Znany aktor stracił ukochaną córkę. “Żyła z tą świadomością…”

Filip Łobodziński/ KAPiF Filip Łobodziński/ KAPiF

Filip Łobodziński od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy i tłumaczy w Polsce, ale w jego życiu prywatnym wydarzyła się tragedia, z którą, jak sam przyznaje, nie sposób się pogodzić. W jednym z wywiadów wrócił do bolesnych wspomnień sprzed lat i opowiedział o chorobie oraz śmierci swojej córki Marii. Choć od tamtych wydarzeń minęło już sporo czasu, w jego słowach wciąż słychać ogromny żal i bunt.

Filip Łobodziński – od dziecięcej gwiazdy do dziennikarza i tłumacza

Filip Łobodziński zaczynał karierę jako aktor dziecięcy. Widzowie pamiętają go z takich produkcji jak “Stawiam na Tolka Banana” czy “Abel, twój brat”. Z czasem zrezygnował jednak z aktorstwa i związał się z dziennikarstwem oraz tłumaczeniami. Przez lata pracował w mediach, był również znany jako autor przekładów literackich i publicysta.

Choć w przestrzeni publicznej najczęściej mówi się o jego pracy zawodowej, w życiu prywatnym przeżył dramat, który na zawsze zmienił jego spojrzenie na świat. W 2015 roku zmarła jego córka Maria. Miała zaledwie 21 lat.

Zobacz więcej: Boczarska szczerze o relacji z synem. Nie jest kolorowo…

Filip Łobodziński o chorobie córki

U Marii zdiagnozowano glejaka mózgu – chorobę, która w wielu przypadkach ma bardzo złe rokowania. Dziennikarz po latach wrócił do tamtego czasu w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, podkreślając, że najtrudniejsze były dwa lata życia z wiedzą, że choroba jest nieuleczalna.

Czas absolutnie nie goi ran. On tylko pozwala je jakoś obandażować, ale one nigdy nie znikną. Dwa lata ze świadomością choroby, o której w internecie można przeczytać wszystko, między innymi to, że jest nieuleczalna. Tu nie chodzi o mnie, tu chodzi o nią. Ona żyła z tą świadomością, doskonale wiedziała, co się z nią dzieje – mówił.

Łobodziński przyznał, że do dziś towarzyszy mu bunt i poczucie niezrozumienia, szczególnie gdy słyszy słowa, które mają pocieszać, a w rzeczywistości brzmią dla niego jak próba wytłumaczenia czegoś, czego wytłumaczyć się nie da.

Jest we mnie wciąż bunt. Jest niezrozumienie. Kilkakrotnie spotykałem się z takimi zdaniami, które ludzie głęboko wierzący potrafią rzucić, że “zabrał ją do lepszego świata”. Ale dlaczego przy okazji musiała przechodzić przez te dwa lata? – mówił w programie.

Dziennikarz wspominał córkę także w rozmowie z “Vivą!”, podkreślając, że mimo ciężkiej choroby Maria do końca starała się zachować pogodę ducha i nie traciła potrzeby działania.

Była niezwykle dzielna, heroiczna. Sama podczas nawrotu choroby zabrała się za przekład sztuki Giraudoux, tak jakby miała potrzebę zostawienia czegoś po sobie. Jeszcze parę tygodni przed śmiercią starała się żartować, choć właściwie tylko leżała, z trudem wstając do toalety – wspominał.

Te wspomnienia pokazują, jak silna więź łączyła ojca z córką i jak trudne było dla niego obserwowanie jej walki z chorobą, której nie dało się zatrzymać.

Zobacz więcej: Agata Młynarska walczy z przewlekłą chorobą. Takie ma objawy

Łobodziński wciąż wraca do tamtych wydarzeń

Choć od śmierci Marii minęło już ponad dziesięć lat, Filip Łobodziński nie ukrywa, że strata dziecka to doświadczenie, z którym nie można się pogodzić w tradycyjnym sensie. Jak sam mówi, z czasem człowiek uczy się żyć dalej, ale rana pozostaje.

Jego wypowiedzi należą do jednych z najbardziej poruszających wyznań w polskich mediach, bo zamiast patosu pojawia się w nich szczerość, bunt i bezradność wobec sytuacji, na którą nie ma żadnego wytłumaczenia.

Dla wielu osób to właśnie ta prostota i brak upiększania sprawiają, że historia Filipa Łobodzińskiego wciąż wywołuje tak silne emocje, nawet po latach od tragicznych wydarzeń.

Zobacz więcej: Pola Wiśniewska nie gryzła się w język. Po rozstaniu uderza w Michała
Filip Łobodziński/ KAPiF
Filip Łobodziński/ KAPiF

Filip Łobodziński/KAPiF
Filip Łobodziński/KAPiF
Filip Łobodziński/KAPiF
Filip Łobodziński/KAPiF
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze