Żona reprezentanta Polski nie żyje. Była w 7. miesiącu ciąży
Świat polskiego sportu obiegła dziś tragiczna wiadomość. Zmarła żona reprezentanta Polski w boksie – kobieta była w zaawansowanej ciąży. Cała Polska pogrążyła się w żałobie.
Nie żyje żona polskiego boksera
Aleksiej Sewostjanow to 34-letni bokser, który urodził się w Kazachstanie. Przez pewien czas mieszkał w Stanach Zjednoczonych, potem jednak swoją karierę sportową związał z naszym krajem. Reprezentant bokserskiej Legii Warszawa ma na koncie występy w Polskiej Lidze Boksu, a rok temu zdobył polskie obywatelstwo, uzyskane dzięki swoim polskim korzeniom.
W swojej karierze odniósł kilka sukcesów – mistrzostwo Polski w boksie olimpijskim, Złote Rękawice USA i zwycięstwo w World Boxing Cup. Wyraził też chęć reprezentowania polski na najbliższej Olimpiadzie.
Teraz jednak do fanów boksu dotarła tragiczna wiadomość – zmarła ukochana żona boksera, Sofia, która była w siódmym miesiącu ciąży. Świat polskiego sportu pogrążony jest w żałobie.
Lekarzom udało uratować się życie córeczki Aleksieja Sewostjanowa
O śmierci kobiety poinformowała Sasza Sidorenko, która dawniej trenowała z bokserem. Jej wzruszający post opisujący tę niewyobrażalną tragedię doprowadza do łez.
Nagle tracisz NAJBLIŻSZĄ osobę! Atak serca odebrał Aleksowi żonę, Alinie i najmłodszej Sofii mamę. Sofia została uratowana i w ostatniej chwili przyszła na świat, w 29 tygodniu ciąży. Nigdy nie pozna dotyku mamy. Aleks zadzwonił do mnie rano, że nie będzie go na treningu, bo jedzie z żoną do szpitala, po południu dostałam wiadomość, że potrzebuje kilku dni, bo żona umarła – napisała bokserka.
Jak czytamy w poście – życie córeczki udało się uratować.
Sofia była mamą 12-letniej Aliny i w 7 miesiącu ciąży z drugą córeczką. Młodsza miała mieć inaczej na imię, ale po tej tragedii tata zadecydował, że dostanie imię po mamie, SOFIA. Po operacji ratowania jej życia ważyła tylko 1250 g.
Ruszyła charytatywna zbiórka na dzieci zmarłej żony boksera
Sasza Sidorenko ma 39 lat i planowała już kończyć karierę, jednak z powodu tej tragedii sportowa emerytura zeszła na dalszy plan – zainicjowała wyjątkową akcję charytatywną.
Planowałam już kończyć z ringiem, ale bardzo chcę pomóc Aleksowi, dlatego biorę udział w gali charytatywnej 12 marca w Warszawie. Będę walczyć z aktualną mistrzynią Europy Laurą Grzyb. Wszystkie środki z mojej walki zostaną przekazane na pomoc tej rodzinie – napisała.
Sewostjanow pracował u niej jako trener, jednak z powodu odejścia ukochanej żony musiał zrezygnować z pracy.
Teraz musi być jak najczęściej przy małej Sofii, nosić ją na rękach, przytulać, mówić do niej to jest kluczowe dla jej stanu fizycznego i emocjonalnego. Zbieramy fundusze na pomoc dla całej rodziny. Aleks jak jest wyjątkowo dobrym, spokojnym, uczciwym i skromnym człowiekiem. Takim osobom warto pomagać.
Kariera schodzi na dalszy plan, najważniejsza jest teraz pogrążona w żałobie rodzina.
Teraz jest potrzebny córkom. Cała rodzina przeprowadziła się niedawno z Kazachstanu gdzie ich dziadkowie zostali zesłani z Polski. Tutaj są sami, bez wsparcia rodziców i dalszej rodziny.





Mogłoby się obyć od wstrętnych komentarzy nie dajecie nie bądźcie wrednymi
Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie a światłość wiekuista niechaj jej świeci.Dobry Jezu a nasz Panie daj jej wieczne spoczywanie.Dobrze że ten sportowiec ma wsparcie
Ja nie jestem pogrążona w żałobie. Nie mam pojęcia kim oni są, Aleksiej zdobył polskie obywatelstwo rok temu, i tyle. Czy te osoby nie pracowały? Że teraz nie stać ich na opłaty mieszkania? Jak można decydować się na drugie dziecko nie mając pieniędzy?
W. Polsce. Wszyscy. Uczą. Się. Dej. Do. Pracy. Jak. Każdy. Inny.
Przepraszam, ale skąd Wy możecie wiedzieć, że cała Polska pogrążyła się w żałobie. Śmierć, która przychodzi nieoczekiwanie jest najstraszniejsza dla rodziny i bliskich zmarłego. Współczuję rodzinie Pana Aleksandra, ale ja go nawet nie znałam.