Wyrok w sprawie dziennikarza motoryzacyjnego Macieja Z.
W wypadku, jaki spowodował Maciej Z. cztery lata temu zginął inny dziennikarz motoryzacyjny Jarosław Zabiega. Dzisiaj sąd ogłosił wyrok w tej sprawie – trzy lata więzienia.
Przypomnijmy. W 2008 roku Maciej Z. prowadził po ulicach Warszawy Ferrari F360. Na fotelu pasażera siedział dziennikarz Super Expressu Jarosław Zabiega.
Jadące z dużą prędkością ferrari, podskoczyło na nierówności drogi, Maciej Z. Stracił panowanie nad kierownicą i auto uderzyło w przęsło wiaduktu na warszawskim Mokotowie. Samochód stanął w płomieniach.
W wyniku wypadku zginął Jarosław Zabiega. Maciej Z. przeżył, ale jego zdrowie mocno ucierpiało. Przechodził długą rehabilitację.
Dzisiaj zapał wyrok w tej sprawie. Maciej Z. spędzi w więzieniu trzy lata. Ma również zasądzony ośmioletni zakaz prowadzenia pojazdów po drogach publicznych.
Prowadząca sprawę sędzia w uzasadnieniu stwierdziła, że Maciej Z. zapomniał, że to nie wyścig i porusza się po drodze publicznej.
Z ustaleń śledczych wynika, że ferrari jechało z prędkością 150 km/h na terenie, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.

gość, 04-01-13, 01:22 napisał(a):Są takie momenty, że bezsensowne komentarze irytują mnie bardziej niż zwykle. To właśnie taki moment. Jak można pisać, że ”są równi i równiejsi”, albo że ”ściemnia nie pamętając kto prowadził”. Widzieliście w jakim on jest stanie po wypadku? Ma problemy z mową, koncentracją, zapamiętywaniem. To raczej pewne, że w takim stanie nie może pójść siedzieć. On już poniósł karę.On ZABIŁ człowieka. ZABIŁ. Poniósł karę do tej pory za swój brak myślenia, nie poniósł kary za zabicie innego człowieka. A dla przypomnienia- niedawno potrącił na Chełmżyńskiej człowieka. Było kilku świadków, którzy zaświadczyli, że zwyczajnie trzepnął gościa na przejściu. Przechodzień po 1 dniu “przypomniał sobie”, że nie był na pasach, tylko wybiegł nagle zza autobusu. .. Nie “równi i równiejsi” tylko co? Człowieku, ogarnij się. Jak się nie szanuje życia ludzkiego to się ponosi karę, tak jest w każdym CYWILIZOWANYM społeczeństwie.
Jego to wsadzą do więzienia a Matka Madzi tyle czasu chodziła luzem po mieście i nie mogli jej do więzienia wsadzić (!?) nawet stała się celebrytką :/
USPIC DEBILA
wychodzi na to, że ty za to kółko nigdy nie powinnaś była siadac, skoro dla ciebie przekraczanie prędkości w terenie zeszkania i to po wielokroć to normalna sprawa bo nie chce ci się “tracić 2 godzin w ucie” to się wyprowadź na wieś… nie będziesz musiała nigdzie dojeżdżać..hahahaha kolejna przyzwoitka, brakuje mi jeszcze tekstu ‘wyjedź sobie z domu wcześniej, ale jedź przepisowo’. Nauczcie sie czytać ze zrozumieniem, jak dziewczyna powyżej napisała są miejsca gdzie można przyspieszyć, a gdzie nie. Jak macie piękną, trzypasmówkę w obie strony, sucha jezdnia to wytłumaczcie mi sens ograniczena do 50. teren zamieszkania to co innego jak strefa zamieszkania. Całe miasta są terenem, a strefy obejmują realne zamieszkanie, bloki, domy mieszkalne etc, gdzie noga z gazu. Od zawsze mówiłem, że to nie maszyny tworzą korki, ale ludzie, w tym Panie powyżej, choć też mam poważne wątpliwości czy mają prawo jazdy. No może nie 100, ale 70-90 po Wawie do standard i nic w tym dziwnego, korki sięgałyby chyba przedmieść…
gość, 04-01-13, 10:48 napisał(a):Jego to wsadzą do więzienia a Matka Madzi tyle czasu chodziła luzem po mieście i nie mogli jej do więzienia wsadzić (!?) nawet stała się celebrytką :/skoryguj fakty, on od 2008 pozostaje na wolności, w zeszłym roku rozbijał się skuterami po ulicach i lansował na imprezach.
gość, 03-01-13, 17:12 napisał(a):No koleżanka która pisze ze ograniczenie do 50 nie ma sensu chyba jednak nie wie jaka ulica w Warszawie jechał Pan Z i jakie wtedy były warunki do szybkiej jazdy na tej ulicy. 150 w tych warunkach tylko nieodpowiedzialny gnojek był jechał. Wyrok adekwatny do czynu zwłaszcza ze koleś po wypadku w ogóle nie czuł sie odpowiedzialny i sciemnial ze nie wie kto prowadził. Facet porażka. to normalna rzecz ze nie pamietasz… moze i sciemnial – kto go tam wie z drugiej strony. poza tym ten drugi dziennikarz sam wszedl do jego samochodu i watpie zeby mu przeszkadzala predkosc. Juz nie zwalajmy winy na kierowce piszac morderca itd. kazdemu moze zdarzyc sie wypadek. popelnik blad czego kosztem bylo ludzkie zycie ale morderca nie jest i tyle. przykre ale takie rzeczy sie dzieja na swiecie
gość, 03-01-13, 12:11 napisał(a):hm.. zgadzam sie z wyrokiem, ale analogiczna sytuacja miala miejsce z Otylia.. ;/ i nie było tak ostro ;/dokladnie, oboje popelnili ogromny blad- pewnie najwiekszy w ich zyciu ale wsadzajmy do wiezienia prawdziwych mordercow, gwalcicieli itd . Im nalezy sie baardzo wysoka kara finansowa- wiezenie? a poza tym oni juz poniesli kare
Są takie momenty, że bezsensowne komentarze irytują mnie bardziej niż zwykle. To właśnie taki moment. Jak można pisać, że ”są równi i równiejsi”, albo że ”ściemnia nie pamętając kto prowadził”. Widzieliście w jakim on jest stanie po wypadku? Ma problemy z mową, koncentracją, zapamiętywaniem. To raczej pewne, że w takim stanie nie może pójść siedzieć. On już poniósł karę.
mam nadzieję, że trafi do więzenia i sprawiedliwości stanie się za dość!!!
w warszawie ogolnie kierowci jezdza jka po jakis drugach…………..kazdy sie gdzies kur-wa spieszydziwne, że jeżdzą średnio ok 100… wyobraź sobie to miasto, gdyby wszyscy jeździli po 50 km/h zwłaszcza w godzinach szczytu. Rozumiem, że 150 to przesada, ale nie przesadzajmy w drugą stronę, z prędkością 50 km.h w dużym mieście dojazd gdziekolwiek zajmowałby 2 razy więcej czasu.Takie gadanie, ciekawa jestem czy sama masz prawko i czy z niego korzystasz, tracę w samochodzie ok 2 godzin dziennie, wiem o czym mówię. To nie prędkość jest problemem, ale brak wyobraźni kierowców, są miejsca gdzie można przyspieszyć mimo durnych zakazów (obwodnica i do 50… dajcie spokój, to absurd), są te gdzie trzeba zwolnić (szkoły, centrum) i tyle.
idioci, przeciez wyrok nie jest prawomocny…. odwoła sie i nie skonczy w pudle.. wiadomo sa rowni i rowniejsi
No koleżanka która pisze ze ograniczenie do 50 nie ma sensu chyba jednak nie wie jaka ulica w Warszawie jechał Pan Z i jakie wtedy były warunki do szybkiej jazdy na tej ulicy. 150 w tych warunkach tylko nieodpowiedzialny gnojek był jechał. Wyrok adekwatny do czynu zwłaszcza ze koleś po wypadku w ogóle nie czuł sie odpowiedzialny i sciemnial ze nie wie kto prowadził. Facet porażka.
gość, 03-01-13, 14:13 napisał(a):gość, 03-01-13, 13:42 napisał(a): w warszawie ogolnie kierowci jezdza jka po jakis drugach…………..kazdy sie gdzies kur-wa spieszydziwne, że jeżdzą średnio ok 100… wyobraź sobie to miasto, gdyby wszyscy jeździli po 50 km/h zwłaszcza w godzinach szczytu. Rozumiem, że 150 to przesada, ale nie przesadzajmy w drugą stronę, z prędkością 50 km.h w dużym mieście dojazd gdziekolwiek zajmowałby 2 razy więcej czasu.Takie gadanie, ciekawa jestem czy sama masz prawko i czy z niego korzystasz, tracę w samochodzie ok 2 godzin dziennie, wiem o czym mówię. To nie prędkość jest problemem, ale brak wyobraźni kierowców, są miejsca gdzie można przyspieszyć mimo durnych zakazów (obwodnica i do 50… dajcie spokój, to absurd), są te gdzie trzeba zwolnić (szkoły, centrum) i tyle.Myślisz, że Twoja prędkość 100 kiedy jest ograniczenie do 50 to nie brak wyobraźni… ?nie. zrób prawko i kilkaset kilometrów to pogadamy, bo chyba nigdy za kółkiem nie siedziałaś. Dwu albo trzy pasmówka w obie strony i ograniczenie do 50, to narawdę ma sens…
BRAWO !!!! Ale uwazam ze tak za malo . On mysli ze jego slawny tatus go wybroni , tatus powinien go pilnowac jak on sam nie potrafi sie kontrolowac ,a on go jeszcze broni to zenada , sam gada w mediach o tym jak powinno sie jezdzic a synus co wyprawia . Tatus powinien zamknac buzie na klutke i nie robic z siebie posmiewiska . TAM ZGINOL CZLOWIEK PRZEZ JEGO SYNA !!!.
gość, 03-01-13, 16:16 napisał(a):gość, 03-01-13, 14:13 napisał(a):gość, 03-01-13, 13:42 napisał(a): w warszawie ogolnie kierowci jezdza jka po jakis drugach…………..kazdy sie gdzies kur-wa spieszydziwne, że jeżdzą średnio ok 100… wyobraź sobie to miasto, gdyby wszyscy jeździli po 50 km/h zwłaszcza w godzinach szczytu. Rozumiem, że 150 to przesada, ale nie przesadzajmy w drugą stronę, z prędkością 50 km.h w dużym mieście dojazd gdziekolwiek zajmowałby 2 razy więcej czasu.Takie gadanie, ciekawa jestem czy sama masz prawko i czy z niego korzystasz, tracę w samochodzie ok 2 godzin dziennie, wiem o czym mówię. To nie prędkość jest problemem, ale brak wyobraźni kierowców, są miejsca gdzie można przyspieszyć mimo durnych zakazów (obwodnica i do 50… dajcie spokój, to absurd), są te gdzie trzeba zwolnić (szkoły, centrum) i tyle.Myślisz, że Twoja prędkość 100 kiedy jest ograniczenie do 50 to nie brak wyobraźni… ?nie. zrób prawko i kilkaset kilometrów to pogadamy, bo chyba nigdy za kółkiem nie siedziałaś. Dwu albo trzy pasmówka w obie strony i ograniczenie do 50, to narawdę ma sens…wychodzi na to, że ty za to kółko nigdy nie powinnaś była siadac, skoro dla ciebie przekraczanie prędkości w terenie zeszkania i to po wielokroć to normalna sprawa bo nie chce ci się “tracić 2 godzin w ucie” to się wyprowadź na wieś… nie będziesz musiała nigdzie dojeżdżać..
gość, 03-01-13, 13:42 napisał(a): w warszawie ogolnie kierowci jezdza jka po jakis drugach…………..kazdy sie gdzies kur-wa spieszydziwne, że jeżdzą średnio ok 100… wyobraź sobie to miasto, gdyby wszyscy jeździli po 50 km/h zwłaszcza w godzinach szczytu. Rozumiem, że 150 to przesada, ale nie przesadzajmy w drugą stronę, z prędkością 50 km.h w dużym mieście dojazd gdziekolwiek zajmowałby 2 razy więcej czasu.Takie gadanie, ciekawa jestem czy sama masz prawko i czy z niego korzystasz, tracę w samochodzie ok 2 godzin dziennie, wiem o czym mówię. To nie prędkość jest problemem, ale brak wyobraźni kierowców, są miejsca gdzie można przyspieszyć mimo durnych zakazów (obwodnica i do 50… dajcie spokój, to absurd), są te gdzie trzeba zwolnić (szkoły, centrum) i tyle.Myślisz, że Twoja prędkość 100 kiedy jest ograniczenie do 50 to nie brak wyobraźni… ?
I tak wyjdzie po po 1,5 roku za dobre sprawowanie…tak to wygląda, moim zdaniem jednak powinien dostać dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, zarówno zato co zrobił jak i z uwagi na jego obecny stan zdrowia…
gość, 03-01-13, 12:31 napisał(a):powinien więcej za to dostać, zabił człowieka jadącego z nim, mógł pozabijać innych… umyślnie depnął gaz do dechy więc naumyślnie go zabił!oni sie zapewne razem swietnie przy tym bawili, gdyby zginela osoba postronna, zapewne wielu obwinialoby tez tego pasazera za udzial w calej sprawie, a tak robi sie z niego niewinna ofiare. zgadzam sie z wyrokiem 3 lat wiezienia, ale wiecej nie powinno byc, bo pasazer dostal, czego chcial – duzo mocnych wrazen, szkoda ze ostatnich w zyciu.
ja, jako pasażer nie pozwoliłabym kierowcy tak szybko jechać.
powinien więcej za to dostać, zabił człowieka jadącego z nim, mógł pozabijać innych… umyślnie depnął gaz do dechy więc naumyślnie go zabił!
gość, 03-01-13, 12:13 napisał(a):3 lata za spowodowanie śmierci… Ja rozumiem, że to był jego przyjaciel i nie chciał go zabić ale jak ktoś jedzie 150 km/h przy ograniczeniu do 50, to musi się liczyć z możliwością spowodowania wypadku, również -a może PRZEDE WSZYSTKIM- śmiertelnego. Karać takich imbecyli bez wyobraźni, surowo i bezwzględnie karać. Bo będą ginąć nasi bracia, nasze dzieci, przyjaciele itd. W zeszłym roku ktoś bardzo mi bliski został potrącony przez zbyt pewnego siebie kierowcę i do tej pory chodzi o kulach i jest bez przerwy na lekach przeciwbólowych a sprawca hasa na wolności. Ludzie, mamy chore prawo i trzeba je zmienić. Nie wiem, czy zaostrzenie przepisów wystraszy tych co je łamią, ale może polskie ulice trochę się oczyszczą.w warszawie ogolnie kierowci jezdza jka po jakis drugach…………..kazdy sie gdzies kur-wa spieszy
3 lata za spowodowanie śmierci… Ja rozumiem, że to był jego przyjaciel i nie chciał go zabić ale jak ktoś jedzie 150 km/h przy ograniczeniu do 50, to musi się liczyć z możliwością spowodowania wypadku, również -a może PRZEDE WSZYSTKIM- śmiertelnego. Karać takich imbecyli bez wyobraźni, surowo i bezwzględnie karać. Bo będą ginąć nasi bracia, nasze dzieci, przyjaciele itd. W zeszłym roku ktoś bardzo mi bliski został potrącony przez zbyt pewnego siebie kierowcę i do tej pory chodzi o kulach i jest bez przerwy na lekach przeciwbólowych a sprawca hasa na wolności. Ludzie, mamy chore prawo i trzeba je zmienić. Nie wiem, czy zaostrzenie przepisów wystraszy tych co je łamią, ale może polskie ulice trochę się oczyszczą.
Zasrany bandyta, moze wkoncu pojdzie naprawde siedziec i tatusiowi nie uda sie jego dupki obronic.
Oprócz tego ze młody Zientarski zawinił i słusznie poniesie karę, ukarany powinien byc tez zarządca drogi ktory usunal nierówność drogi dopiero po wypadku.
hm.. zgadzam sie z wyrokiem, ale analogiczna sytuacja miala miejsce z Otylia.. ;/ i nie było tak ostro ;/
O, a tak by już od roku na wolności był 🙂
w końcu a nie udawal glupiego zeby nie być osadzonym!
Coz nie ma wyjatkow – za glupote swa trzeba zaplacic ! Mysle, ze i tak bedzie ulgowo traktowany w wiezieniu bo nazwisko :-/