Keith Flint nie żyje – wokalista The Prodigy znaleziony martwy w swoim domu
Lider zespołu The Prodigy, Keith Flint nie żyje – podały The Sun i telewizja Sky News powołując się na rzecznika policji z Essex.
Oni odeszli śmiercią samobójczą
Flint miał 49 lat. Został znaleziony martwy w swoim domu w Dunmow, w hrabstwie Essex.
W oświadczeniu policji można przeczytać:
Zostaliśmy wezwani z powodu obaw o stan mężczyzny spod adresu w Brook Hill, North End, tuż po godzinie 8:10 w poniedziałek. Przybyliśmy na miejsce, gdzie – niestety – 49-letni mężczyzna został uznany za zmarłego.
Policja nie potwierdziła tożsamości zmarłego, a jego śmierć na razie nie jest traktowana jako podejrzana.
Czy Brittany Murphy i jej męża zabił grzyb?
Keith Flint był uznawany za jednego z najbardziej ekscentrycznych, a zarazem charyzmatycznych muzyków. Miał charakterystyczny wizerunek nawiązujący do kultury punkowej, a jego występy były prawdziwym wulkanem energii i szaleństwa.
Smutne:(
Popełnił samobójstwo.
fenomenalna muzyka, ciekawe co bylo bezposrednia przyczyna smierci (wiadomo, alko i dragi zrobily swoje, ale 49 lat?)
Lata mojej młodości. Można powiedzieć wiele na temat Keith’a, ale nikt nie zaprzeczy, że The Prodigy zainicjowali zupełnie inne, nowe podejście do muzyki.