Adam Levine to dżentelman – kto by się spodziewał! (FOTO)

adam-levine-65-R1 adam-levine-65-R1

Mówi się, że dżentelmanów jak na lekarstwo, jeśli już zupełnie nie wyginęli, a tu niespodzianka!

Jeden z największych podrywaczy i obiekt westchnień wielu kobiet, Adam Levine, dba o maniery w towarzystwie płci przeciwnej.

Na poniższych zdjęciach wokalista Maroon 5 został sfotografowany w momencie, kiedy przyjechał do hotelu ze swoją aktualną dziewczyną, 23-letnią Behati Prinsloo. Widać jak otwiera drzwi i czeka aż ukochana pierwsza przekroczy próg.

Myślicie, że to bardziej jego maniery czy sylwetka robią takie wrażenie? W końcu jego atrakcyjność w oczach kobiet gdzieś musi mieć swoje źródło 😉

Adam Levine to dżentelman - kto by się spodziewał! (FOTO)

Adam Levine to dżentelman - kto by się spodziewał! (FOTO)

Adam Levine to dżentelman - kto by się spodziewał! (FOTO)

Adam Levine to dżentelman - kto by się spodziewał! (FOTO)

Adam Levine to dżentelman - kto by się spodziewał! (FOTO)

FOTO: © Fame/Flynet

 
41 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Heh chyba się nie spodziewala:p

matko, kto mu dał te skarpetki? tytuł sex symbolu chyba do czegoś zobowiązuje? ale te skarpety? straszne

to on nie jest geyem?

Eeee mój facet też mi drzwi otwiera i przepuszcza mnie pierwszą ale jakoś nie mdleję z zachwytu…..

o cholerka, od dziś chyba zacznę bardziej doceniać swojego faceta, w końcu takim nadludzkim gestem jest otworzenie drzwi kobiecie i zaczekanie aż wejdzie do środka!współczuję redaktorce, musi mieć jakieś nieciekawe spojrzenie na mężczyzn.

ładny jest chociaż tutaj się oszpecił

Ohydne buty i paskudnie odsłonięte skarpety.

gościu lubi patyczaki, kolejny do kolekcji

Wow niesamowite !

kurcze ale wielkie kroki robią jak chodzą, zwłaszcza widać to na tym pierwszym zdjeciu ;P

co to za stroj?! bym go wysmiala, powaznie

Wolę nie myśleć w jakim towarzystwie przebywa Luna skoro przepuszczanie kobiety w drzwiach to dla niej szczyt dobrych manier.

gość, 10-07-12, 10:15 napisał(a):obleśny jest ten gościu, zez, ptasie spojrzenie, zero mięśnia i męskości, zero klasy i poziomu, do tego pustak – nie zrozumiem nigdy tego “fenomenu”Właśnie. Jedynie podobają mi się jego tatuaże.

Fajne skarpetki

mam gdzieś savoir vivre, nikt mnie nie musi podtrzymywac, jak wychodzę z autobusu, ani szukac mi stolika w restauracji, sama to mogę zrobic. będę wchodzic i wychodzic pierwsza albo ostatnia kiedy i gdzie będę tylko chciała. niepotrzebne utrudnianie sobie życia i robienie z kobiet jakichś ofiar losu. błagam.

ale newson jest podobny do małpiszona, bleee

seksowni są

zero dupy ale i zero cycka

te aniołki pewnie sobie go porównują bo wsyztkie z nim spały

gość, 10-07-12, 11:57 napisał(a):gość, 10-07-12, 11:39 napisał(a):gdzie ona ma tyłek ?Zapomniała wziąść ze sobą WZIĄĆ WZIĄĆ WZIĄĆ WZIĄĆ !Głupi błąd

gość, 10-07-12, 10:36 napisał(a):gość, 10-07-12, 10:14 napisał(a):gość, 10-07-12, 09:28 napisał(a):gość, 10-07-12, 07:45 napisał(a):Przepuszczanie kobiety pierwszej w dwiarz nie jest gestem gentelmenskim!! Juz w sreniowieczu bylo to uwazane za bardzo zla maniere. Juz wtedy mezczyzna wchodzil pierwszy do pomieszczenia, nie po to zeby udowodnic swija wyzszosc nad kobieta, a poto zeby ja uchronic. Z gory moglo cos spasc jej na glowe. Takie byly czasy!!!! Do tej pory nie jest to akceptowane jako gest gentelmenski!! W Średniowieczu uważano też, że w dobrym tonie jest puszczać bąki i zagłuszać je kaszlem, no i oczywiście pluć i przydeptywać. Wszelkie powstrzymywanie gazów i przełykanie śliny uważano za szkodliwe. Czy teraz te zasady mają jakieś uzasadnienie? Teraz też zasady savoir-vivre są po to,żeby facet chronił kobietę. Np podczas wysiadania z autobusu facet powinien wysiąść pierwszy, żeby w razie czego podtrzymać swoją dziewczynę, która się potknie przy wysiadaniu. To samo tyczy się schodzenia po schodach. W restauracji to facet powinien iść przed kobietą, żeby znaleźć jej stolik. Przy wychodzeniu przez drzwi, które otwierają się na zewnątrz, facet powinien wyjść pierwszy, żeby je przytrzymać wchodzącej kobiecie. Takie są zasady, ale pewnie 90% ludzi nie ma pojęcia o ich istnieniu.z drugiej strony jak te 90% ludzi pomysli logicznie co zrobic w tych opisanych sytuacjach to samo im to sie nasunie do glowy, logika sie klania :-)Facet wchodząc do restauracji przepuszcza kobiete w drzwiach. Następnie stoi przed nią aby zdjąc jej płaszcz i pyta sie o stolik a póżniej do wyznaczonego stolika idzie pierwszy czeka ednak na kobieta przy stoliku i odsuwa jej krzesełko, gdy ona usiądzie siada on oczywiscie naprzeciwko kobiety

gość, 10-07-12, 11:39 napisał(a):gdzie ona ma tyłek ?Zapomniała wziąść ze sobą WZIĄĆ WZIĄĆ WZIĄĆ WZIĄĆ !

gość, 10-07-12, 11:39 napisał(a):gdzie ona ma tyłek ?Zapomniała wziąść ze sobą

gość, 10-07-12, 07:31 napisał(a):t o on obróci niedługo wszystkuie aniołki vs.heh o tym samym pomyślałam:D

gość, 10-07-12, 10:14 napisał(a):gość, 10-07-12, 09:28 napisał(a):gość, 10-07-12, 07:45 napisał(a):Przepuszczanie kobiety pierwszej w dwiarz nie jest gestem gentelmenskim!! Juz w sreniowieczu bylo to uwazane za bardzo zla maniere. Juz wtedy mezczyzna wchodzil pierwszy do pomieszczenia, nie po to zeby udowodnic swija wyzszosc nad kobieta, a poto zeby ja uchronic. Z gory moglo cos spasc jej na glowe. Takie byly czasy!!!! Do tej pory nie jest to akceptowane jako gest gentelmenski!! W Średniowieczu uważano też, że w dobrym tonie jest puszczać bąki i zagłuszać je kaszlem, no i oczywiście pluć i przydeptywać. Wszelkie powstrzymywanie gazów i przełykanie śliny uważano za szkodliwe. Czy teraz te zasady mają jakieś uzasadnienie? Teraz też zasady savoir-vivre są po to,żeby facet chronił kobietę. Np podczas wysiadania z autobusu facet powinien wysiąść pierwszy, żeby w razie czego podtrzymać swoją dziewczynę, która się potknie przy wysiadaniu. To samo tyczy się schodzenia po schodach. W restauracji to facet powinien iść przed kobietą, żeby znaleźć jej stolik. Przy wychodzeniu przez drzwi, które otwierają się na zewnątrz, facet powinien wyjść pierwszy, żeby je przytrzymać wchodzącej kobiecie. Takie są zasady, ale pewnie 90% ludzi nie ma pojęcia o ich istnieniu.z drugiej strony jak te 90% ludzi pomysli logicznie co zrobic w tych opisanych sytuacjach to samo im to sie nasunie do glowy, logika sie klania 🙂

obleśny jest ten gościu, zez, ptasie spojrzenie, zero mięśnia i męskości, zero klasy i poziomu, do tego pustak – nie zrozumiem nigdy tego “fenomenu”

na tym drugim zdjęciu jaki wielki kro robią !!!!!!!!!!

gdzie ona ma tyłek ?

gość, 10-07-12, 09:28 napisał(a):gość, 10-07-12, 07:45 napisał(a):Przepuszczanie kobiety pierwszej w dwiarz nie jest gestem gentelmenskim!! Juz w sreniowieczu bylo to uwazane za bardzo zla maniere. Juz wtedy mezczyzna wchodzil pierwszy do pomieszczenia, nie po to zeby udowodnic swija wyzszosc nad kobieta, a poto zeby ja uchronic. Z gory moglo cos spasc jej na glowe. Takie byly czasy!!!! Do tej pory nie jest to akceptowane jako gest gentelmenski!! W Średniowieczu uważano też, że w dobrym tonie jest puszczać bąki i zagłuszać je kaszlem, no i oczywiście pluć i przydeptywać. Wszelkie powstrzymywanie gazów i przełykanie śliny uważano za szkodliwe. Czy teraz te zasady mają jakieś uzasadnienie? Teraz też zasady savoir-vivre są po to,żeby facet chronił kobietę. Np podczas wysiadania z autobusu facet powinien wysiąść pierwszy, żeby w razie czego podtrzymać swoją dziewczynę, która się potknie przy wysiadaniu. To samo tyczy się schodzenia po schodach. W restauracji to facet powinien iść przed kobietą, żeby znaleźć jej stolik. Przy wychodzeniu przez drzwi, które otwierają się na zewnątrz, facet powinien wyjść pierwszy, żeby je przytrzymać wchodzącej kobiecie. Takie są zasady, ale pewnie 90% ludzi nie ma pojęcia o ich istnieniu.

Ależ ona ma straszny tyłek!

gość, 10-07-12, 10:01 napisał(a):każdy jest dżentelmanem na początku, nie ma się co podniecac.. :/Mój facet przepuszcza mnie w drzwiach od początku naszej znajomości i nigdy nie przestał. Dobre maniery wchodzą w krew 😉

każdy jest dżentelmanem na początku, nie ma się co podniecac.. :/

Boże, i co z tego?

ładne ma skarpetki 🙂

gość, 10-07-12, 07:45 napisał(a):Przepuszczanie kobiety pierwszej w dwiarz nie jest gestem gentelmenskim!! Juz w sreniowieczu bylo to uwazane za bardzo zla maniere. Juz wtedy mezczyzna wchodzil pierwszy do pomieszczenia, nie po to zeby udowodnic swija wyzszosc nad kobieta, a poto zeby ja uchronic. Z gory moglo cos spasc jej na glowe. Takie byly czasy!!!! Do tej pory nie jest to akceptowane jako gest gentelmenski!! W Średniowieczu uważano też, że w dobrym tonie jest puszczać bąki i zagłuszać je kaszlem, no i oczywiście pluć i przydeptywać. Wszelkie powstrzymywanie gazów i przełykanie śliny uważano za szkodliwe. Czy teraz te zasady mają jakieś uzasadnienie?

gość, 10-07-12, 07:48 napisał(a):jak widze takie nozki jak galazki u dziewczyn to az mnie mdli

jak widze takie nozki jak galazki u dziewczyn to az mnie mdli

t o on obróci niedługo wszystkuie aniołki vs.

gość, 10-07-12, 07:45 napisał(a):Przepuszczanie kobiety pierwszej w dwiarz nie jest gestem gentelmenskim!! Juz w sreniowieczu bylo to uwazane za bardzo zla maniere. Juz wtedy mezczyzna wchodzil pierwszy do pomieszczenia, nie po to zeby udowodnic swija wyzszosc nad kobieta, a poto zeby ja uchronic. Z gory moglo cos spasc jej na glowe. Takie byly czasy!!!! Do tej pory nie jest to akceptowane jako gest gentelmenski!! masz racje ale tylko po czesci, bo facet owsze powinien wchodzic pierwszy, ale tylko do niektorych miejsc, np. do windy

najbardziej zabawne jak ruchacz pospolity udaje dzentelmena; podobnie z piotrem adamczykiem, tez taki wielki dzentelmem… dopoki mu sie kobieta nie znudzi.

Przepuszczanie kobiety pierwszej w dwiarz nie jest gestem gentelmenskim!! Juz w sreniowieczu bylo to uwazane za bardzo zla maniere. Juz wtedy mezczyzna wchodzil pierwszy do pomieszczenia, nie po to zeby udowodnic swija wyzszosc nad kobieta, a poto zeby ja uchronic. Z gory moglo cos spasc jej na glowe. Takie byly czasy!!!! Do tej pory nie jest to akceptowane jako gest gentelmenski!!