Weronika Rosati o kupowaniu drogich torebek
Ceny torebek przewyższają nieraz ceny samochodów. I o co to wszystko? O kawałek skóry ze znanym logo? Ano właśnie o to.
Zobacz: Internauci nie byli zachwyceni stylizacją Rosati. Teraz ocenia ją Horodyńska
Niedawno Zosia Ślotała zapewniała, że robi coraz bardziej przemyślane zakupy. I najwyraźniej obowiązuje aktualnie moda na myślenie przed kupowaniem.
Na pewno nie kupuję kompulsywnie, moje zakupy są raczej przemyślane, wyczekane i zazwyczaj czekam na przeceny – mówi Weronika Rosati w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.
Może jest to mniej przyjemne, bo fajnie jest pójść do sklepu i sobie dać zupełnie luz, kupować co się chce. Wolę uzbierać sobie i poczekać na coś, na przykład na dobrą torebkę, żeby mieć jedną niż na przykład dziesięć średnich – dodaje.
Zobacz: Weronika Rosati o swojej karierze: Nie nastawiam się na żadne przełomy
Pochwalacie?


Nocnik
Jedną drogą na tydzień 😉 Wolę 10 średnich dużych, małych, w różnych kolorach pasujących do różnych stylizacji. I tak te 10 są tańsze niż jej jedna 😉
Ludzie mniej hejtu więcej dystansu i uśmiechu !
[b]gość, 22-12-16, 11:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-16, 10:26 napisał(a):[/b]Niefirmowe rzeczy bez metki także są ładne i tańsze. Nie zawsze trzeba świecić logo w oczy. Poza tym mama Weroniki jest projektantką więc zakup ciuchów odpada przynajmniej w jakimś procencie bo ma za darmo lub wypożyczone…A czy te niefirmowe rzeczy bez metki sa równie dobrej jakości i maja np dożywotne gwarancje, jak birkin?[/quote]No pewnie nie mają, ale czy naprawdę masz ambicje przejścia przez życie z jedną, niezniszczalną torebką pod pachą 😉
Niefirmowe rzeczy bez metki także są ładne i tańsze. Nie zawsze trzeba świecić logo w oczy. Poza tym mama Weroniki jest projektantką więc zakup ciuchów odpada przynajmniej w jakimś procencie bo ma za darmo lub wypożyczone…
[b]gość, 22-12-16, 11:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-16, 10:26 napisał(a):[/b]Niefirmowe rzeczy bez metki także są ładne i tańsze. Nie zawsze trzeba świecić logo w oczy. Poza tym mama Weroniki jest projektantką więc zakup ciuchów odpada przynajmniej w jakimś procencie bo ma za darmo lub wypożyczone…A czy te niefirmowe rzeczy bez metki sa równie dobrej jakości i maja np dożywotne gwarancje, jak birkini?[/quote]Birkin*
[b]gość, 22-12-16, 10:26 napisał(a):[/b]Niefirmowe rzeczy bez metki także są ładne i tańsze. Nie zawsze trzeba świecić logo w oczy. Poza tym mama Weroniki jest projektantką więc zakup ciuchów odpada przynajmniej w jakimś procencie bo ma za darmo lub wypożyczone…A czy te niefirmowe rzeczy bez metki sa równie dobrej jakości i maja np dożywotne gwarancje, jak birkini?
Ale ladna
Podoba mi się jej mózg
Akurat ta jej ze zdjęcia z tymi łańcuchami wygląda jak kicz i tandeta. I metka tego nie zmieni.