Wnuczka Trumpa nieźle wypaliła o dziadku. Cały świat usłyszał te słowa
Kai Trump ma zaledwie 18 lat, ale już zyskała ogromne grono fanów z całego świata. Wnuczka prezydenta Donalda Trumpa właśnie przerwała milczenie i wprost powiedziała o tym, jak widzi dzisiejszą politykę.
Wnuczka Trumpa przyciąga uwagę mediów
Osiemnastoletnia Kai Trump jest najstarszą córką Donalda Trumpa Jr. i Vanessy Trump. Najstarszy syn obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych – Donalda Trumpa i jednocześnie prezes The Trump Organization był jej mężem przez 13 lat – od 2005 do 2018. Para doczekała się jeszcze czwórki dzieci: Donalda III, Chloe, Tristana i Spencera.
Jednak to właśnie dorosła już Kai, czyli najstarsza wnuczka Trumpa zyskała w zeszłym roku ogromną popularność. Stało się to po tym, gdy wygłosiła przemówienie na Konwencji Narodowej Partii Republikańskiej w Milwaukee, skupiając się na swojej relacji z dziadkiem, którego nazwała swoją inspiracją.
Wnuczka Trumpa skrytykowała polityków
Kai Trump podjęła się udanej kariery sportowej – utalentowana golfistka, na koncie ma zwycięstwa w kilku turniejach, a jej konta w mediach społecznościowych mają miliony obserwujących. Niedawno wnuczka prezydenta pojawiła się w popularnym podcaście “Impaulsive” prowadzonym przez kontrowersyjnego youtubera, Logana Paula.
Oczywiście poruszono temat jej rodziny, jak i polityki. Zdystansowała się od polityki, w tym także od Kamali Harris, rywalki jej dziadka.
Polityka jest niebezpieczna. Gdyby obie strony potrafiły spotkać się pośrodku, wszyscy byliby szczęśliwsi. Mam wrażenie, że jest zbyt dużo radykalnej lewicy i radykalnej prawicy i dużo ludzi o zbyt ekstremalnych poglądach – stwierdziła.
Wnuczka Donalda Trumpa zaskoczyła swoją odważną wypowiedzią
Kai stanowczo dystansuje się od wszelkiej polityki, zapewniła też, że nie planuje kariery politycznej. Jest również bardzo krytyczna w stosunku do mediów społecznościowych – według niej platformy takie jak Facebook czy TikTok jedynie nakręcają polityczną walkę, często pokazując tylko jedną stronę konfliktu.
To sprawia, że ludzie wariują, zbyt mocno wierzą w to, co jest napisane. Ja się w to nie angażuję, bo jestem pośrodku. Ale prawda jest taka, że wszyscy skaczą sobie do gardeł – stwierdziła.




