Wszystkie mamy będą zazdrościły Małgorzacie Kożuchowskiej?
Ciąże i porody w polskim show-biznesie są zwykle głośno komentowane. Gorących tematów wokół jest kilka. Czy gwiazda rodziła naturalnie? Ile zapłaciła za pobyt w klinice? Na jaki wózek się szarpnęła? Ile przytyła w ciąży? Jak jej ciało po ciąży wróciło do formy? Rzeka…
Jej fotoreporterzy nie dawali ani chwili wytchnienia. Małgorzata Kożuchowska szybko wróciła do pracy po urodzeniu synka. Jak łączy obowiązki zawodowe z tymi rodzinnymi? W Pytaniu na Śniadanie zdradziła, że jej synek jest bardzo wyrozumiały:
– Jak na razie jest bardzo pogodny i spokojny, jakby miał z czymś lub z kimś porozumienie. On jakby rozumie, że ja ciężko pracuje, że muszę się w miarę wyspać i że muszę też mieć ciut czasu, żeby się nauczyć tekstu.
Małgosi brakuje jednak czasu dla samej siebie, ale wcale tego nie żałuje:
– Ciężko znaleźć czas dla siebie. Myślę, że każda pracująca mama i mająca takie małe dziecko wie, że jest to raczej “mission impossible”. Ale jest też coś takie, że jak już wracasz do domu to nie chce ci się nigdzie chodzić. Chcesz być z tym dzieckiem, chcesz ten czas absolutnie poświęcić dziecku na tyle na ile jest to możliwe. Nie szukasz już innych ucieczek, przynajmniej u mnie tak to się dzieje.
Mamy nadzieję, że maluszek będzie równie łaskawy, kiedy zacznie biegać.
Życzymy wszystkiego dobrego!

[b]gość, 06-10-15, 09:41 napisał(a):[/b]bo jesli ktoś nie pracuje w markecie przy wykładaniu towaru to znaczy że już ciężko nie może pracować? opanujcie się zazdrosne baby. ona pracuje na lepszy byt swojego dziecka, kariera moze sie skonczyc w 5 minut wiec musi z tego korzystac poki moze.Właśnie. Tylko fizycznie pracujące mamusie mają prawo być zmęczone. Praca umysłowa? Przeciez to nie praca. Ogarnijcie się, nawet siedzeniem można się zmęczyć. Czekałyście kiedyś w kolejce do lekarza kilka godzin? Męczące, nie? Bo ja ostatnio po czymś takim poczułam się jakbym brała udział w maratonie.
no chyba się wyrzygam, bidulka wywija łopatą dzień w dzień przy budowie metra i jest ciężko zmęczona, do tego ledwie wiąże koniec z końcem więc genialne dziecko rozumie, że matka po godzinach dorabia na waciki… nie cierpię tej prześwięconej katechety
Matko, ludzie…. Zapytali to kobieta odpowiedziała. Ze swojej perspektywy. Innej nie ma. Dotknęło was to aż tak osobiście ??
Nie lubię tej kobiety.
bo jesli ktoś nie pracuje w markecie przy wykładaniu towaru to znaczy że już ciężko nie może pracować? opanujcie się zazdrosne baby. ona pracuje na lepszy byt swojego dziecka, kariera moze sie skonczyc w 5 minut wiec musi z tego korzystac poki moze.
“ciężka praca”, doprawdy kożuchowska?
Tyle mam NAPRAWDĘ cieżko pracuje, ze aż przykro czytać takie wypowiedzi. Kobiety ślęczą nocami, śpią po 4-5 godzin. Ale i tak warto, to co najcenniejsze warte jest poświecenia. Tylko juz nie gadaj babo, ze cieżko pracujesz.
Ja robotę nosiłam do domu,żeby po godzinach nie zostawać w pracy i nie chodziło o nauczenie się rólki,tylko sprawy księgowe gdzie trzeba się mocno skupić bo w grę wchodzi ogromna kasa, a przy dziecku to nie jest łatwe,albo w środku nocy jak człowiek jest polprzytomny ze zmęczenia.
Taaa jasne synek jest wyrozumiały, bo mamusia to gwiazda! I jeszcze mu to pewnie od urodzenia wpajają. Tak jakby zadna inna matka nigdy nie pracowala nie zajmowała się dzieckiem