Weronika Rosati o kupowaniu drogich torebek

1-71-R1 1-71-R1

Ceny torebek przewyższają nieraz ceny samochodów. I o co to wszystko? O kawałek skóry ze znanym logo? Ano właśnie o to.

Zobacz: Internauci nie byli zachwyceni stylizacją Rosati. Teraz ocenia ją Horodyńska

Niedawno Zosia Ślotała zapewniała, że robi coraz bardziej przemyślane zakupy. I najwyraźniej obowiązuje aktualnie moda na myślenie przed kupowaniem.

Na pewno nie kupuję kompulsywnie, moje zakupy są raczej przemyślane, wyczekane i zazwyczaj czekam na przeceny – mówi Weronika Rosati w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

Może jest to mniej przyjemne, bo fajnie jest pójść do sklepu i sobie dać zupełnie luz, kupować co się chce. Wolę uzbierać sobie i poczekać na coś, na przykład na dobrą torebkę, żeby mieć jedną niż na przykład dziesięć średnich – dodaje.

Zobacz: Weronika Rosati o swojej karierze: Nie nastawiam się na żadne przełomy

Pochwalacie?

Weronika Rosati o kupowaniu drogich torebek

Weronika Rosati o kupowaniu drogich torebek

Weronika Rosati o kupowaniu drogich torebek

   
10 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nocnik

Jedną drogą na tydzień 😉 Wolę 10 średnich dużych, małych, w różnych kolorach pasujących do różnych stylizacji. I tak te 10 są tańsze niż jej jedna 😉

Ludzie mniej hejtu więcej dystansu i uśmiechu !

[b]gość, 22-12-16, 11:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-16, 10:26 napisał(a):[/b]Niefirmowe rzeczy bez metki także są ładne i tańsze. Nie zawsze trzeba świecić logo w oczy. Poza tym mama Weroniki jest projektantką więc zakup ciuchów odpada przynajmniej w jakimś procencie bo ma za darmo lub wypożyczone…A czy te niefirmowe rzeczy bez metki sa równie dobrej jakości i maja np dożywotne gwarancje, jak birkin?[/quote]No pewnie nie mają, ale czy naprawdę masz ambicje przejścia przez życie z jedną, niezniszczalną torebką pod pachą 😉

Niefirmowe rzeczy bez metki także są ładne i tańsze. Nie zawsze trzeba świecić logo w oczy. Poza tym mama Weroniki jest projektantką więc zakup ciuchów odpada przynajmniej w jakimś procencie bo ma za darmo lub wypożyczone…

[b]gość, 22-12-16, 11:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-12-16, 10:26 napisał(a):[/b]Niefirmowe rzeczy bez metki także są ładne i tańsze. Nie zawsze trzeba świecić logo w oczy. Poza tym mama Weroniki jest projektantką więc zakup ciuchów odpada przynajmniej w jakimś procencie bo ma za darmo lub wypożyczone…A czy te niefirmowe rzeczy bez metki sa równie dobrej jakości i maja np dożywotne gwarancje, jak birkini?[/quote]Birkin*

[b]gość, 22-12-16, 10:26 napisał(a):[/b]Niefirmowe rzeczy bez metki także są ładne i tańsze. Nie zawsze trzeba świecić logo w oczy. Poza tym mama Weroniki jest projektantką więc zakup ciuchów odpada przynajmniej w jakimś procencie bo ma za darmo lub wypożyczone…A czy te niefirmowe rzeczy bez metki sa równie dobrej jakości i maja np dożywotne gwarancje, jak birkini?

Ale ladna

Podoba mi się jej mózg

Akurat ta jej ze zdjęcia z tymi łańcuchami wygląda jak kicz i tandeta. I metka tego nie zmieni.