Wściekła Doda grzmi w sieci. Nie wytrzymała i w sobotni wieczór ujawniła, co jej zrobili

Doda, fot. Instagram Doda, fot. Instagram

To nie był zwykły wpis ani szybka reakcja na krytykę. W sobotni wieczór Doda opublikowała długie, pełne emocji nagranie, w którym zapowiedziała zdecydowane kroki prawne. Powód? Fala ataków, która, jak twierdzi, trwa od lat i właśnie osiągnęła punkt krytyczny.

Doda po spotkaniu z Karolem Nawrockim

Doda od lat pozostaje jedną z najbardziej komentowanych postaci polskiego show-biznesu. Jej działalność, zarówno artystyczna, jak i społeczna, niemal zawsze wywołuje skrajne emocje. Ostatnie dni okazały się jednak wyjątkowo trudne. Wokalistka znalazła się w centrum ostrej krytyki po tym, jak pojawiła się na oficjalnych spotkaniach z przedstawicielami najwyższych władz państwowych w związku z działaniami na rzecz ochrony zwierząt.

Część komentatorów zaczęła przypominać jej wyrok sprzed lat i kwestionować to, czy osoba z taką przeszłością powinna uczestniczyć w tego typu rozmowach. To właśnie te zarzuty, jak podkreśla sama Doda, przelały czarę goryczy.

Ile dostaję wiadomości po Bytomiu czy po Sobolewie, bo zrobiłam całą czarną robotę. No ale nie, jeszcze trzeba kopać leżącego. Teraz, po tym całym miesiącu mojego zapieprzania, angażowania tylu ludzi, naszej ciężkiej pracy, padają pytania, kiedy Doda w końcu zniknie z mediów? Co mamy zrobić, żeby wypadła z tej karuzeli medialnej? Co musimy jeszcze uczynić, żeby nie miała takich możliwości, żeby nie mogła pójść do prezydenta, żeby nie mogła iść do ministra sprawiedliwości? Jak można tak szczuć na jedną osobę?! Jak można tak nienawidzić kogoś?! Dobrze, to ja się usunę z tej karuzeli medialnej. W takim razie w ogóle nie będę nic pomagać. Czy będziecie wtedy szczęśliwi? Czy te zamarznięte, martwe psy, które zostaną w schroniskach, będą dla was wystarczającym dowodem radości i szczęścia, że wasz sukces został osiągnięty? Czy o tym marzycie? Czy tego chcecie?

Zobacz więcej: Ania Lewandowska zachwyciła! Już jest gotowa na wiosnę

 

Doda grzmi w social mediach

W opublikowanym nagraniu artystka wróciła do początków swojej kariery i tego, jak przez lata była traktowana w mediach. Mówiła o nieustannym wytykaniu potknięć, powracaniu do dawnych spraw i podważaniu jej intencji, niezależnie od tego, co robiła. Z goryczą podkreślała, że każda jej inicjatywa pomocowa była kwestionowana i przedstawiana jako działanie obliczone na zysk lub rozgłos.

To był jakiś dramat, byłam młodą dziewczyną. Co roku wieszczono koniec Dody. Jeszcze wtedy internet raczkował, więc we wszystkich możliwych magazynach czytałam: koniec Dody, koniec Dody, koniec Dody, non stop. Cokolwiek bym zrobiła jako młoda dziewczyna nie tak, zawsze było to wywlekane milion razy, wałkowane pięćset tysięcy razy, przypominane. Nieważne, że minął rok, dwa, trzy. (…) Za każdym razem czytałam o sobie, że wszystko, co robię dla innych, ma jakieś drugie dno, złe intencje i moje prywatne interesy. A ja nigdy się nie poddawałam, mimo że było mi k***a tak ciężko i tak przykro, bo poświęcałam cały swój wolny czas i robiłam sto procent więcej niż inni – mówiła w nagraniu.

Doda nie kryła emocji, gdy mówiła o swojej pracy przy interwencjach związanych z pomocą zwierzętom. Podkreślała, że od miesięcy angażuje się bez wytchnienia, spotykając się z urzędnikami, jeżdżąc po kraju i organizując realne wsparcie. W tym kontekście szczególnie mocno wybrzmiały jej słowa, że swoje kary już odbyła i nie zgadza się na ciągłe “kopanie leżącego”.

Zobacz więcej: W sobotę Kożuchowska wrzuciła czarno-białe zdjęcie. Fani ruszyli z komentarzami

 

Doda zapowiada kroki prawne

Najmocniejszy fragment nagrania dotyczył jednak przyszłości. Doda jasno zapowiedziała, że nie zamierza dłużej ignorować hejtu, stalkingu i, jak to określiła, publicznego linczu. Zadeklarowała, że jest gotowa zgłaszać takie działania do prokuratury i korzystać z dostępnych środków prawnych.

Nie będę się zgadzać na takie traktowanie mojej osoby i zawsze byłam asertywna, ale teraz po prostu będę używać wszelkich możliwych metod, łącznie z zawiadomieniem na prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, ponieważ nie może być tak, że nękanie, stalking i publiczny lincz trwa już tyle czasu.

Artystka zwróciła się też bezpośrednio do swoich krytyków, zarzucając im bierność i brak realnego zaangażowania w sprawy, które sami chętnie komentują. Jej zdaniem ataki nie uderzają tylko w nią, ale także w idee i inicjatywy, które wymagają wsparcia. Na koniec podkreśliła jedno: nie zamierza się wycofać, ale też nie pozwoli, by dalsza nagonka pozostała bez konsekwencji.

Zobacz więcej: Poważne ostrzeżenie od wizjonerki Aidy! Najbliższe tygodnie zadecydują o całym roku
Doda, fot. Instagram
Doda, fot. Instagram
Doda, fot. Instagram
Doda, fot. Instagram
Doda ratuje dziecięce życie, fot. materiały prasowe
Doda ratuje dziecięce życie, fot. materiały prasowe
Doda na spotkaniu z Martą i Karolem Nawrockimi, fot. Prezydent.pl
Doda na spotkaniu z Martą i Karolem Nawrockimi, fot. Prezydent.pl
Doda/AKPA
Doda/AKPA
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

6 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kopać tą reszty w dupę, tą bidę umysłowa i prostackie ryje na to samo kopyto , jesteś inną, i nikt tam nie sięgnie

Przeproś publicznie ludzi którym krzywdy wyrządziłaś i może coś się zmieni.

Dorota ,masz serducho dla psiaków,ale zrobiłaś wiele krzywdy ludziom,rozumiesz,dlaczego?

Kobieto, bądź kartotekę, ja paragon z Biedronki
Czego nie kumasz?