Wendzikowska zaskoczyła wyznaniem o narzeczonym. Nie spodziewacie się, gdzie się poznali
Anna Wendzikowska od kilku miesięcy coraz częściej daje do zrozumienia, że w jej życiu prywatnym zaszły duże zmiany. Dziennikarka, która w przeszłości otwarcie mówiła o trudnych doświadczeniach w relacjach i problemach ze zdrowiem psychicznym, dziś wygląda na szczęśliwą i spełnioną. Teraz postanowiła opowiedzieć fanom historię swojej nowej miłości i zdradziła, że droga do poznania narzeczonego wcale nie była tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
Anna Wendzikowska znów zakochana. Nowy rozdział po trudnym czasie
Anna Wendzikowska od lat funkcjonuje w świecie mediów i show-biznesu, ale jej życie prywatne wielokrotnie było tematem publicznych dyskusji. Dziennikarka w ostatnim czasie mówiła otwarcie o depresji i o tym, że musiała nauczyć się prosić o pomoc, kiedy wszystko zaczęło ją przerastać.
Dziś jednak podkreśla, że jest w zupełnie innym miejscu. W jednym z ostatnich nagrań przyznała, że w jej życiu pojawił się ktoś wyjątkowy i że znów patrzy w przyszłość z nadzieją. Media zdążyły już sfotografować ją z partnerem podczas wspólnego wyjścia do restauracji, a sama zainteresowana coraz chętniej dzieli się szczegółami tej relacji.
Anna Wendzikowska zdradziła, gdzie poznała narzeczonego
Wendzikowska postanowiła opowiedzieć obserwatorom, jak zaczęła się jej znajomość z obecnym narzeczonym. Jak się okazuje, wszystko zaczęło się od aplikacji randkowej, choć początek tej historii wcale nie był romantyczny.
Pytacie mnie, to wam powiem, bo przecież ja szczera dziewczyna jestem. Mojego narzeczonego poznałam przez aplikację randkową, tak jak się większość z nas w dzisiejszych czasach poznaje – mówiła w nagraniu.
Dziennikarka zdradziła, że wcześniej korzystała z innej popularnej aplikacji, ale została z niej zablokowana. Powód okazał się dość zaskakujący.
Zostałam zablokowana za pogwałcenie praw autorskich, za używanie zdjęć Ani Wendzikowskiej, którą według nich nie byłam. Było kilku chłopaków, którzy zaczynali rozmowę od: “Udowodnij, że jesteś Anią Wendzikowską”. No to tak się rozmowy ze mną nie zaczyna. I chyba mnie zgłosili – opowiadała.
Jak dodała, cała sytuacja była dla niej absurdalna, ale z perspektywy czasu potrafi się z niej śmiać.
Dziennikarka podkreśliła, że znalezienie partnera nie wydarzyło się z dnia na dzień. Choć dziś mówi o narzeczonym z dużą czułością, przyznaje, że zanim się poznali, minęło sporo czasu.
Nie powiem wam, że w tygodniu, gdy założyłam konto, już poznałam mojego narzeczonego, bo to by nie była prawda. Trochę to trwało. To była droga przez mękę – powiedziała, zapowiadając, że szczegóły tej historii opowie dopiero w kolejnych nagraniach.
Wendzikowska zaznaczyła też, że chce dawkować emocje i nie zamierza od razu zdradzać wszystkich szczegółów swojej relacji.
Wendzikowska dziś. Spokój zamiast chaosu
Jeszcze niedawno dziennikarka mówiła, że przechodzi trudny okres i uczy się na nowo dbać o siebie. Teraz coraz częściej pokazuje w mediach społecznościowych, że odzyskała równowagę i skupia się na tym, co daje jej poczucie bezpieczeństwa.
Nowy związek wydaje się ważną częścią tej zmiany, choć sama Wendzikowska podkreśla, że najważniejsza była praca nad sobą.
Na razie nie wiadomo, kiedy zdradzi więcej szczegółów dotyczących narzeczonego, ale wszystko wskazuje na to, że ta historia dopiero się zaczyna i że tym razem naprawdę ma szansę na szczęśliwe zakończenie.
@aniawendzikowska jak pojąć kogoś wartościowego w dzisiejszych czasach? (wiem, to nie jest łatwe) odpowiadam na pytanie, jak poznałam mojego narzeczonego i dzielę się moim (niezbyt fajnym) doświadczeniem z Tindera
♬ original sound - Ania Wendzikowska




