Żenujące co zrobił Trump. Cały świat huczy po tym, co opublikował nocą
Wystarczyło kilka sekund nagrania, by w sieci wybuchła międzynarodowa burza. Nocna publikacja Donalda Trumpa wywołała falę oburzenia, oskarżenia o rasizm i pytania o granice politycznej prowokacji w erze sztucznej inteligencji. Gdy świat domaga się reakcji i przeprosin, były prezydent USA odpowiada w sposób, który tylko dolewa oliwy do ognia.
Co ostatnio dzieje się wokół Donalda Trumpa?
Donald Trump od miesięcy intensywnie wykorzystuje media społecznościowe do podtrzymywania swojej narracji politycznej. Na platformie Truth Social regularnie publikuje komentarze dotyczące wyborów, systemu demokratycznego oraz własnej roli w amerykańskiej polityce. Wiele z tych wpisów ponownie podważa wiarygodność instytucji państwowych i odwołuje się do teorii spiskowych, które od lat budzą kontrowersje.
Trump nie stroni również od treści tworzonych w formie krótkich filmów i dynamicznych montaży, coraz częściej wykorzystujących narzędzia sztucznej inteligencji. To właśnie taka forma przekazu stała się w ostatnich dniach zarzewiem nowego skandalu.
Donald Trump uderza w Obamę
W nocy Trump opublikował minutowe wideo, w którym pojawiły się fałszywe informacje dotyczące maszyn do głosowania oraz sugestie wyborczych manipulacji. Materiał opatrzony był znakami wodnymi kont znanych z bezwarunkowego wspierania byłego prezydenta i szybko zaczął krążyć w sieci.
Największe oburzenie wywołał jednak fragment umieszczony pod koniec nagrania. W krótkiej, wygenerowanej przez sztuczną inteligencję scenie byli prezydent Barack Obama oraz była pierwsza dama Michelle Obama zostali przedstawieni w sposób, który wielu odbiorców uznało za rasistowski i odczłowieczający. Co dodatkowo podgrzało emocje, nagranie pojawiło się w trakcie Miesiąca Historii Afroamerykanów.
Ostre reakcje polityków w USA
Reakcja opinii publicznej była natychmiastowa. W mediach społecznościowych i na portalach informacyjnych pojawiła się fala krytycznych komentarzy, wskazujących na niebezpieczne wykorzystywanie sztucznej inteligencji oraz powielanie rasistowskich stereotypów.
Głos zabrali m.in. komentator Harry Sisson oraz gubernator Kalifornii Gavin Newsom, którzy nazwali publikację obrzydliwą i wezwali Republikanów do jednoznacznego potępienia działań Trumpa. Do momentu publikacji tego tekstu ani sztab byłego prezydenta, ani Barack i Michelle Obama nie wydali oficjalnych oświadczeń. Sprawa jednak już teraz stała się symbolem szerszej debaty o granicach politycznej prowokacji i odpowiedzialności osób publicznych w erze AI.
Trump zabrał głos. Przeprosin nie będzie
Donald Trump odniósł się do sprawy podczas rozmowy z dziennikarzami lecącymi z nim na pokładzie Air Force One. Zapytany wprost, czy zamierza przeprosić za opublikowanie nagrania zawierającego rasistowski fragment, odpowiedział krótko, że “nie popełni błędu”, sugerując, że nie widzi podstaw do żadnych przeprosin. Jednocześnie próbował bagatelizować całą sytuację, twierdząc, że przed publikacją obejrzał jedynie początek filmu, a kontrowersyjny fragment miał zostać dodany później przez jednego z jego współpracowników.
Były prezydent zapewniał, że nie był świadomy obecności ujęcia przedstawiającego Obamów w obraźliwy sposób. Ta linia obrony nie przekonała jednak krytyków, którzy podkreślają, że odpowiedzialność za publikowane treści spoczywa bezpośrednio na nim, zwłaszcza w kontekście tak wrażliwych i społecznie obciążonych przekazów.
Przeprosin nie będzie. Mimo ogromnych nacisków ze strony opinii publicznej, ale i polityków z Kongresu, prezydent Donald Trump nie zamierza przepraszać za opublikowanie nagranie, którego fragment zawiera obraz przedstawiający Obamów jako małpy. Pytany o wiadomość, jaką ma dla… pic.twitter.com/7cUudG75z6
— Paweł Żuchowski (@p_zuchowski) February 7, 2026





O czym, nie o kim, tu dyskutować ? Że też naród amerykański godzi się na to , by na jego czele stało takie coś!
Dlaczego nazywacie Trumpa „byłym” prezydentem?
안산출장안마