Wokalistka De Su nie żyje. Razem z koleżankami nagrała świąteczny hit “Kto wie”. Pamiętacie?
W latach 90. na scenę muzyczną wkroczyła grupa De Su i porwała polską publiczność. Ich piosenka “Kto wie?” to jeden z największych świątecznych przebojów w kraju. Niestety założycielka zespołu zmarła w tym roku. Fani pogrążyli się w żałobie.
Grupa De Su stała się legendą
Początki żeńskiej grupy wokalnej De Su sięgają 1993 roku, kiedy to Małgorzata Pruszyńska zaprosiła do współpracy Darię Druzgałę, Beatę Kacprzyk oraz Annę Mamczur. Artystki poznały się podczas pracy przy kultowym musicalu „Metro”. Zanim wydały własny materiał, wspierały zespół Varius Manx jako chórki na albumie Elf.
To właśnie lider tej grupy, Robert Janson, skomponował piosenki na ich debiutancką płytę z 1996 roku. Odniosły ogromny sukces, głównie za sprawą singla „Życie cudem jest”, który stał się radiowym symbolem polskiej muzyki lat 90.
Zespół budował swoją pozycję na rynku m.in. dzięki udanemu występowi w konkursie Debiuty podczas Festiwalu w Opolu, który przyniósł im uznanie szerokiej publiczności. Dobra passa nie trwała jednak długo – wydana w 1998 roku druga płyta zatytułowana „Uczucia” nie zdołała powtórzyć sukcesu debiutu, nie spełniając pokładanych w niej nadziei komercyjnych.
De Su nagrały hit “Kto wie”
Po premierze drugiego krążka skład grupy zasiliła Katarzyna Rodowicz. To właśnie w tym czasie powstał jeden z największych hitów zespołu – świąteczny klasyk „Kto wie”. Mimo triumfu tej piosenki, wewnątrz formacji narastały napięcia. Najpierw Beata Kacprzyk udała się na urlop macierzyński, a wkrótce potem z zespołu odeszła Daria Druzgała, co ostatecznie przypieczętowało koniec De Su. Małgorzata Pruszyńska nie zrezygnowała jednak z muzyki.
Wraz z Katarzyną Rodowicz stworzyła duet 2Su, wydając utwór „Jedna dzika noc” oraz odświeżoną wersję „Kto wie?”. Współpraca ta nie przetrwała jednak próby czasu. W kolejnych latach Pruszyńska próbowała sił solo jako Margo Su, wydając album “Nieuziemiona”, jednak płyta nie zdobyła większego rozgłosu. Ostatecznie artystka zdecydowała się na emigrację do Niemiec, gdzie odnalazła nową drogę zawodową jako aktorka.
Niestety wszystkie jej plany przerwała śmierć.
Odejście Małgorzaty Pruszyńskiej
17 kwietnia 2025 roku media obiegła wiadomość o śmierci Małgorzaty Pruszyńskiej. Jako pierwsi informację tę przekazali członkowie grupy Varius Manx za pośrednictwem swoich kanałów społecznościowych.
Wiadomość o odejściu artystki została oficjalnie potwierdzona w rozmowie z Onetem przez Beatę Kacprzyk, współzałożycielkę formacji De Su.
Nasza koleżanka Gosia Pruszyńska z De Su odeszła… Gosiu pisałaś, że »życie cudem jest«… Niech te piękne słowa niosą miłość i pokój u ludzi… Nasze drogi zawodowe skrzyżowały się na początku kariery De Su. Stworzyliśmy razem piękne projekty. Gosiu, odeszłaś za wcześnie… Pozostaniesz na zawsze w naszych sercach. Przekazujemy ogromne wyrazy współczucia na ręce Twojej córki Jaśminy — ogłaszamy na oficjalnym profilu grupy Varius Manx na Facebooku.
Wiadomość o śmierci wokalistki została wówczas podana do publicznej wiadomości także przez jej córkę, Jaśminę.
Była nie tylko wspaniałą matką, ale także utalentowaną piosenkarką, która poruszyła wielu z Was swoją muzyką. W nadchodzących dniach powiem więcej. Proszę Was o zrozumienie, że potrzebuję teraz czasu, aby oswoić się z tą stratą. Wasze wsparcie i myśli wiele dla mnie znaczą w tym trudnym czasie. Dziękuję za Wasze współczucie. Serdecznie pozdrawiam — napisała w mediach społecznościowych.



Przeciez ona zmarla w kwietniu!