Po sieci krąży dowcip, że jednostka miar stosowana do Grycanek to gigamajty.

Z pewnością niemałe „majty” miała też na sobie Karolina Szostak.

Prezenterka na premierę filmu Sęp przyszła w tak obcisłej spódnicy, że pod tkaniną można było sobie wyraźnie zobaczyć, jaki fason ma noszona przez nią pod spodem bielizna.

Mimo dostępności bielizny, która nie odznacza się pod ubraniem, Szostak nie przejmuje się paroma kreskami tu czy tam. Może uważa, że to jest sexy?
 

&nbsp

Ups, ktoś tu zaliczył bieliźnianą wpadkę (FOTO)

Ups, ktoś tu zaliczył bieliźnianą wpadkę (FOTO)

Ups, ktoś tu zaliczył bieliźnianą wpadkę (FOTO)

Ups, ktoś tu zaliczył bieliźnianą wpadkę (FOTO)