Zach Galifianakis już tak nie wygląda (FOTO)
Zach Galifianakis, pocieszny brodacz z filmu Kac Vegas i innych komedii, jest teraz nie do poznania.
Aktor zrzucił sporo kilogramów i gdy pojawił się w poniedziałek na kanapie u Jimmy’ego Fallona, trudno było uwierzyć, że to ta sama osoba.
Jak udało mu się dokonać takiej metamorfozy?
To proste: przestał pić.
45-latek zażartował:
– Jadłem dużo kiełbasy popijanej wódką. Pyszne, ale niezdrowe.
Wspomniał też o tym, jak reporterzy reagują na jego nowy wygląd. Jedna z dziennikarek spytała widząc aktora na czerwonym wydanie:
– Zdaje się, że sporo schudłeś.
– Tak, bo umieram – wypalił Zach.
Reporterka zareagowała histerycznym śmiechem.
– To co masz na sobie? – spytała po chwili.



Fajnie wyglądał jako grubasek
Gra w filmach ijest ok. Ma wdupie operacje i wyglad. Schudl to schudl. BoliWas to?!
Ja cały czas żartuje, że umieram i nikt nie bierze tego na serio 🙂 Ostatnio znajomi do mnie : -Coś, źle wyglądasz? Ja na to wiem, bo mam raka… Oni z przerazonymi mminami :- Jezu, naprawdę? Ja na to – Też Go o to spytałem,ale powiedział, żebym tyle nie ćpał 🙂
Niewiem dla czego ale po stracie tych kilogramów nie wyglada zbyt zdrowo!
:)Oj tak cala Amryka taka jest ze sie tylko poklepuja i wymieniaja bzdety … albo sie chwala. Jakakolwiek glebsza rozmowa to tylko z psychologiem .. gdy sie placi slono za kazda sekcunde wynurzen. Chory kraj. Ale wszystko jest “super”.
Chcialsprawdzic czy w ogole kohos obchodzi jego odoba! Czyt ze zrozumirniem!!
[b]gość, 15-10-14, 13:27 napisał(a):[/b]umieranie to chyba nie powód do żartów…To nie powód do żartów, ale koleś już chyba ma dosyć pytań o nową sylwetkę, w chorym świecie, chorych ludzi mających obsesje na punkcie chudej dupy, wystarczy, że zrzucisz parę kilo a zaczepiają cię nawet na ulicy, żeby zapytać co się dzieje..chamstwo i nietakt u większości ludzi są porażające..
umieranie to chyba nie powód do żartów…
[b]gość, 15-10-14, 13:27 napisał(a):[/b]umieranie to chyba nie powód do żartów…Temat dobry jak każdy inny
Też się odchudzam 🙂 Wiem kochani i tak nie schudnę. A wręcz utyję i będę słonicą 🙂