Zagrała gołębiarkę w “Kevinie”. Smutne, jak teraz wygląda jej życie
Boże Narodzenie to morze tradycji i rodzinnej atmosfery, która otacza nas z każdej strony. Jak co roku w telewizji nie zabraknie kultowych filmów na czele z Kevinem. W drugiej części jedną z jego przyjaciółek stała się słynna gołębiarka. Co wiadomo o Brendzie Fricker, która wcieliła się w ikoniczną postać? Jej święta nie mają typowego przebiegu.
Nie ma świąt bez Kevina
Filmy o Kevinie to dziś nierozerwalna część bożonarodzeniowej tradycji w wielu polskich domach. Produkcja powstała w latach 90. i do dziś wzbudza salwy śmiechu oraz łzy wzruszenia podczas każdego seansu. Pierwsza część okazała się globalnym hitem i szybko doczekała się kontynuacji. W 1992 roku w kinach pojawił się “Kevin sam w Nowym Jorku”. Główny bohater ponownie stawił czoła nieudolnym złodziejom, tym razem z pomocą sympatycznej gołębiarki.
Choć pierwsze skrzypce po raz kolejny grał Macaulay Culkin, ogromnym uznaniem cieszy się także Brenda Fricker. Jej postać pomimo smutnego losu otacza chłopca ciepłem i pokładami rodzicielskiej miłości. W prawdziwym życiu los aktorki niewiele różni się od fikcyjnej roli. O świętach wypowiadała się w dość smutny sposób.
Kim jest gołębiarka z “Kevin sam w Nowym Jorku”?
Brenda Fricker to irlandzka aktorka filmowa i teatralna, która cieszy się ogromnym uznaniem w branży aktorskiej. Karierę zaczynała jako asystentka scenariuszowa w telewizji, jednak szybko odnalazła się przed kamerami. Debiutowała w serialach i produkcjach BBC. Przełom nastąpił wraz z rolą w filmie “Moja lewa stopa” z 1989 roku, za którą zdobyła Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Przeszła do historii jako pierwsza Irlandka, która zgarnęła ikoniczną statuetkę
Później na jej koncie pojawiło się wiele popularnych produkcji w tym m.in.: “Dom wariatów”, “Dom dusz”, “Święty z Fort Washington” a także “Kevin sam w Nowym Jorku”. Prywatnie gwiazda ma za sobą małżeństwo z reżyserem, Barrym Daviesem. Para zdecydowała się na rozwód. Nie doczekali się dzieci.
Brenda Fricker bardzo ceni prywatność, unikając rozmów z mediami, a także mediów społecznościowych. Jej wyznanie na temat świąt Bożego Narodzenia może zasmucić wielu fanów.
Brenda Fricker nie cieszy się z Bożego Narodzenia
Pomimo ogromnej rozpoznawalności irlandzka aktorka ceni sobie prywatność i czas spędzony jedynie w towarzystwie ukochanego psa. To właśnie pupil jest jej najbliższym towarzyszem w czasie świąt Bożego Narodzenia. Gwiazda w jednym z wywiadów przyznała, że ten okres spędza samotnie, z wyłączonym telefonem i zasłoniętymi roletami w oknach. Dla wielu to bardzo smutna wizja.
Skłamałbym, gdybym powiedziała, że to będą miłe i szczęśliwe święta. Jestem stara i mieszkam sama. Może być bardzo mrocznie. Po prostu wyłączam telefon i zasuwam rolety w oknach. Nagrywam wcześniej kilka dobrych programów, mam swojego psa i w ten sposób sobie radzę. Nie chcę, żeby zabrzmiało to negatywnie, ale to po prostu inny rodzaj świąt, to wszystko. […] Cóż, kobieta z gołębiami również była zdana na siebie.
Fani wierzą, że aktorka wróci jeszcze przed kamery, by zachwycić kolejną rolą. W końcu pomimo samotności 80-latka “zagląda” do domów milionów fanów na całym świecie, by przyczynić się do ich radosnych świąt Bożego Narodzenia.


Buy Gabapentin online