W salonie Moschino wymyślono przezwisko dla niezbyt bogatych klientów

moschino-g-R1 moschino-g-R1

Shamael Lataillade, była pracownica salonu Moschino w West Hollywood wniosła pozew przeciwko personelowi sklepu. Kobieta twierdzi, że była dyskryminowana w miejscu pracy, była też świadkiem rasistowskich komentarzy personelu pod adresem ciemnoskórych klientów.

Modelka RPA karmiła dzieci w rękawiczkach – oskarżono ją o rasizm

Lataillade twierdzi, że ciemnoskórzy klienci, którzy nie wyglądali na zbyt majętnych, byli nazywani “Serena” (aluzja do ciemnoskórrej tenisistki, Sereny Williams). Pracownicy mieli śledzić ich kroki i bacznie się przyglądać zachowaniu w salonie.

Była pracownica pozwała swojego pracodawcę także za rasistowskie komentarze pod jej adresem. Kobieta, której korzenie wywodzą się z Haiti, miała usłyszeć od swojego zwierzchnika, że praktykuje voodoo.

Polska nastolatka znaleziona martwa w angielskiej szkole! Zginęła przez RASIZM?

Amerykańskie media nie zostawiają suchej nitki na marce, której pracownicy w ten sposób odnoszą się do ludzi. Pisze się o toksycznym środowisku branży fashion, która tylko pozornie jest elegancka i “high-endowa” a faktycznie wykorzystuje ludzi i traktuje ich jak śmieci.

W salonie Moschino wymyślono przezwisko dla niezbyt bogatych klientów

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

42 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ja byłam ostatnio w douglasie w Piasecznie i dziewczyna była mega miła. Co najważniejsze nie proponowała mega drogich kosmetyków tylko polecała w promocji. Zaczęła mnie nawet malować. Na koniec dostałam sporo próbek.

Miałam kiedyś taka niezbyt przyjemna sytuację w sephorze kiedy chodził za mną ochroniarz. W pewnej odległości ale był tak natarczywy że odechciało mi się tam chodzić. Nie jest to przyjemne a ocenianie ludzi po stroju to żenada. Nie każdy lubi chodzić oklejony metkami widocznymi z kilometra. Za granicą po tym rozpoznają Polaków i Rosjan.

16:03 moja sąsiadka tam pracuje. Wcześniej pracowała w sklepie spożywczym. Ma męża z bardzo bogatej rodziny. Sam jest radcą prawnym. Tak więc nie mierz wszystkich swoją miarą i miarą Twojej mamusi. Ona nie musi pracować, ale chce, bo nie chce być pasożytem społecznym i utrzymaną. Nie jest ambitna, ale woli mieć taką pracę niż żadnej.

Jesli ktos jest tak glupi, ze podobaja mu sie ubrania z miskami to zasluguje na to zeby sie z niego nasmiewano

gość, 10-01-19, 04:28 napisał(a):Maja wlasne biznesy i zyja z mezow i chca pracowac sprzedajac kosmetyki w Douglasie?! Szok! Jak mozna byc takim durnym zeby majac ciekawsze mozliwosci pracowac jako sprzedawca kredek do oczu! Ani to dobrze patne ani kreatywne! Usiasc nie moga, nogi im w tylko wlza, a one marnuja swoje zycie na krazenie przez 8h po sklepie i wciskaniu ludziom kosmetykow?! Coz, skoro tak niemadre to zasluguja i na niskie pensje i na kiepskie zycie!

Do 4:28 mnie tez rozbawilas. Sprzedajecie na lewo testery i probki? Jakie swoje biznesy? nie mialabys czasu na wolontariat w drogerii. Poza tym marze sa tak ogromne, ze wygodniej i taniej kupic przez net.

Nigdy nie lubiłam robić zakupów w Douglasie. Pracownice są natarczywe i patrza się na każdego jak na potencjalnego złodzieja. Dosłownie czułam się tam osaczona. Nigdy natomiast nie spotkałam się z czyms takim w House of Fraser czy Debenhamsie mimo, że marki znacznie przewyższają Douglasa.

Mieszkam za granica i rzeczywiscie tylko w Polsce sa “jacys ochroniarze w zwyklych sklepach tyou h&m czy media ekspert” ktorzy patrza od razu na rece jak wchodze. Smiac mi sie chce, bo czlowiek inaczej jest traktowany w naprawde drogich sklepach typu gucci. Tam wszyscy sa bardzo mili i nikt nie chodzi za toba zobaczyc czy czegos nie ukradniesz. A co do polskich perfumerii to nie wiem skad oni te ceny biora. Okropnie wszystko drogie, drozej niz za granica, gdzie zarobki w PL sa niskie. Dzwine

Do 4:28? To wy tam charytatywnie pracujecie???? Ahahaha 80 procent ekspedientek ma mężów z biznesami??? To po co wy tam pracujecie, może te biznesy są tak wielkie, że dorabiacue podprowadzaniem gratisów przeznaczonych dla klientów? Ahaha, nie ma hak to humor na dzień dobry.

Bawi mnie ten news o tyle, ze pracując w sklepie marki premium na studiach zdarzyła nam sie jedna kradzież w ciagu dwóch lat, a dokonał jej chłopak ubrany wlasnie w moschino 😉

Ja też nie lubię robić zakupów w Douglas chociaż to też zależy w której galerii. Może już nie chodzi o strój ale o to że faktycznie panie tam pracujące obcinaja wszystkich wzrokiem poprostu gapia się cały czas, nie można spokojnie pooglądać zastanowić się. Za to w Sephorze spoko – właśnie Ze względu na obsługę nie kupuje w Douglas

Potwierdzam, Douglas to dno. Personel w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Ekspedientki straszne, wiecznie stoją plotkuja, na klientów patrzą,, po co wogole tu przyszedłes,,. Powinni w końcu wyznaczyć im jakieś standardy obsługi.

Nie pomyślałyscie przypadkiem, że zachowanie pracownic nie zależy od sieci a od zarządzania i personelu konkretnego salonu? W Douglasie w moim mieście obsługa jest miła i nikt nie wychodzi bez gratisów nawet przy najmniejszych zakupach, obojętnie jak jest ubrany. Natomiast w niektórych innych sieciach czułam się nieraz jak lekcewazony intruz.

A wy myślicie, ze w zwykłym lidlu czy zabce pracownicy nie maja ksywek dla pewnych klientów? Albo, ze w zwykłych drogeriach ochroniarze nie przyglądają sie dokładniej konkretnym osobom, oceniając wlasnie po wyglądzie?

Moze musza oddawac z wlasnych pieniedzy za kradzieze?I w tych sklepach gdzie ich kierownictwo najbardziej cisnie jest taka atmosfera?

Co wy z tym Douglas’em? Ja wiem, że dla niektórych to zaszczyt coś tam kupić ale najczęściej to są to średnio zamożne panie, które odkładają pół roku na perfumy a potem dumne z głową do góry chodzą po galerii szpanując torebeczka z nazwą salonu… Tam kupują bardzo bogaci albo idioci, którzy przepłacają przecież w necie /mowa o dobrych sklepach/ można kupić wszystko 30% taniej. …

Nie będziecie nadtęte- to was beda dobrze traktowac

“Tak. Douglas to śmiech na sali. Panie zarabiające miesięcznie tyle ile niektóre z nas zostawiają tam w miesiącu na kosmetyki traktują mnie jak złodzieja gdy wskocze na szybko w dresie przed zamknięciem. Złożyłam oficjalną skargę do centrali. Otrzymałam odpowiedź. Zachęcam wszystkich do takiego dzialania”Nie skichaj się 😉 Pracuje w douglasie i moge cie zapewnić ze wiekszosc z pracownikow nie zyje z pensji, tylko mają swoje biznesy i mezow z wlasnymi firmami. 80% personelu tak ma. Wlasnie przez takie baby jak ty personel chocby chcial to nie jest mily. Wal sie

Mnie smieszy do dzis sytuacja, ktora spotkala mnie w rossmanie. Bylam akurat ubrana elegancko, klasycznie, w szpilki, plaszcz itd. Potrzebowalam podkladu, bo ten ktorego aktualne uzywalam, nie pasowal mi. Ludzi w rossmanie bylo malutko. Kraze miedzy polkami, a lustrem, biore z testwrow rozne podklady, smaruje na rece, ide do lustra, przykladal do twarzy. I tak sie lrece, szukam. W pewnej chwili widze, ze przyszedl ochroniarz i mnie obswrwuje:D udaje ze coa oglada, ale caly czas obserwuje. Sytuacja byla absirdalna, bo ludzi praktycznie nie bylo. Na podkladzie w kamerze na pewno widzieli, ze sprawdzam podklady z testerow, ale nie podeszla zadna pracownica z rossmana, rtlko oxhroniarz przyszedl. Takze naprawde, olewajcie takie sytuacje i smiejcie sie, bo swiadczy to wylacznie o niemysleniu obslugi sklepu.

w polsce to samo wejdz to jakiegokolwiek salonu bez markowej torebki to cie babki zz lady beda swidrowaly wzrokiem jak najgorszego przestepce

Ja tam się nie dziwię. Pełno jest teraz złodziei. Trzeba pilnować. Jednak osoba nawet najlepiej ubrana może iść kraść. To nie zależy od wyglądu. Babki pilnują normalnie ubranych kobiet, a damulki kradną.

Dajcie dziewczyny spokoj, jestescie przewrazliwione. Olejcie to

Tak. Douglas to śmiech na sali. Panie zarabiające miesięcznie tyle ile niektóre z nas zostawiają tam w miesiącu na kosmetyki traktują mnie jak złodzieja gdy wskocze na szybko w dresie przed zamknięciem. Złożyłam oficjalną skargę do centrali. Otrzymałam odpowiedź. Zachęcam wszystkich do takiego dzialania

Haha a kim byli ci pracownicy? Sami byli biedakami, ktorzy nie osiągneli niczego poza pracą w sklepie (nie obrazając pan w sklepie pracucjacych, a zachowywali się jakby sami byli szejkami.

Kazar w galerii bałtyckiej, panie tam robią to samo.mam dużo torebek i butów z kazara ale ubieram się nie jak słup reklamowy, panie tam kasuja mnie jakbym przyszła coś ukraść, dopóki nie idę do kasy, żenada niestety. Za to Kazar na szadolkach, super mega obsługa

gość, 09-01-19, 16:39 napisał(a): klient nie ma obowiązku kupować jeśli nic mu się nie podoba, często mam tak,że czegoś potrzebuję ale jakość towaru jest rozczarowująca…i co mam kupić na siłę bo Ty chcesz premię? Rozumiem, że chcesz zarobić ale bądźmy szczerzy – każdy płaci za zakupy ze swojego portfela więc chce przemyśleć zakup…

16:39Przez takie zadufane sprzedawczyni, nie robię zakupów w stacjonarnych salonach. Wolę zamówić przez internet, same sobie szkodzicie traktowaniem klienta z góry.

U nas jest tak samo …na co dzien zakladam trampki i kurtke skorzana,chodzac po Douglasie i wybierajac kosmetyki mialam wrazenie,ze panie z obslugi zrobia blokade przy wejsciu.Byly przekonane,ze bede uciekac.Przy kasie placac 1400 zl Pani poprosila o dowod zeby potwierdzic wlasciciela karty.Powinnam poprosic menagera ale zlewam to.

Mialo byc auto

Bylam w douglasie, ubrana naprawde bardO luzno, byle jakie apodnie, botki, jedynie plaszcz mialam drogi, ale klasyczny. Bez makijazu. Nie odczulam zadnego zlego traktowania. Od razu przyszla ekspedientka z pomoca, kiedy szukalam perfum. Moze zdarzaja sie przypadki zlego traktowania klientow, ale to rzadkosc, incydenty ktore po prostu zostaja w pamieci. Przeciez tam pracuja normalne kobiety i doakonale sobie zdaja sprawe, ze ludzie roznie sie ubieraja.

gość, 09-01-19, 16:06 Osobiscie nie zawracam sobie głowy ciuchami ubieram się jak mi wygodnie i raz faktycznie zupełnie przypadkowo będąc w miescie weszłam na chwilke do galerii.Byłam ubrana na luzaka getry i zwykła bluzka gdy weszłam do pewnej drogerii poczułam się jak złodziej bo personel chodził za mna krok w krok nawet spokojnie nie mogłam poszukać ulubionych perfum męża.A mina pań przy kasie jak płaciłam za męża i swoje perfumy bezcenna…

gość, 09-01-19, 16:06 Osobiscie nie zawracam sobie głowy ciuchami ubieram się jak mi wygodnie i raz faktycznie zupełnie przypadkowo będąc w miescie weszłam na chwilke do galerii.Byłam ubrana na luzaka getry i zwykła bluzka gdy weszłam do pewnej drogerii poczułam się jak złodziej bo personel chodził za mna krok w krok nawet spokojnie nie mogłam poszukać ulubionych perfum męża.A mina pań przy kasie jak płaciłam za męża i swoje perfumy bezcenna…

W Polsce jest to samo… patrza na Ciebie jakbyś Był a zlodziejka i do tego oceniają po wyglądzie. Dlatego jak przelatuje do pl to specjalnie ubieram się tanio i aż im gil skacze jak mnie obsluguja a ja mam polewę

Wole suto niz torebke

Mam wlasna firme i pracuje na duzych budowach, po pracy, w dzinsah i koszuli weszlam do salonu appla, i facet powiedzial, mi ze jak chce tablet to moge wziac na raty!

Polska to bardzo biedny kraj. Dlatego nie ma tu salonów tylko sieciowki.

Widzę to dzień w dzień. Osoby, których nie stać na marki premium błąkają się po salonach i szukają niewiadomą czego. Mam jedną klientkę, która od lat systematycznie przychodzi co tydzień. Nigdy nic nie kupiła i pewnie nie kupi. Nie wiem.. Samotność to czy nuda? Chodź, zagaduje, męczy a przecież sprzedawcy mają premie od sprzedaży nie od zabawiania.

wole sie ubierac w sieciowkach niz kupowac snobowane ciuchy szyte za dolara , ktorych tylko metka kosztoju i to niebotycznie drogo – to zenada w czasach gdy tyle ludzi gloduje, ludzi i zwierzta – bogate tepe strzaly – spozytkujcie swoja kase na cos sensownego niz placenie snobowatym markom za ich szmaty

Ja zawsze bedac w jednej zapewne kazdu wie jakiej drogerii czuje sie jak złodziejka. Personel śledzi dosłownie każdego bibułki matujace kosztuja..100zł.

Akurat Serena to trafne okreslenie.

Idźcie do Douglasa w zwykłych ciuchach….

Jestem biednym Polakiem co mnie to ?