Zmarła koszykarka Małgorzata Dydek
Znakomita koszykarka, była reprezentantka Polski i zawodniczka WNBA, Małgorzata Dydek, zmarła w wieku 37 lat. Była w 4. miesiącu ciąży.
Sportsmenka od 19 maja znajdowała się w stanie śpiączki. Przed tygodniem zatrzymało się jej serce.
Na początku lekarze oceniali, że uda się wybudzić Polkę i jej stan będzie się poprawiał.
Wiadomo, że Dydek cierpiała na arytmię serca. Nie wiadomo jednak jeszcze, jaka była przyczyna zatrzymania się serca koszykarki.
Przez kibiców była nazywana Ptysiem. Była świetną zawodniczką i lubianym człowiekiem. Zostawiła męża i dwóch synów.

[*][*][*] Szkodaa tak dobrej koszykarki 🙁
sam/sama sie pieprz!!
pieprzyc boga!
gość, 27-05-11, 16:21 napisał(a):za dużo koksuJESTES FRAJER/KRETYNKA
gość, 27-05-11, 19:50 napisał(a):gość, 27-05-11, 19:14 napisał(a):W radio mówili, że zmarła na zawał.a zatrzymanie pracy serca to co?? nie zawal!!!??choroby nie maja tylko jednej nazwy!!zawał prowadzi do zatrzymania pracy serca, ale to nie to samo panie mądraliński!! a tak w ogóle to szkoda, że umarła na obczyźnie, ale może jej serce wróci do Polski.
eh nie zasłużyła…
świat jest niesprawiedliwy.
szkoda jej i tego maleństwa:(
gość, 27-05-11, 21:39 napisał(a):gość, 27-05-11, 18:00 napisał(a):gość, 27-05-11, 17:32 napisał(a):I gdzie jest ten wasz Bóg? Nie ma. “Bóg to strach zrodzony z lęku przed śmiercią”.dokładnie, modlisz się,prosisz, błagasz a i tak ludzie dobrzy umierają (dziwne,że tych złych nie bierze) więc jaka to wiara.Żadna. Szkoda jej.Oj dzieci…a Jezus też zmarł…i to w mękach. Wie jeśli Bóg daje cierpienie to kocha, chce wybawic duszę,chce by ta osoba trafiła do nieba i dostała nagrodę za swoje cierpienia…taaa? to gryzie się chyba z tym, że ”wysłał” na świat dziecko ale nie pozwolił mu się urodzić?? Wasz bóg jest bardzo milosciwy
Pan Bóg potrzebował nauki gry w kosza ( i robienia takich bloków) PAMIĘTAMY [*]
gość, 27-05-11, 18:00 napisał(a):gość, 27-05-11, 17:32 napisał(a):I gdzie jest ten wasz Bóg? Nie ma. “Bóg to strach zrodzony z lęku przed śmiercią”.dokładnie, modlisz się,prosisz, błagasz a i tak ludzie dobrzy umierają (dziwne,że tych złych nie bierze) więc jaka to wiara.Żadna. Szkoda jej.Oj dzieci…a Jezus też zmarł…i to w mękach. Wie jeśli Bóg daje cierpienie to kocha, chce wybawic duszę,chce by ta osoba trafiła do nieba i dostała nagrodę za swoje cierpienia…
strasznie smutne ;(
;( smutne współczuję mężowi i tym dzieciom …..ech to niesprawiedliwe
gość, 27-05-11, 19:14 napisał(a):W radio mówili, że zmarła na zawał.a zatrzymanie pracy serca to co?? nie zawal!!!??choroby nie maja tylko jednej nazwy!!
W radio mówili, że zmarła na zawał.
gość, 27-05-11, 17:32 napisał(a):I gdzie jest ten wasz Bóg? Nie ma. “Bóg to strach zrodzony z lęku przed śmiercią”.dokładnie, modlisz się,prosisz, błagasz a i tak ludzie dobrzy umierają (dziwne,że tych złych nie bierze) więc jaka to wiara.Żadna. Szkoda jej.
gość, 27-05-11, 17:32 napisał(a):I gdzie jest ten wasz Bóg? Nie ma. “Bóg to strach zrodzony z lęku przed śmiercią”.Za kazdym razem jak ktos umrze na swiecie bedziesz sie pytal/a gdzie jest Bog??? No to tak co jakies pol sekundy albo nieprzerwanie.
I gdzie jest ten wasz Bóg? Nie ma. “Bóg to strach zrodzony z lęku przed śmiercią”.
gość, 27-05-11, 16:21 napisał(a):za dużo koksunie za dużo koksu, tylko za wysoka była baranie!!!!! Taki wzrost jest już dla całego organizmu i narządów wewnętrznych , w tym serca -patologiczny i obciążający do granic możliwośći . Poza tym , to urodził 7 miesięcy temu dziecko i ponownie była w ciąży , co pewnie dodatkowo ją osłabił. a ty debilu idz się lecz , a nie wypisujesz tu o koksie popaprańcu !!!!!
gość, 27-05-11, 13:17 napisał(a):Bardzo straszna i smutna wieść. Osierociła dwójkę maluszków a jednego straciła umierając sama :(Biedne maluszki.
za dużo koksu
Szkoda mi tych maluchów,które osierociła.
Bardzo straszna i smutna wieść. Osierociła dwójkę maluszków a jednego straciła umierając sama 🙁
Bardzo mi przykro, tym bardziej, że zmarło dwoje ludzi, ona i jej nienarodzone dziecko. Współczuję rodzinie. Jakie to okrutne!!!
Taka młoda kobieta…i jeszcze ta ciąża i dwójka maluchów , które zostały bez Mamy…Straszna tragedia 🙁
myślę o tym od rana i wciąż nie mogę uwierzyć…
gość, 27-05-11, 11:19 napisał(a):Straszne jeszcze nienarodzone dziecko.A jeszcze bardziej straszne, ze osierocila dwoje dzieci- 3-letnie i 7-miesieczne…:(
wielka strata, przykra wiadomosc..los bywa okrutny
Kiedy tydzień temu usłyszałam ze zapadła w spieczke, pierwsza myslą ktora przeszła mi przez głowe było to, ze na pewno sie wybudzi..to takie naturalne..a dzisiaj rano szok..
CZY BÓG NAPRAWDĘ ISTNIEJE?
Coś strasznego… brak mi słów…
tragedia [*]
Straszne jeszcze nienarodzone dziecko.