To dlatego Agata Kulesza od lat nie gra rozbieranych scen!
Agata Kulesza udzieliła ostatnio dość intymnego wywiadu, w którym opowiedziała o swojej karierze aktorskiej. Aktorka odniosła się do scen nagości oraz do tego jak postrzega własne ciało. Zobaczcie, jak podchodzi do tematu cielesności w swoim zawodzie.
Agata Kulesza mówi o nagich scenach
Agata Kulesza to jedna z najpopularniejszych, polskich aktorek. Ma ona na swoim koncie mnóstwo znakomitych ról zarówno serialowych, teatralnych jak i filmowych. Zagrała m.in. w takich produkcjach jak: Sala samobójców”, “Ida”, “Rodzinka.pl”, “Skazana”, “Pułapka” czy “Niewinne”. Kulesza, choć w tej branży jest uznawana z ikonę, ma opory przed graniem nagich scen. O tym co ją powstrzymuje, opowiedziała w ostatnim wywiadzie dla “Wysokich Obcasów”.
Trochę się wstydzę, dlatego nie gram rozbieranych scen. To jest paradoks, że chronię cielesną intymność, a pokazuję intymne emocje. Widzę zmiany w ciele, i to oczywiście nie jest coś, co mnie bardzo cieszy. Ale walka jest przegrana. I w ogóle denerwuje mnie, że rozpatruję to w kategorii walki – wyznała aktorka w rozmowie z “Wysokimi Obcasami”.
Agata Kulesza po śmierci Tomasza Komendy zadzwoniła do jego mamy. Dziś zdradza, o czym rozmawiały
53-latka dodała również, że ma świadomość tego, że jej ciało nie będzie takie jak sprzed lat i choć mogłaby to zaakceptować, myśli, że mogłaby coś z tym zrobić, żeby wyglądać trochę lepiej.
Z jednej strony myślę, że trzeba to zaakceptować, a z drugiej wiem, że można zrobić więcej, żeby lepiej wyglądać. Nie mogę się oszukiwać, że wróci mi ciało sprzed dwudziestu lat, no bo nie wróci – dodała aktorka.
Agata Kulesza wspomina rozwód: „Najpierw się leży na podłodze w skulonej pozycji ofiary”
Kulesza wspomniała również czasy kiedy brała udział w “Tańcu z gwiazdami”. Przyznała, że wtedy czuła się świetnie ze swoją formą, a jej sylwetka przełożyła się również na sprawność fizyczną. Dziś ma świadomość tego, że musiałaby nad tym więcej popracować.
Pamiętam, jak świetnie wyglądałam, kiedy brałam udział w “Tańcu z gwiazdami”. Miałam wtedy 38 lat. Wiem, że dzisiaj też bym dała radę doprowadzić się do podobnego stanu, tylko że to było sześć godzin ćwiczeń dziennie. Nie mam na to czasu i nie spędza mi to snu z powiek – tłumaczyła Kulesza.



