Żmijewski odchodzi z Na dobre i na złe?
Artur Żmijewski póki co godzi dwie role serialowe – w Na dobre i na złe gra doktora Burskiego, w seriapu Ojciec Mateusz przypadła mu tytułowa rola księdza, który lubi zajmować się rozwiązywaniem zagadek kryminalnych.
Super Express donosi jednak, że 44-letni Żmijewski chce zrezygnować z udziału w Na dobre i na złe. Powodem ma być brak czasu i niemożność pogodzenia grafików.
Tym bardziej, że zdjęcia do Ojca Mateusza kręcone są w Sandomierzu.
Czyżby koniec roli, która przyniosła mu tak ogromną popularność? Czekamy na potwierdzenia samego aktora.
sandomierz to najniebezpieczniejsze miasteczko w kraju a moze i na swiecie – co tydzien morderstwo, no i ten ksiadz na rowerku, przeciez tego sie nie da ogladac na dluzsza mete, rozumiem jedna seria , aktorstwo niezle, plenery piekne, ale ile mozna to ciagnac ?
no juz gwiazdorzy , wypromowal sie na na dobre i na zle a teraz do widzenia , bardzo brzydko panie doktorze bardzo brzydko
dobrze robi. Lepiej niechc odejdzie teraz , bo za jakis czas juz nikt tego gówna o doktorach ie będzie oglądał.
Gdyby wszyscy księża byli tacy przystojni i wyluzowani jak On w tym filmie.
no cóż, czas na zmiany…
uwielbiam go, jeden z niewielu normalnych w ich światku