Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

ony-hollywood-g-R1 ony-hollywood-g-R1

Dziś są bogate, mają piękne domy, pieniądze na spełnianie zachcianek… Ale żony Hollywood z popularnego show pamiętają, że początki nie były łatwe. We wczorajszym odcinku bohaterki świętowały ze swymi partnerami i rodzinami Święto Niepodległości USA. Przy okazji wspominały, jak zaczął się ich amerykański sen.

I tak Helena Kołodziey wspominała, że przyleciała do Stanów Zjednoczonych bez większych pieniędzy. Już wtedy poznała swego męża (były lata 70.) Oboje bardzo ciężko pracowali, by się utrzymać.

Helena wspomina małe mieszkanko z jedną sypialnią i kuchnią z małym zlewem, w którym trudno było myć naczynia. Mówi, że pracowała 7 dni w tygodni. Zarabiała jako pielęgniarka, a na weekendy jeździła zajmować się staruszkiem.

– Bywało, że nie miałam czasu zjeść – mówi Helena. I dodaje, że zjadała resztki po staruszku, którym się zajmowała.

Zdarzało się, że mijała się z mężem w drzwiach – on wchodził, ona wychodziła do pracy.

Potem wiodło się im coraz lepiej. Lepsza praca, lepsze zarobki. Małżonkowie kupili pierwsze mieszkanie w kondominium (bloku), potem zaczęli spłacać pierwszy dom.

Dziś Helena zapewnia, że jest spełniona i niczego więcej nie potrzebuje do szczęścia. Ma wspaniałego męża, wnuczkę, spłacony dom. Cieszy się mężem, dostatkiem. Jest szczęśliwa.

Podobnie Helena Deeds – ona także zaczynała pracując (jeszcze w Europie) w różnych krajach i na różnych stanowiskach. Sprzątała, pracowała w szpitalu psychiatrycznym, sprzedawała gazety. Do Ameryki przyleciała, ponieważ tu mieszkał jej ukochany. I wtedy jej życie się odmieniło…

Lubicie takie historie?

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

31 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

A aja uwielbiam Kinge! Jest taka piękna! Kocham

Kingusia bedzie!!!!!!!

Ja do tej Heleny nic nie mam, a nawet sympatyczna mi się wydaje:) fajna rodzina, super dom, żyć nie umierać! I która by nie chciała dostać od babci torebki “Chanela”, co?;) Niech im się układa jak najlepiej-zapracowali sobie.

zapracowala a teraz odpoczywa! i oby nam sie dobrze kiedys powiodlo ! dla mnie to ten program jest zabawny uwielbiam go 😀

[b]gość, 01-10-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 17:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 13:21 napisał(a):[/b]ta Helena jest walnieta, moze I poczatki miala ciezkie, ale zachowuje sie jak wariatka taka Cruella de Mon[/quote]A Wy zachowujecie sie jak sfrustrowane stare baby. Ciagla krytyka. Pracowala i dorobila sie i teraz moze odpoczywac na emeryturze. A Wy na emeryturze, zamiast odpoczywac, bedziecie tyrac dalej, zeby dorobic do lekow, albo wogole nie bedzie za co lekow kupic. Zazdrosnice. O co Wam chodzi? Ogladalam jeden odcinek zon hollywood i owszem, wioda zycie strasznie puste plytkie, ale szczerze mowiac, kazda z nas chcialaby zyc tak leniwie jak oni, nie martwiac sie o pieniadze. Zwlaszcze, ze uczciwie na nie zarobili.[/quote]Bez przesady z tą zazdroscią, każdej innej uczestniczce możnaby bardziej zazdrościć czy to swietnej figury w “takim” wieku czy fajnego partnera/rodziny czy domu nad oceanem, a pieniądze wszyscy z nich mają. W mojej opinii ta kobieta ma po prostu strasznie pretensjonalny sposób bycia, jej sposób wypowiadania się to parodia jakiejś hrabiny, a niestety do Beaty Tyszkiewicz jej daleko. Do tego ciągle strofuje i krytykuje swojego (skądinąd wyglądającego na poczciwego) męża i bez przerwy podkreśla co jest jakiej marki i ile kosztowało… W odcinku z wnuczką dała małej torebkę chanel i podkreślała, że musi uczyć dziecko zamiłowania do drogich ubrań…taa bo to są wartości, które trzeba dziecku wpajac od urodzenia…[/quote]Zgadzam się,myślalam se to Kinga jest najbardziej irytująca, po zobaczeniu tej pani Kinge polubiłam.

[b]gość, 01-10-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 13:21 napisał(a):[/b]ta Helena jest walnieta, moze I poczatki miala ciezkie, ale zachowuje sie jak wariatka taka Cruella de Mon[/quote]A Wy zachowujecie sie jak sfrustrowane stare baby. Ciagla krytyka. Pracowala i dorobila sie i teraz moze odpoczywac na emeryturze. A Wy na emeryturze, zamiast odpoczywac, bedziecie tyrac dalej, zeby dorobic do lekow, albo wogole nie bedzie za co lekow kupic. Zazdrosnice. O co Wam chodzi? Ogladalam jeden odcinek zon hollywood i owszem, wioda zycie strasznie puste plytkie, ale szczerze mowiac, kazda z nas chcialaby zyc tak leniwie jak oni, nie martwiac sie o pieniadze. Zwlaszcze, ze uczciwie na nie zarobili.

przecież one muszą zrobić show bo jak nie to je wyrzucą że nuda, koloryzują żeby było ciekawiej, ale momentami jest prawdziwie 🙂

Helena glupia jak but

mow o sobie, nie mam jej czego zazdroscic I moze sama jestes sfrustrowana, urodzilam sie I mieszkam w us , skonczylam dobre studia I do pracy chodze bo nie lubie w domu siedziec non stop , a nie dla kasy ktorej mam dosc. wiec zamknij swoja buzke I nie obrazaj innych. Moze sama zapierdzielasz na nic sie stac , ale nie mow o innych . Nie kazdy musi tyrac jak ty I byc zgnusnialym I obrazac innych . soden bitch

[b]gość, 01-10-15, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 14:28 napisał(a):[/b]Ano właśnie, jakiś taki dziwny w Stanach panuje klimat, że ciężko pracując i mająca trochę oleju w głowie można się doczekać spokojnej starości nie martwiąc się o rachunki itd. W Polsce to niemożliwe, pracując 7 dni w tygodniu dorobisz się dyskopatii i ochłapu w postaci marnej emerytury.racja. A na koniec pracodawca Cię sponiewiera i oczywiście zus okradnie, o czym jest już wspomniane[/quote]Nie bądzcie naiwne, myślicie że w Stanach są sami milionerzy i zamożni ludzie, którzy nie muszą martwić się o pieniądze? Otóż zaskocze was, tak nie jest, są setki tysięcy ubogich ciułaczy, którzy, którzy żyją od 1 do 1. Poza tym kiedy oni się dorabiali to były inne czasy, w Polsce w latach 80 czy 90 również powstawały spore majatki. No i najważniejsze – nikt na etacie się jeszcze nie dorobił milionów, to po prostu niemożliwe, więc zamiast narzekać w sieci na swoich pracodawców, rozkręćcie własny biznes

[b]gość, 01-10-15, 17:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 13:21 napisał(a):[/b]ta Helena jest walnieta, moze I poczatki miala ciezkie, ale zachowuje sie jak wariatka taka Cruella de Mon[/quote]A Wy zachowujecie sie jak sfrustrowane stare baby. Ciagla krytyka. Pracowala i dorobila sie i teraz moze odpoczywac na emeryturze. A Wy na emeryturze, zamiast odpoczywac, bedziecie tyrac dalej, zeby dorobic do lekow, albo wogole nie bedzie za co lekow kupic. Zazdrosnice. O co Wam chodzi? Ogladalam jeden odcinek zon hollywood i owszem, wioda zycie strasznie puste plytkie, ale szczerze mowiac, kazda z nas chcialaby zyc tak leniwie jak oni, nie martwiac sie o pieniadze. Zwlaszcze, ze uczciwie na nie zarobili.[/quote]Bez przesady z tą zazdroscią, każdej innej uczestniczce możnaby bardziej zazdrościć czy to swietnej figury w “takim” wieku czy fajnego partnera/rodziny czy domu nad oceanem, a pieniądze wszyscy z nich mają. W mojej opinii ta kobieta ma po prostu strasznie pretensjonalny sposób bycia, jej sposób wypowiadania się to parodia jakiejś hrabiny, a niestety do Beaty Tyszkiewicz jej daleko. Do tego ciągle strofuje i krytykuje swojego (skądinąd wyglądającego na poczciwego) męża i bez przerwy podkreśla co jest jakiej marki i ile kosztowało… W odcinku z wnuczką dała małej torebkę chanel i podkreślała, że musi uczyć dziecko zamiłowania do drogich ubrań…taa bo to są wartości, które trzeba dziecku wpajac od urodzenia…

One wszystkie identyczne!Blond,tandetny makijaż,stare-toczka w toczkę.

[b]gość, 01-10-15, 17:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-10-15, 14:28 napisał(a):[/b]Ano właśnie, jakiś taki dziwny w Stanach panuje klimat, że ciężko pracując i mająca trochę oleju w głowie można się doczekać spokojnej starości nie martwiąc się o rachunki itd. W Polsce to niemożliwe, pracując 7 dni w tygodniu dorobisz się dyskopatii i ochłapu w postaci marnej emerytury.racja. A na koniec pracodawca Cię sponiewiera i oczywiście zus okradnie, o czym jest już wspomniane[/quote]Nie bądzcie naiwne, myślicie że w Stanach są sami milionerzy i zamożni ludzie, którzy nie muszą martwić się o pieniądze? Otóż zaskocze was, tak nie jest, są setki tysięcy ubogich ciułaczy, którzy, którzy żyją od 1 do 1. Poza tym kiedy oni się dorabiali to były inne czasy, w Polsce w latach 80 czy 90 również powstawały spore majatki. No i najważniejsze – nikt na etacie się jeszcze nie dorobił milionów, to po prostu niemożliwe, więc zamiast narzekać w sieci na swoich pracodawców, rozkręćcie własny biznes[/quote]wiadomo, wiadomo. To nie jest tak, że w usa wystarczy pracować a dorobisz się milionów. Chodziło mi o to, że w Europie zach. jak i w usa klasa średnia może pozwolić sobie na lepszą jakość życia niż w Polsce. Stosunek płac do cen jest lepszy. U nas, pracując w prywatnych przedsiębiorstwach, jesteś wykorzystywany i masz nieprzystającą pensję do powierzonych ci obowiązków. Oczywiście nie jest tak zawsze i wszędzie, ale ja się jeszcze nie spotkałam z uczciwym pracodawcą. Jak aplikujesz na stanowisko to zwykle nawet nikt Ci nie powie o połowie brudnych obowiązków, które musisz wykonywać, które nijak się mają do stanowiska, które piastujesz, za które nie dostaniesz żadnych dodatkowych bonusów. Jak masz już jeb.ać to przynajmniej za konkretną sumę.

no i fajnie to daje wiare że można sobie ułozyc zycie cięzką pracą. Szczescia tez trzeba troche 🙂

[b]gość, 01-10-15, 13:21 napisał(a):[/b]ta Helena jest walnieta, moze I poczatki miala ciezkie, ale zachowuje sie jak wariatka taka Cruella de Mon

[b]gość, 01-10-15, 14:28 napisał(a):[/b]Ano właśnie, jakiś taki dziwny w Stanach panuje klimat, że ciężko pracując i mająca trochę oleju w głowie można się doczekać spokojnej starości nie martwiąc się o rachunki itd. W Polsce to niemożliwe, pracując 7 dni w tygodniu dorobisz się dyskopatii i ochłapu w postaci marnej emerytury.racja. A na koniec pracodawca Cię sponiewiera i oczywiście zus okradnie, o czym jest już wspomniane

To jest kraj, w któym ciężką pracą można się dorobić. Bez porównania do naszego polskiego rynku pracy.

życzę wszystkim komentującym , aby i Wam tak się ułożyło życie. Żebyście nigdy nie musieli się martwić co do gara włozyc 🙂

[b]gość, 01-10-15, 13:01 napisał(a):[/b]oglądałam wczorajszy odcinek, ta Helena wydaje sie być strasznie wyrachowaną zimną osobą która ma obsesję na punkcie pieniędzy,przeraziło mnie to jak na tym romantycznym spacerze z mężem stwierdziła że nie ma czego podziwiać w naturze i że takie wypady nie są dla niej, co za sucz….Nie kazdy lubi spacery i ekscytowanie sie natura. Zrozum, ze ludzie sa rozni. Niektorzy lubia nature i mogliby niemal na jej lonie zyc. Niektorzy chca meiszkac na wsi i miec spokoj, a inni chca zyc w miescie bo spokoj wsi to dla nich stagnacja. Zrozum, ze ludzie sa rozni.

ta Helena jest walnieta, moze I poczatki miala ciezkie, ale zachowuje sie jak wariatka

oglądałam wczorajszy odcinek, ta Helena wydaje sie być strasznie wyrachowaną zimną osobą która ma obsesję na punkcie pieniędzy,przeraziło mnie to jak na tym romantycznym spacerze z mężem stwierdziła że nie ma czego podziwiać w naturze i że takie wypady nie są dla niej, co za sucz….

glupoty , condo to mieszkanie a nie blok , glupoty . condo to glownie bloki, apartamenty, moga byc domki jednorodzinne. cos jak mieszkanie wlasnosciowe hipotetyczne, po uzyskaniu stajesz sie glownym tak jakby wlascicielem , ale plasisz rachunki, wiem bo tez takie mialam jeszcze w Chicago dawno temu

Wolałam juz ta Kaske i Izke niż ta nowa Helenę i ta paskude od psów

Ano właśnie, jakiś taki dziwny w Stanach panuje klimat, że ciężko pracując i mająca trochę oleju w głowie można się doczekać spokojnej starości nie martwiąc się o rachunki itd. W Polsce to niemożliwe, pracując 7 dni w tygodniu dorobisz się dyskopatii i ochłapu w postaci marnej emerytury.

Condominium to jest mieszkanie, nie blok!

ja uwielbiam Ewę, jest taka piękna! te oczy z których widać jej równie piękne wnętrze. Ich podejście do życia, proste i szczęśliwe. To jak się uzupełniają z mężem i ich poczucie humoru. Kocham ich!

Amerykański sen…

Jakby nie bylo zapracowaly na swoj dobytek same, ciezka praca, nie jak niektore “gwiazdki” pokazujac to czy tamto…

Przynajmniej pracowały, wiedzą co to zapi.prz żeby mieć co do gara włożyć. I właśnie takich ludzi cenię za ich sukces! Niech im się wiedzie, zapracowali na to!

szanela wymiata

[b]gość, 01-10-15, 11:04 napisał(a):[/b]Jakby nie bylo zapracowaly na swoj dobytek same, ciezka praca, nie jak niektore “gwiazdki” pokazujac to czy tamto…Dokładnie. Widać, że są to babki z klasą,nawet Kinge ostatnio polubiłam.