Złamała protokół? “Najsmutniejsza księżna” na spotkanie z papieżem nie ubrała się na czarno
Wizyta papieża to jedno z najważniejszych wydarzeń dla przedstawicieli państw. Leon XIV niedawno odwiedził Monako, gdzie czekała go m.in.: rozmowa z książęcą parą. Wzrok wszystkich skupił się jednak na księżnej Charlene. Żona księcia Alberta II nazywana jest “najsmutniejszą księżną na świecie”, ale tym razem promieniała cała na biało. O tej stylizacji mówią wszyscy. Złamała doskonale znany protokół?
Protokół przy spotkaniu z papieżem
Wizytacja Głowy Kościoła nie jest pierwszym lepszym wydarzeniem. Wraz z nim idzie wiele tradycji i symboli, które od lat są przestrzegane przez najwyżej postawionych reprezentantów państw. Jednym z najważniejszych elementów jest zachowanie szacunku oraz powagi sytuacji. Do papieża można zwracać się przede wszystkim jako “Wasza Świątobliwość” oraz “Ojcze Święty”.
Goście bardzo często też przygotowują drobne upominki, które podkreślają więź państwa i kościoła. Sporo uwagi przyciągają także stylizacje. Istnieje bowiem pewien protokół, który wyznacza, co jest w dobrym guście podczas spotkań z papieżem. Kobiecy dress code charakteryzuje się czarną, skromną suknią z zakrytymi ramionami oraz kolanami, czarny welon oraz brak krzykliwej biżuterii. Mężczyźni z kolei stawiają na ciemny garnitur, białą koszulę oraz stonowany krawat.
Takie komplety mogliśmy obserwować podczas wizytacji m.in.: Karola i Marty Nawrockich oraz Donalda i Melanię Trumpów. Tym razem to jednak Leon XIV udał się w podróż do książęcej pary. Stylizacja księżnej od razu przykuła uwagę. Wybrała śnieżnobiały komplet.

“Najsmutniejsza księżna” cała w bieli wita papieża
Papież Leon XIV odbył zagraniczną podróż do Monako, gdzie spotkał się z książęcą parą: księciem Albertem II i jego żona księżną Charlene. Ojciec Święty wydał przemówienie oraz spotkał się z wiernymi. Doszło też do rozmów w Pałacu Książęcym, gdzie małżonkowie zaprezentowali się w odświętnych stylizacjach. Książę Albert II wyglądał zgodnie z przewidywaniami, w granatowym garniturze, białej koszuli i jasnym krawacie. O wiele więcej uwagi przyciągała jego żona, księżna Charlene, która nosi przydomek “najsmutniejszej księżny na świecie” nadany przez tabloidy.
Tytuł został jej przypisany w związku ze skandalem, który wybuch chwilę przed ślubem królewskiej pary. Na jaw wyszedł fakt o istnieniu nieślubnego dziecka księcia. Fotografowie przyłapali wówczas pannę młodą na rozpaczy tuż przed wymianą ślubnych przysiąg. Mimo afery małżeństwo trwa już od ponad dekady i wydaje się zgodne.
Księżna Charlene podczas spotkania z Leonem XIV prezentowała się perfekcyjnie w białej sukni z długim rękawem. Do tego dobrała biały welon z delikatną koronką, który odkrywał jej twarz. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć o skandalu i braku szacunku wobec Ojca Świętego. Nie jest to jednak faux pas.
Księżna złamała protokół?
Choć stylizacja księżnej Monako wydawała się niestandardowa, nie złamała ona żadnego protokołu. Rodzina królewska Monako należy bowiem do uprzywilejowanych rodzin, które obejmuje “privilegio del bianco”, czyli wyjątkowy “przywilej bieli”. Jest to specjalne prawo dla wybranych kobiet z rodzin królewskich, które pozwala im ubrać się na biało podczas oficjalnej audiencji u papieża. Taki wyjątek stosowany jest wobec tylko siedmiu kobiet na całym świecie m.in.: królowej Letizii, królowej Sofí, królowej Matyldzie, wielkiej księżnej Marii Teresie oraz księżnej Charlene.
Tradycja wywodzi się z historycznego powiązania monarchii z Kościołem i jest wyrazem najwyższego szacunku. Dla par królewskich jest także ogromnym wyróżnieniem, choć na pierwszy rzut oka stanowi bardziej ciekawostkę. Zdjęcia małżonków z papieżem Leonem XIV obiegły media społecznościowe, wywołują sporo emocji.
Nawet najlepiej znany protokół relacji Kościoła z głowami państwa ma swoje wyjątki.




a ludzie nie mają na rachunki