacka Magiery. Informacja, która pojawiła się w piątkowy poranek i wstrząsnęła nie tylko środowiskiem sportowym, ale także kibicami w całym kraju. Trudno pogodzić się z odejściem człowieka, który dla wielu był nie tylko trenerem, ale także autorytetem i inspiracją.

Trener Jacek Magiera miał zaledwie 49 lat. Jego śmierć potwierdził Polski Związek Piłki Nożnej, a w sieci natychmiast pojawiły się setki wpisów pełnych żalu, niedowierzania i wspomnień, Koledzy z boiska, zawodnicy oraz współpracownicy podkreślali jedno, że był człowiekiem wyjątkowym, o ogromnej klasie i niezwykłej kulturze osobistej.

Z ogromnym smutkiem żegnamy Jacka Magierę – wyjątkowego człowieka, trenera i piłkarza, który na stałe zapisał się w historii Legii Warszawa i całej polskiej piłki. Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci i w naszych sercach – napisał zespół Legii Warszawa.

Intelektualista z pasją

Jacek Magiera od wielu lat uchodził za jednego z najbardziej nietuzinkowych trenerów w polskim futbolu. Wyróżniał się nie tylko wiedzą sportową, ale także szerokimi zainteresowaniami i podejściem do pracy z zawodnikami. Jako magister historii, który obronił pracę pt. „Historyczna i heraldyczna emblematyka na podstawie klubów piłkarskich” na Wydziale Filologiczno-Historycznym Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, oraz pasjonat literatury, często sięgał po rozwiązania wykraczające poza standardowe metody motywacji.

W środowisku mówiło się, że był prawdziwym intelektualistą. Uwielbiał książki i traktował je jako ważne narzędzie rozwoju nie tylko dla siebie, ale także dla swoich podopiecznych. Wierzył, że odpowiednia inspiracja może wpłynąć na mentalność zawodnika równie mocno, jak trening na jego formę fizyczną. Potrafił dotrzeć do ludzi nie tylko jako trener, ale przede wszystkim jako człowiek, który rozumie, jak ważna jest praca nad sobą.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Doda usłyszała o wypowiedzi Blanki Lipińskiej i się zaczęło!

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jego pracy było obdarowywanie piłkarzy… prezentami, które miały głębsze znaczenie. Nie były to jednak typowe upominki, bo każdy z nich niósł ze sobą konkretną myśl i przesłanie. Trener Magiera doskonale wiedział, że słowo potrafi zmotywować równie skutecznie jak trening. Dlatego sięgał po literaturę, która miała inspirować, skłaniać do refleksji i pomagać zawodnikom spojrzeć na swoją karierę z innej perspektywy.

Dla wielu piłkarzy były to wyjątkowe momenty i takie gesty zostają w pamięci na długo i często znaczą więcej niż oficjalne przemowy czy motywacyjne hasła.

Książki z przesłaniem

Najbardziej znana anegdota związana z Jackiem Magierą dotyczy jego miłości do opowiadania “Szczęście czy fart?” autorstwa hiszpańskich pisarzy Aleksa Roviry Celmy i Fernando Triasa de Besa,  która stała się dla niego swoistym drogowskazem życiowym. Trener był nią tak zafascynowany, że wykupił cały dostępny nakład w Polsce, czyli ponad 700 egzemplarzy. Publikacje trafiły do jego znajomych, współpracowników, młodych trenerów i piłkarzy. Każdy, kto otrzymał taki prezent, wiedział, że stoi za nim coś więcej niż tylko gest, to była próba przekazania ważnej życiowej lekcji. Co więcej, otrzymał ją Jarosław Szandrocho, który od trzydziestu lat jest fizjoterapeutą Śląska Wrocław.

Tym bardziej będzie to dla mnie szczególna książka. Oczywiście od razu przeczytałem, bo trener zawsze o to pytał, kiedy dawał książkę. Na pewno zwraca ona uwagę na wiele aspektów życia. Że szczęście jest szczęściem, fart jest fartem, ale na szczęście i farta trzeba zapracować. Żeby mieć szczęście w życiu, to bardzo ciężko trzeba na to pracować. Tak jak mówią, że szczęście sprzyja lepszym, to właśnie lepszym, z tego względu na to, że na to szczęście się pracuje. (…) Jest to nie do uwierzenia. Taka informacja rano… Człowiek nie potrzebuje kawy. Do tej pory mam miękkie nogi, ciężko cokolwiek powiedzieć, bo nie ma mądrych słów na to, żeby określić tę stratę. Nie tylko dla piłki, dla ludzi, którzy z nim przebywali, którzy wyciągali te wszystkie jego sentencje, które miał na temat różnych spraw życiowych   – opowiadał w rozmowie z TVN24.

Zobacz więcej: Wielki prezent od Skolima dla fanów. “Jako pierwszy w Polsce…”

Nie brakowało też bardziej bezpośrednich akcentów. W jednym z przypadków trener wręczył zawodnikowi – Michałowi Kucharczykowi, książkę pt. “Boso, ale w ostrogach” z krótką, ale bardzo dosadną dedykacją, która miała zmotywować go do działania i pracy nad sobą. 

Kuchy, ogarnij się w końcu – napisał Magiera.

Po jego śmierci głos zabrało wiele osób, które miały okazję z nim pracować. Wspomnienia są pełne emocji, ale też ogromnego szacunku. Podkreślają, że był człowiekiem, który potrafił inspirować innych nie tylko jako trener, ale także jako mentor i przyjaciel.

To nie do uwierzenia… nie ma słów, by opisać tę stratę — przyznają jego współpracownicy.

Jacek Magiera na zawsze zapisał się w historii polskiej piłki. Nie tylko dzięki wynikom sportowym, ale przede wszystkim dzięki temu, jakim był człowiekiem. A takich ludzi się nie zapomina.

Zobacz więcej: Steczkowska sprzedawała na targu. Klienci nie wierzyli w to, co widzą
Nie żyje Jacek Magiera/AKPA
Nie żyje Jacek Magiera/AKPA
Nie żyje trener reprezentacji Polski, Jacek Magiera, fot. Instagram
Nie żyje trener reprezentacji Polski, Jacek Magiera, fot. Instagram
Jacek Magiera/AKPA
Jacek Magiera/AKPA
Jacek Magiera z żoną, fot. KAPiF
Jacek Magiera z żoną, fot. KAPiF
Jacek Magiera/AKPA
Jacek Magiera/AKPA
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu, asystentka influencerów oraz na 4INFlu.pl

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze