Wróżyli im rozwód, a ona jest w ciąży (FOTO)
Aleksandra Hamkało (27 l.) wcześnie wyszła za mąż. W jej środowisku było to coś niespotykanego – 23-latka powiedziała “tak” na ślubnym kobiercu. Wyszła za mąż za Filipa Kalinowskiego, kompozytora i realizatora dźwięku. W rozmowie z Grazią aktorka mówiła:
Biorąc ślub, podejmuję decyzję, że będę z mężem do końca życia. Czasem spotykam się z pogardą dla swojej decyzji. Ktoś mi mówi, że nic nie wiem o życiu, ktoś inny daje nam trzy lata. To przykre, że ludzie tak mówią, bo to w żaden sposób nie świadczy o moim związku, tylko o tych ludziach – że zostali zranieni, a z tej rany sączy się ropa.
Złośliwi mówili, że Hamkało na pewno rozstanie się z mężem po trzech latach. Tymczasem ona planowała dziecko:
Ja się wstydzę, że ich nie mam, a tyle o tym gadam. Gdybym teraz zaszła w ciążę, to i tak byłabym starsza niż moja mama, kiedy urodziła mnie. I to mnie prześladuje, bo uważam, że moja mama jest w fajnym wieku dla mnie. Mamy porozumienie, możemy razem iść na imprezę. Nie chcę być starą matką. I chcę mieć więcej dzieci niż jedno. Ale teraz tyle się dzieje w moim życiu zawodowym, że sobie tego nie wyobrażam – mówiła Grazii w ubiegłym roku.
Teraz jej marzenia się spełniają. Aktorka niedługo zostanie mamą. Wczoraj na premierze filmu gwiazda pojawiła się w ciążowej sukience.
Wyglądała pięknie – w klasycznym fasonie, prostej fryzurze i delikatnym makijażu.
Zobacz też: Najbardziej zaskakujące związki gwiazd!
Życzymy szczęśliwego rozwiązania.




Aleksandra Hamkało na starszych zdjęciach




[b]gość, 17-02-16, 08:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:48 napisał(a):[/b]Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusieA ja wyszłam za mąż w wieku 20lat. Razem z mężem lubimy pomagać kotom,kochamy naszych braci mniejszych. Mamy własne mieszkanie, pracę.Na dziecko na razie nie czas.Nie przepadamy za dziećmi,może kiedyś zechcemy mieć własne ;)Moją inną miłością jest sztuka,jej się oddaję i szkoda mi marnować życia na dziecko.Mąż także ma swoje ciekawe hobby i biznes.”Nie każdy chce marnować życie na brudne pieluchy sorry lalusi”[/quote]Zazdroszcze meza, ktory nie naciska na dziecko, naprawde. Jedtem z chlopakiem kilka lat i niby tez nie chcial dzieci ( tylko dlatego zainwestowalam tyle czasu w ten zwiazek) a uslyszalam niedawno, ze nie bedzie slubu dopoki dzieciaka nie zaplanujemy bo starszy brat mu nagadal pierdol i nagle mu sie dzieci zachcialo (oczywiscie ja bym musiala wszystko robic bo on jest zajety kariera). – takze zazdroszcze ci takiego meza.
I super! Zdrówka 🙂
Ciekawe, czy dzieciak meza. Aktorstwo to sprzedajna dziwka.
[b]gość, 17-02-16, 09:28 napisał(a):[/b]Po porodzie ja zostawi dla ciasniejszejo rany ale masz zryty łeb
Po porodzie ja zostawi dla ciasniejszej
Dla mnie jest bardzo ladna
Kompletnie nie kojarzę tej Pani, ale życzę jej wszystkiego najlepszego i pociechy z Maleństwa 🙂
[b]gość, 16-02-16, 12:48 napisał(a):[/b]Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusieA ja wyszłam za mąż w wieku 20lat. Razem z mężem lubimy pomagać kotom,kochamy naszych braci mniejszych. Mamy własne mieszkanie, pracę.Na dziecko na razie nie czas.Nie przepadamy za dziećmi,może kiedyś zechcemy mieć własne ;)Moją inną miłością jest sztuka,jej się oddaję i szkoda mi marnować życia na dziecko.Mąż także ma swoje ciekawe hobby i biznes.“Nie każdy chce marnować życie na brudne pieluchy sorry lalusi”
Mnie najbardziej denerwują osoby wykłócające się o marnowanie życia. Dla każdego to oznacza coś innego. Dla jednego to będzie posiadanie dzieci w młodym wieku, dla innego imprezy a dla trzeciego może to być coś zupełnie innego. Uważam ,że robienie czegoś co nas uszczęśliwia to nie marnowanie czasu. Ludzie robią sobie z życia wyścig a potem wielka tragedia bo choroba czy śmierć kogoś i nagle ten pęd stracił sens. Nie ma co się kłócić o to kto ma lepsze wartości życiowe. A co do pani z artykułu to mi się nie podoba. Przeciętna z twarzy i paskudnie ubrana. Dorobku aktorskiego nie znam
Ona jest ze Środy Śląskiej 🙂 z mojego miasta 🙂 super, że osiągnęła tak wiele! Jestem z niej dumna 🙂
[b]gość, 17-02-16, 01:25 napisał(a):[/b]Ona jest ze Środy Śląskiej 🙂 z mojego miasta 🙂 super, że osiągnęła tak wiele! Jestem z niej dumna :)Ja mam babcie w środzie 🙂 Ciekawe, moze sie znamy 😉
[b]gość, 16-02-16, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.[/quote]TO SUPER, ale czy to miała być polemika z poprzednim komentarzem? Jak tak to nie wyszło[/quote]U moich znajomych tak czesto bylo, ze majac 20-23 lata brali slub (jednak najczesciej przez wpadke) ale dotyczylo to tylko tych, ktorzy faktycznie wpadli albo nie szli na studia. Ci na studiach zaznali zycia, podrozowali, robia kariery, dorabiaja sie. Takze nie ma sie co podniecac tymi szybkimi slubami bo to domena ludzi ze slabym wyksztalceniem. Jakbym w wieku 19 lat poszla do pracy i nie musiala sie uczyc to tez pewnie te kilka lat pozniej bym wziela slub bo niby co bym miala robic. Perpektyw by nie bylo to tylko slub i rodzenie dzieci bo po takim technikum to nawet nie oplaca sie isc do pracy za minimalna.[/quote]Moja siostra miała 21 lat, jej narrzeczony – 23, oboje studiowali medycynę. Teraz są 15 lat starsi, nadal w sobie zakochani i mają swoją klinikę. Nie ma to jak generalizować nie znając życia.[/quote]Tiaa, a czy zorganizowali wesele za swoje zarobione pieniadze? Czy studiujac pracowali i utrzymywali sie sami? Ja nie wyobrazam sobie aby byc mezatka i jednoczesnie brac kase od rodzicow. Zenada. Jak jestes na tyle dojrzala alby sie hajtac to sie sama utrzymaj.[/quote]Nie wszyscy wyprawiają wielkie, huczne wesela. Mój ślub cywilny + skromne przyjęcie dla najbliższych wyniósł nas ok £500-600 , także mniej niż miesięczna pensja. Nie każdy marzy o białej sukni i dużej imprezie.
[b]gość, 16-02-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:48 napisał(a):[/b]Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusieJak najbardziej się z tym zgadzam, choć jako zwolenniczka wysokiej kultury osobistej, odpuściłabym sobie chamską odzywkę “sorry lalusie”. 😉 Wyobraź sobie jednak, że nie każdy w życiu ma takie szczęście, że w wieku 23 lat może wyjść za mąż za odpowiedzialnego, kochającego, dobrego faceta z kręgosłupem moralnym i przyzwoitym materiałem genetycznym. Mam prawie 24 lata, jestem po bolesnym rozstaniu, wokół widzę dużo hedonizmu, “piotrusiów panów”, dla których wzorcami są wieczni chłopcy z mediów. Z drugiej strony są przesadni dewoci, którzy przerażają nawet mnie, osobę wierzącą. I nie, nie otaczam się niewłaściwymi ludźmi, po prostu wiele takich osób spotykam i to nie napawa mnie optymizmem. Bardzo chciałabym mieć dzieci w młodym wieku, ale jeśli nie będzie mi to dane, czy to naprawdę moja wina? Nie każda samotna (atrakcyjna) dziewczyna jest balangowiczką i lekkoduchem.[/quote]Życzę Ci żebyś znalazła fajnego,uczciwego i rozsądnego faceta który Cię doceni.Druga strona medalu jest jednak taka,że znaleźć fajną dziewczynę, która się nie bzyka z kim popadnie lub nie ma potrzeby bycia macaną lub w jakikolwiek inny sposób adorowaną na każdej imprezie to też nie lada sztuka…Więc tak to widzą faceci.[/quote]Nie wiem gdzie mieszkasz i gdzie chodzisz na imprezy ale ja bywam całkiem często i nigdy nie widzę lasek które dają sie macać po katach…[/To taka sama legenda miejska jak galerianki, kto je widział;)
[b]gość, 16-02-16, 13:59 napisał(a):[/b]Zadne dziecko nie jest happy ze ma stara matke. Sorry taka prawdaDlaczego niby?
[b]gość, 16-02-16, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.[/quote]TO SUPER, ale czy to miała być polemika z poprzednim komentarzem? Jak tak to nie wyszło[/quote]U moich znajomych tak czesto bylo, ze majac 20-23 lata brali slub (jednak najczesciej przez wpadke) ale dotyczylo to tylko tych, ktorzy faktycznie wpadli albo nie szli na studia. Ci na studiach zaznali zycia, podrozowali, robia kariery, dorabiaja sie. Takze nie ma sie co podniecac tymi szybkimi slubami bo to domena ludzi ze slabym wyksztalceniem. Jakbym w wieku 19 lat poszla do pracy i nie musiala sie uczyc to tez pewnie te kilka lat pozniej bym wziela slub bo niby co bym miala robic. Perpektyw by nie bylo to tylko slub i rodzenie dzieci bo po takim technikum to nawet nie oplaca sie isc do pracy za minimalna.[/quote]Moja siostra miała 21 lat, jej narrzeczony – 23, oboje studiowali medycynę. Teraz są 15 lat starsi, nadal w sobie zakochani i mają swoją klinikę. Nie ma to jak generalizować nie znając życia.[/quote]Tiaa, a czy zorganizowali wesele za swoje zarobione pieniadze? Czy studiujac pracowali i utrzymywali sie sami? Ja nie wyobrazam sobie aby byc mezatka i jednoczesnie brac kase od rodzicow. Zenada. Jak jestes na tyle dojrzala alby sie hajtac to sie sama utrzymaj.[/quote]Chyba jest taki zwyczaj,że rodzice płacą po połowie? Zresztą, co cię obchodzi kto komu i co sponsoruje, gadasz tak, byle się do czegoś przysrać.
[b]gość, 16-02-16, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:48 napisał(a):[/b]Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusieJak najbardziej się z tym zgadzam, choć jako zwolenniczka wysokiej kultury osobistej, odpuściłabym sobie chamską odzywkę “sorry lalusie”. 😉 Wyobraź sobie jednak, że nie każdy w życiu ma takie szczęście, że w wieku 23 lat może wyjść za mąż za odpowiedzialnego, kochającego, dobrego faceta z kręgosłupem moralnym i przyzwoitym materiałem genetycznym. Mam prawie 24 lata, jestem po bolesnym rozstaniu, wokół widzę dużo hedonizmu, “piotrusiów panów”, dla których wzorcami są wieczni chłopcy z mediów. Z drugiej strony są przesadni dewoci, którzy przerażają nawet mnie, osobę wierzącą. I nie, nie otaczam się niewłaściwymi ludźmi, po prostu wiele takich osób spotykam i to nie napawa mnie optymizmem. Bardzo chciałabym mieć dzieci w młodym wieku, ale jeśli nie będzie mi to dane, czy to naprawdę moja wina? Nie każda samotna (atrakcyjna) dziewczyna jest balangowiczką i lekkoduchem.[/quote]Życzę Ci żebyś znalazła fajnego,uczciwego i rozsądnego faceta który Cię doceni.Druga strona medalu jest jednak taka,że znaleźć fajną dziewczynę, która się nie bzyka z kim popadnie lub nie ma potrzeby bycia macaną lub w jakikolwiek inny sposób adorowaną na każdej imprezie to też nie lada sztuka…Więc tak to widzą faceci.[/quote]Nie wiem gdzie mieszkasz i gdzie chodzisz na imprezy ale ja bywam całkiem często i nigdy nie widzę lasek które dają sie macać po katach…
[b]gość, 16-02-16, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.[/quote]TO SUPER, ale czy to miała być polemika z poprzednim komentarzem? Jak tak to nie wyszło[/quote]U moich znajomych tak czesto bylo, ze majac 20-23 lata brali slub (jednak najczesciej przez wpadke) ale dotyczylo to tylko tych, ktorzy faktycznie wpadli albo nie szli na studia. Ci na studiach zaznali zycia, podrozowali, robia kariery, dorabiaja sie. Takze nie ma sie co podniecac tymi szybkimi slubami bo to domena ludzi ze slabym wyksztalceniem. Jakbym w wieku 19 lat poszla do pracy i nie musiala sie uczyc to tez pewnie te kilka lat pozniej bym wziela slub bo niby co bym miala robic. Perpektyw by nie bylo to tylko slub i rodzenie dzieci bo po takim technikum to nawet nie oplaca sie isc do pracy za minimalna.[/quote]Moja siostra miała 21 lat, jej narrzeczony – 23, oboje studiowali medycynę. Teraz są 15 lat starsi, nadal w sobie zakochani i mają swoją klinikę. Nie ma to jak generalizować nie znając życia.[/quote]Tiaa, a czy zorganizowali wesele za swoje zarobione pieniadze? Czy studiujac pracowali i utrzymywali sie sami? Ja nie wyobrazam sobie aby byc mezatka i jednoczesnie brac kase od rodzicow. Zenada. Jak jestes na tyle dojrzala alby sie hajtac to sie sama utrzymaj.[/quote]Nie wiem czy studiowalas medycyne, ale nie ma raczej mozliwosci, zeby samemu sie utrzymac, rodzina bierze to zazwyczaj na siebie.
[b]gość, 16-02-16, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.[/quote]TO SUPER, ale czy to miała być polemika z poprzednim komentarzem? Jak tak to nie wyszło[/quote]U moich znajomych tak czesto bylo, ze majac 20-23 lata brali slub (jednak najczesciej przez wpadke) ale dotyczylo to tylko tych, ktorzy faktycznie wpadli albo nie szli na studia. Ci na studiach zaznali zycia, podrozowali, robia kariery, dorabiaja sie. Takze nie ma sie co podniecac tymi szybkimi slubami bo to domena ludzi ze slabym wyksztalceniem. Jakbym w wieku 19 lat poszla do pracy i nie musiala sie uczyc to tez pewnie te kilka lat pozniej bym wziela slub bo niby co bym miala robic. Perpektyw by nie bylo to tylko slub i rodzenie dzieci bo po takim technikum to nawet nie oplaca sie isc do pracy za minimalna.[/quote]Moja siostra miała 21 lat, jej narrzeczony – 23, oboje studiowali medycynę. Teraz są 15 lat starsi, nadal w sobie zakochani i mają swoją klinikę. Nie ma to jak generalizować nie znając życia.[/quote]Tiaa, a czy zorganizowali wesele za swoje zarobione pieniadze? Czy studiujac pracowali i utrzymywali sie sami? Ja nie wyobrazam sobie aby byc mezatka i jednoczesnie brac kase od rodzicow. Zenada. Jak jestes na tyle dojrzala alby sie hajtac to sie sama utrzymaj.
[b]gość, 16-02-16, 21:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.[/quote]TO SUPER, ale czy to miała być polemika z poprzednim komentarzem? Jak tak to nie wyszło[/quote]U moich znajomych tak czesto bylo, ze majac 20-23 lata brali slub (jednak najczesciej przez wpadke) ale dotyczylo to tylko tych, ktorzy faktycznie wpadli albo nie szli na studia. Ci na studiach zaznali zycia, podrozowali, robia kariery, dorabiaja sie. Takze nie ma sie co podniecac tymi szybkimi slubami bo to domena ludzi ze slabym wyksztalceniem. Jakbym w wieku 19 lat poszla do pracy i nie musiala sie uczyc to tez pewnie te kilka lat pozniej bym wziela slub bo niby co bym miala robic. Perpektyw by nie bylo to tylko slub i rodzenie dzieci bo po takim technikum to nawet nie oplaca sie isc do pracy za minimalna.[/quote]Moja siostra miała 21 lat, jej narrzeczony – 23, oboje studiowali medycynę. Teraz są 15 lat starsi, nadal w sobie zakochani i mają swoją klinikę. Nie ma to jak generalizować nie znając życia.[/quote]Tiaa, a czy zorganizowali wesele za swoje zarobione pieniadze? Czy studiujac pracowali i utrzymywali sie sami? Ja nie wyobrazam sobie aby byc mezatka i jednoczesnie brac kase od rodzicow. Zenada. Jak jestes na tyle dojrzala alby sie hajtac to sie sama utrzymaj.[/quote]Nie wiem czy studiowalas medycyne, ale nie ma raczej mozliwosci, zeby samemu sie utrzymac, rodzina bierze to zazwyczaj na siebie.[/quote]Oczywiste. Nie czujesz tej ironii? 😀
[b]gość, 16-02-16, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.[/quote]TO SUPER, ale czy to miała być polemika z poprzednim komentarzem? Jak tak to nie wyszło[/quote]U moich znajomych tak czesto bylo, ze majac 20-23 lata brali slub (jednak najczesciej przez wpadke) ale dotyczylo to tylko tych, ktorzy faktycznie wpadli albo nie szli na studia. Ci na studiach zaznali zycia, podrozowali, robia kariery, dorabiaja sie. Takze nie ma sie co podniecac tymi szybkimi slubami bo to domena ludzi ze slabym wyksztalceniem. Jakbym w wieku 19 lat poszla do pracy i nie musiala sie uczyc to tez pewnie te kilka lat pozniej bym wziela slub bo niby co bym miala robic. Perpektyw by nie bylo to tylko slub i rodzenie dzieci bo po takim technikum to nawet nie oplaca sie isc do pracy za minimalna.
[b]gość, 16-02-16, 19:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.[/quote]TO SUPER, ale czy to miała być polemika z poprzednim komentarzem? Jak tak to nie wyszło[/quote]U moich znajomych tak czesto bylo, ze majac 20-23 lata brali slub (jednak najczesciej przez wpadke) ale dotyczylo to tylko tych, ktorzy faktycznie wpadli albo nie szli na studia. Ci na studiach zaznali zycia, podrozowali, robia kariery, dorabiaja sie. Takze nie ma sie co podniecac tymi szybkimi slubami bo to domena ludzi ze slabym wyksztalceniem. Jakbym w wieku 19 lat poszla do pracy i nie musiala sie uczyc to tez pewnie te kilka lat pozniej bym wziela slub bo niby co bym miala robic. Perpektyw by nie bylo to tylko slub i rodzenie dzieci bo po takim technikum to nawet nie oplaca sie isc do pracy za minimalna.[/quote]Moja siostra miała 21 lat, jej narrzeczony – 23, oboje studiowali medycynę. Teraz są 15 lat starsi, nadal w sobie zakochani i mają swoją klinikę. Nie ma to jak generalizować nie znając życia.
[b]gość, 16-02-16, 17:00 napisał(a):[/b]A kogo to obchodzi ile razy ona chce aby facet zalal jej forme…Moim zdaniem pytanie kobiet o ciaze jest zalosne. Czyja to sprawa? To takie zagladanie komus do majtek… Nie wiem co to za moda pisac w tabloidach o ciazach i wrozyc wiecznie ciaze… Jakas obsesja? Mam nadzieje, ze to sie skonczy.
Piękna kobieta
[b]gość, 16-02-16, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.[/quote]TO SUPER, ale czy to miała być polemika z poprzednim komentarzem? Jak tak to nie wyszło
A kogo to obchodzi ile razy ona chce aby facet zalal jej forme…
[b]gość, 16-02-16, 13:59 napisał(a):[/b]Zadne dziecko nie jest happy ze ma stara matke. Sorry taka prawdaMatka ma być przede wszystkim kochająca, wiek to drugorzędna sprawa. Oczywiście bez przesady, bo wybryki natury takie jak kobiety rodzące po 50. roku życia, to przesada, ale naprawdę, świat nie jest taki prosty, że od razu można robić sobie gromadkę dzieci przed 30., bo czasem NIE MA Z KIM.
Każdy dojrzewa w innym wieku, niektórzy potrzebują mniej, inni wiecej czasu do podjęcia pewnych decyzji. Tak było, jest i bedzie. Ale najwazniejsze, zeby każdy byc szczęśliwy ze swojego zycia! I tego Wam życzę ;*
[b]gość, 16-02-16, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:48 napisał(a):[/b]Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusieJak najbardziej się z tym zgadzam, choć jako zwolenniczka wysokiej kultury osobistej, odpuściłabym sobie chamską odzywkę “sorry lalusie”. 😉 Wyobraź sobie jednak, że nie każdy w życiu ma takie szczęście, że w wieku 23 lat może wyjść za mąż za odpowiedzialnego, kochającego, dobrego faceta z kręgosłupem moralnym i przyzwoitym materiałem genetycznym. Mam prawie 24 lata, jestem po bolesnym rozstaniu, wokół widzę dużo hedonizmu, “piotrusiów panów”, dla których wzorcami są wieczni chłopcy z mediów. Z drugiej strony są przesadni dewoci, którzy przerażają nawet mnie, osobę wierzącą. I nie, nie otaczam się niewłaściwymi ludźmi, po prostu wiele takich osób spotykam i to nie napawa mnie optymizmem. Bardzo chciałabym mieć dzieci w młodym wieku, ale jeśli nie będzie mi to dane, czy to naprawdę moja wina? Nie każda samotna (atrakcyjna) dziewczyna jest balangowiczką i lekkoduchem.[/quote]Życzę Ci żebyś znalazła fajnego,uczciwego i rozsądnego faceta który Cię doceni.Druga strona medalu jest jednak taka,że znaleźć fajną dziewczynę, która się nie bzyka z kim popadnie lub nie ma potrzeby bycia macaną lub w jakikolwiek inny sposób adorowaną na każdej imprezie to też nie lada sztuka…Więc tak to widzą faceci.
[b]gość, 16-02-16, 13:59 napisał(a):[/b]Zadne dziecko nie jest happy ze ma stara matke. Sorry taka prawdaNie ma co generalizować, moja mama miała 21 lat jak mnie urodziła, nie zaznałam miłości matczynej jako dziecko, moim wychowaniem zajmowała sie głównie babcia, mama pracowała lub szalała po imprezach…Nie każda 20 paro latka jest gotowa na macierzyństwo…
[b]gość, 16-02-16, 12:39 napisał(a):[/b]23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.Mam 21 lat i jestem 6 miesięcy po ślubie. Aha, NIE BYŁAM I NIE JESTEM W CIĄŻY, taką podjęliśmy decyzję po prostu.
Zadne dziecko nie jest happy ze ma stara matke. Sorry taka prawda
Z profilu wyglada Angelina Jolie!
A kim niby jest ta pani?
Kochanie słowo “lalus” użyłam do osób, które WYŚMIEWAJĄ TAKI STYL ŻYCIA! nie do osób, które chcą a nie mogą z rożnych przyczyn.
[b]gość, 16-02-16, 12:48 napisał(a):[/b]Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusieJak najbardziej się z tym zgadzam, choć jako zwolenniczka wysokiej kultury osobistej, odpuściłabym sobie chamską odzywkę “sorry lalusie”. 😉 Wyobraź sobie jednak, że nie każdy w życiu ma takie szczęście, że w wieku 23 lat może wyjść za mąż za odpowiedzialnego, kochającego, dobrego faceta z kręgosłupem moralnym i przyzwoitym materiałem genetycznym. Mam prawie 24 lata, jestem po bolesnym rozstaniu, wokół widzę dużo hedonizmu, “piotrusiów panów”, dla których wzorcami są wieczni chłopcy z mediów. Z drugiej strony są przesadni dewoci, którzy przerażają nawet mnie, osobę wierzącą. I nie, nie otaczam się niewłaściwymi ludźmi, po prostu wiele takich osób spotykam i to nie napawa mnie optymizmem. Bardzo chciałabym mieć dzieci w młodym wieku, ale jeśli nie będzie mi to dane, czy to naprawdę moja wina? Nie każda samotna (atrakcyjna) dziewczyna jest balangowiczką i lekkoduchem.
[b]gość, 16-02-16, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:48 napisał(a):[/b]Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusieJak najbardziej się z tym zgadzam, choć jako zwolenniczka wysokiej kultury osobistej, odpuściłabym sobie chamską odzywkę “sorry lalusie”. 😉 Wyobraź sobie jednak, że nie każdy w życiu ma takie szczęście, że w wieku 23 lat może wyjść za mąż za odpowiedzialnego, kochającego, dobrego faceta z kręgosłupem moralnym i przyzwoitym materiałem genetycznym. Mam prawie 24 lata, jestem po bolesnym rozstaniu, wokół widzę dużo hedonizmu, “piotrusiów panów”, dla których wzorcami są wieczni chłopcy z mediów. Z drugiej strony są przesadni dewoci, którzy przerażają nawet mnie, osobę wierzącą. I nie, nie otaczam się niewłaściwymi ludźmi, po prostu wiele takich osób spotykam i to nie napawa mnie optymizmem. Bardzo chciałabym mieć dzieci w młodym wieku, ale jeśli nie będzie mi to dane, czy to naprawdę moja wina? Nie każda samotna (atrakcyjna) dziewczyna jest balangowiczką i lekkoduchem.[/quote]Zgadzam się z 2 komemarzem. Bardzo wielu młodych mężczyzn jest zaginionych i uważają że młodość upływa na imprezie, braku zobowiązań bo mają czas. Ja poznałam mojego chłopaka w wieku 19 lat i jesteśmy razem ponad 5 lat, planujemy ślub i założenie rodziny. Ale jak rozmawiam z przyjaciółmi to jednak jesteśmy w mniejszości z naszymi planami. Ale wszystkim życzę jak najlepiej i żeby żyłi zgodnie ze swoimi przekonaniami bo nie każdy jest stoworzy do życia we dwójkę.
[b]gość, 16-02-16, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-02-16, 12:48 napisał(a):[/b]Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusieJak najbardziej się z tym zgadzam, choć jako zwolenniczka wysokiej kultury osobistej, odpuściłabym sobie chamską odzywkę “sorry lalusie”. 😉 Wyobraź sobie jednak, że nie każdy w życiu ma takie szczęście, że w wieku 23 lat może wyjść za mąż za odpowiedzialnego, kochającego, dobrego faceta z kręgosłupem moralnym i przyzwoitym materiałem genetycznym. Mam prawie 24 lata, jestem po bolesnym rozstaniu, wokół widzę dużo hedonizmu, “piotrusiów panów”, dla których wzorcami są wieczni chłopcy z mediów. Z drugiej strony są przesadni dewoci, którzy przerażają nawet mnie, osobę wierzącą. I nie, nie otaczam się niewłaściwymi ludźmi, po prostu wiele takich osób spotykam i to nie napawa mnie optymizmem. Bardzo chciałabym mieć dzieci w młodym wieku, ale jeśli nie będzie mi to dane, czy to naprawdę moja wina? Nie każda samotna (atrakcyjna) dziewczyna jest balangowiczką i lekkoduchem.[/quote]Pieprzenie o Szopenie;) ja mam 35 i szaleje bo moge:)
A ja dalej nie wiem kim ona jest :/
23 lata i mąż. słabo, to jest wiek na imprezy, szaleństwo, rozwój, a nie na tak powazne decyzje.
Ja wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Mając 27 urodziłam córcię, teraz druga. Zrobiłam studia, założyłam firme i jest super. Nie każdy chce marnować życie na imprezy sorry lalusie
Ciąża pomaga tylko na chwilę, jak się mieli rozwieść to się rozwiodą. _Ronta.plLicytacje komornicze Niemcy
Pewnie ratuje małżeństwo bachorem. Oby sie nie przeliczyła – pozniej płacz samotnych matek bo typ odszedł…
jakos nie cierpie jej “gry”