Zagrała Anię w “Daleko od szosy”, później zniknęła z ekranów. To się teraz z nią dzieje
Serial “Daleko od szosy” był niegdyś prawdziwym hitem. W postać Ani wcieliła się wówczas Irena Szewczyk. Niedługo później postanowiła jednak zupełnie zniknąć. Zdziwicie się, co teraz się z nią dzieje.
Irena Szewczyk wcieliła się w Anię w “Daleko od szosy”
Polacy niegdyś z zapartym tchem śledzili miłosne rozterki Leszka Góreckiego, w którego wcielił się Krzysztof Stroiński, wybierającego między prostoduszną Bronką a nowoczesną studentką Anią w serialu “Daleko od noszy”. To właśnie postać Ani, brawurowo zagrana przez Irenę Szewczyk, stała się dla wielu ówczesnych widzów symbolem społecznego awansu i spełnionych aspiracji. Choć występ w „Daleko od szosy” zapewnił Szewczyk status ogólnopolskiej gwiazdy, aktorka nie pojawiła się na planie jako debiutantka.
Już podczas studiów w łódzkiej Filmówce budowała swój dorobek, grając epizody w takich hitach jak “Przygoda z piosenką” czy “Rzeczpospolita babska”, a także występując w spektaklach Teatru Telewizji. Publiczność pokochała ją za niezwykłą naturalność, a krytycy byli pewni, że czeka ją spektakularna kariera w branży filmowej. Jednak mimo fali sukcesów i bardzo pochlebnych opinii, artystka zdecydowała się na radykalny krok – u szczytu popularności porzuciła aktorstwo, by poświęcić się zupełnie innej, wybranej przez siebie ścieżce życiowej.
Szewczyk nagle porzuciła karierę aktorską
Ogromna popularność serialu „Daleko od szosy” stała się dla Szewczyk impulsem do opuszczenia rodzinnej Łodzi i przeprowadzki do stolicy. Swoją warszawską drogę zawodową rozpoczęła od występów w Teatrze Komedia, by następnie na pięć lat związać się z Teatrem Dramatycznym.
Choć z powodzeniem mierzyła się z różnorodnym repertuarem, budując warsztat i renomę, blaski sławy z czasem okazały się zbyt męczące. Szukając wytchnienia, w 1985 roku postanowiła wrócić do Łodzi. Powrót ten stał się początkiem końca jej kariery – aktorka zaczęła stronić od mediów i branżowych wydarzeń, aż w 1994 roku ostatecznie pożegnała się z zawodem. Przez lata jej losy pozostawały tajemnicą, a prawda o tym, czym zajmowała się po zniknięciu z afisza, wyszła na jaw dopiero znacznie później.
Co obecnie dzieje się z Ireną Szewczyk?
Decyzja Ireny Szewczyk o zakończeniu kariery aktorskiej była w pełni świadomym krokiem w stronę edukacji. Gwiazda zamieniła blask fleszy na pracę naukową, związując się z Uniwersytetem Łódzkim. To tam przeszła pełną ścieżkę akademicką – od magisterium, przez doktorat, aż po habilitację. Jako profesor nadzwyczajny poświęciła się kształceniu przyszłych pedagogów w Katedrze Pedagogiki Przedszkolnej i Wczesnoszkolnej.
Co ciekawe, w pisaniu tekstów wspierał ją syn, Michał Kowalewski, który podobnie jak matka, związał swoją drogę zawodową z nauką. W życiu prywatnym aktorka była związana z operatorem Krzysztofem Bobrowskim. Pobrali się tuż przed planowanym na planie filmowym “ślubem” jej bohaterki, jednak ich związek ostatecznie się rozpadł. Dziś 78-letnia Irena Szewczyk cieszy się statusem emerytki, choć jej spokój zakłócają problemy zdrowotne – w 2024 roku artystka przeszła rozległy zawał serca i obecnie walczy o powrót do pełnej sprawności.




