Uważaj na ten kolor! Wizjonerka Aida ostrzega. Możesz tego nie zauważyć
To, co masz na sobie, może działać jak tarcza… albo jak cichy złodziej energii. Wizjonerka Aida Kosojan-Przybysz przekonuje, że kolory ubrań wpływają nie tylko na wygląd, ale też samopoczucie i relacje z innymi. Ostrzega przed bezmyślnym podążaniem za trendami i tłumaczy, dlaczego po niektórych spotkaniach czujemy się wyczerpani oraz jak się przed tym chronić.
Ubranie to nie przebranie
Aida Kosojan-Przybysz podchodzi do tematu mody w sposób, który dla jednych może brzmieć zaskakująco, a dla innych… podejrzanie trafnie. Według niej ubranie nie jest wyłącznie estetycznym wyborem. To coś znacznie więcej — element, który może wpływać na naszą energię, nastrój i sposób, w jaki odbierają nas inni ludzie. Wizjonerka podkreśla, że jednym z największych błędów jest ślepe podążanie za trendami. To, co jest modne, nie zawsze jest dobre dla konkretnej osoby.
Ubranie to nie przebranie.
Jak tłumaczy, każdy kolor niesie ze sobą określoną energię. Problem pojawia się wtedy, gdy wybieramy barwy, które nie współgrają z naszym aktualnym stanem psychicznym lub emocjonalnym.
Kolor daje lub kolor zabiera.
To właśnie dlatego , po niektórych spotkaniach, imprezach czy nawet zwykłym dniu pracy czujemy się wyczerpani, mimo że fizycznie nic szczególnego się nie wydarzyło. Aida zaznacza, że nie chodzi wyłącznie o kontakt z innymi ludźmi. Według niej również sama rzecz, którą mamy na sobie, może wpływać na nasze samopoczucie.
Człowiek czuje się po zdjęciu jakiegoś ubrania, po jakimś przyjęciu wypompowany. To nie tylko robi oko ludzkie, że człowiek traci moc, ale również rzecz potrafi przynieść czasami człowiekowi wielkie szczęście i powodzenie, albo go zamknąć.
W tym kontekście zwraca uwagę na popularne kolory i trendy. Very Peri ma pobudzać kreatywność i wyobraźnię, Butter Yellow wnosić lekkość i optymizm, a Mocha Mousse, uznany za kolor roku 2025 ma sprzyjać stabilności i harmonii. Jednocześnie podkreśla, że nawet najmodniejszy odcień może zadziałać odwrotnie, jeśli nie „rezonuje” z osobą, która go nosi.
Czerwień jako tarcza
Szczególne miejsce w tej opowieści zajmuje kolor czerwony. To właśnie on ma najsilniejsze właściwości ochronne. Nie chodzi tylko o to, że przyciąga uwagę. Czerwień ma tworzyć symboliczną barierę między człowiekiem a negatywną energią otoczenia. Wizjonerka przyznaje, że przekonanie to wyniosła z domu rodzinnego.
Moje babcie obydwie były mistycznymi babciami i czerwony kolor symbolizował odpędzanie wszelkiego zła, tego widzialnego i niewidzialnego.
Według niej czerwień działa w bardzo prosty, ale skuteczny sposób m.in. skupia uwagę innych na sobie, a nie na osobie, która ją nosi. W efekcie trudne emocje, zazdrość czy nieprzychylne spojrzenia nie mają „dostępu” do człowieka w taki sposób, jak zwykle.
Przede wszystkim to jest kolor, który woła. Na czerwień się patrzy, na czerwień się chce patrzeć.
Agrafka i czerwona nitka
Nie zawsze jednak można pozwolić sobie na wyraziste kolory. W takich sytuacjach warto sięgnąć po subtelne dodatki, które od lat funkcjonują jako symbole ochronne. Jednym z nich jest zwykła agrafka. Dla większości to drobiazg bez znaczenia, ale według wizjonerki sposób jej przypięcia ma ogromne znaczenie.
Moja babcia Margo zawsze mówiła, że w zależności od tego, jak będzie agrafka wpięta, od tego zależy, co ona ma dokonać.
Aida tłumaczy, że przypięta ostrzem do góry działa ochronnie, poziomo pomaga odzyskać równowagę, a skierowana w dół sprawdza się w momentach silnego napięcia. Taki prosty gest ma pomagać w „uwolnieniu” nagromadzonych emocji.
Jak człowiek jest bardzo w takiej przestrzeni napięty, emocjonalnie rozdrażniony, to najlepiej agrafkę zapinać tą głową w dół. Złe emocje, złe intencje drugiego człowieka, to są takie bańki mydlane, które po prostu pękają.
Podobną funkcję przypisuje czerwonej nitce noszonej na nadgarstku. To symbol znany od pokoleń, który według niej tworzy granicę między człowiekiem a otoczeniem.
Ten kolor jest w tym momencie taką granicą między tobą a osobami, które obdarzają cię czasami trudnym spojrzeniem. Tak samo spojrzenie, trudne spojrzenie drugiego człowieka, ono po prostu się roztrzaskuje.




