34. Finał WOŚP. Zaledwie kilka godzin, a już uzbierano miliony. Wielki sukces!
Jeszcze dobrze nie rozkręciły się koncerty, a wolontariusze dopiero wyszli na ulice, a licznik już pokazuje kwotę, która robi wrażenie. Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od samego rana nabrał tempa i jasno pokazuje jedno: Polacy znów grają razem.
Po raz pierwszy: gastroenterologia dziecięca
34.Finał WOŚP po raz pierwszy w historii poświęcony jest diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Hasło tegorocznej edycji – “Zdrowe brzuszki naszych dzieci” – ma zwrócić uwagę na skalę problemów gastroenterologicznych wśród najmłodszych pacjentów.
Jak tłumaczył Jerzy Owsiak, celem zbiórki jest zakup nowoczesnego sprzętu, który realnie podniesie standard leczenia w szpitalach w całej Polsce, od zaawansowanych systemów chirurgicznych po specjalistyczną aparaturę endoskopową i sprzęt do żywienia dojelitowego. Fundacja zapowiada, że środki trafią do kilkudziesięciu ośrodków pediatrycznych, a efekty zbiórki mogą pomóc nawet 1,5 mln dzieci.
“Najcieplejszy dzień zimy”
Tegoroczny finał od początku komentowany jest także przez polityków i osoby publiczne. W sieci pojawił się m.in. wpis Donalda Tuska, który określił finał WOŚP mianem “najcieplejszego dnia zimy”. To zdanie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych jako symbol atmosfery, jaka towarzyszy tegorocznej zbiórce.
W wielu miejscach w Polsce pogoda sprzyjała wyjściu z domu, a lokalne sztaby od rana relacjonują duże zainteresowanie i wysoką frekwencję. Organizatorzy podkreślają, że to dopiero początek, największe wzrosty na liczniku tradycyjnie pojawiają się wieczorem.
Licznik WOŚP rośnie w ekspresowym tempie
Kilka godzin po starcie 34. Finału WOŚP, o godzinie 14:59, na oficjalnym liczniku zbiórki widniała kwota 51 026 845 zł. To efekt nie tylko kwestowania na ulicach całej Polski, ale również intensywnie trwających aukcji internetowych i pierwszych wydarzeń towarzyszących finałowi.
Tak dynamiczny start zbiórki pokazuje, że mimo upływu lat Orkiestra wciąż potrafi mobilizować miliony ludzi. W wielu miastach wolontariusze ruszyli w teren już od wczesnych godzin porannych, a puszki zaczęły szybko się zapełniać. Jak co roku, nie brakuje rodzinnych spacerów, symbolicznych serduszek i spontanicznych gestów wsparcia.




