Victoria Beckham rozstanie się z Davidem?
Jak pisze Daily Mail, wkrótce małżeństwo Beckhamów czeka próba wierności i dojrzałości. W styczniu David opuszcza Los Angeles i odlatuje do Mediolanu. Będzie tam trenował od dwóch do czterech miesięcy.
Posh nie chce opuszczać Stanów. Nie przepada za Mediolanem, nie chce też odrywać synów od szkolnych obowiązków i środowiska, w którym dobrze się czują.
Wraz z informacją o wyjeździe Davida w mediach odżyły dawne plotki o zażyłości, jaka łączyła go z Rebeccą Loos i ostatnie pogłoski o imprezowym stylu życia piłkarza prowadzonym w Stanach. Podobno Beckham zasmakował w “wypadach\” z kolegami i choć nie pozwalał sobie na zbyt wiele (wypijał najwyżej piwo lub dwa), wciągnęło go nocne życie, a powodzenie, jakie miał u kobiet, nie było mu ponoć obojętne.
Victoria ma nadzieję, że podczas pobytu męża w Europie będą się spotykać w weekendy – co tydzień. Lub, w najgorszym przypadku, co dwa tygodnie…
no no no ciekawe…..
Widzisz, Viki, gdybyście zamieszkali w Polsce, pracodawca Davida musiał by wam płacić rozłąkowe, a tak musicie się zadowolić marnym, wartym kilka milionów bagsów, kontraktem.
No ciekawe Milan rośnie w siłe Inter teraz będzie teraz miał wilkiego rywala do mistrza we Włoszech
Susie, 26-10-08, 10:06 napisał(a):Ja bym z nim pojechała.
Wystawiają swoje małżeństwo na próbe. No cóż kiedyś musiało to nastać.
Ja bym z nim pojechała.
gość, 26-10-08, 17:12 napisał(a):Widzisz, Viki, gdybyście zamieszkali w Polsce, pracodawca Davida musiał by wam płacić rozłąkowe, a tak musicie się zadowolić marnym, wartym kilka milionów bagsów, kontraktem.Nie no!!!Koment roku!!!Naprawdę uśmiałam się do łez!!!!hahahahahahahhaha Dobre!
Ach, to straszne xD
a victoria podpisała przsecież kontrakt z tv Berlusconiego na program podobny do tego, który kręciła prznosząc się do USA. Ma dostać za to ileś tam naście milionów, więc myślę, że troszkę łatwiej się jej bedzie pogodzić z przeprowadzką 😉
Mimo, iż artykuły pisane są o kompletnych bzdurach to poziom stylu tych tekstów jest równy poziomowi tekstu, który zredagowałby czwartoklasista, doprawdy.