Agnieszka Woźniak Starak: Poroniłam

agnieszka-starak-pt-ggg-R1 agnieszka-starak-pt-ggg-R1

Agnieszka Woźniak-Starak jest bohaterką nowego numeru Pani. W szczerej rozmowie z Małgorzatą Domagalik żona Piotra Staraka po raz pierwszy mówi o traumatycznym wydarzeniu, jakie miało miejsce kilka lat temu.

Zobacz: Poronienie a następna ciąża

Kiedy Woźniak-Starak, wtedy jeszcze, Szulim, była żoną Adama Badziaka, zaszła w ciążę.

Para – choć nie planowała jeszcze ciąży – wiadomość o tym, że na świat ma przyjść dziecko, przyjęła z wielką radością. Nie trwała ona jednak długo – dziennikarka poroniła w 6. tygodniu.

Woźniak-Starak tak zaczyna ten smutny wątek:

Ostatnio czytałam wywiad z Magdą Cielecką, która mówiła, że to okrutne zadawać takie pytania, kiedy się nie wie, co za tym stoi, i że może ktoś nie może mieć dzieci, a bardzo by chciał – mówi dziennikarka.

Czytaj: Agnieszka Szulim i Piotr Starak pokazali piękną pamiątkę z wesela (FOTO)

I przechodzi do swojej historii:

Nie mówiłam o tym nigdy. Robię to po raz pierwszy, ale parę lat temu poroniłam w szóstym tygodniu. Nie planowaliśmy z moim byłym mężem tej ciąży, ale bardzo się oboje cieszyliśmy i oboje przeżyliśmy to, co się później zdarzyło – wspomina ciężki czas.

Agnieszka Woźniak-Starak nie ukrywa, że strata dziecka popsuła coś w jej związku z byłym mężem:

Może to właśnie był początek końca mojego małżeństwa. Potwornie to przeżyłam. A potem jak człowiek słyszy: ona nie lubi dzieci, ona nie chce mieć dzieci, woli karierę. Nie chcę tłumaczyć się przed ludźmi, którzy zadają takie pytania i tak mnie oceniają. Bardzo chciałam, ale nie wyszło – mówi dziennikarka.

Równie bolesne było to, co spotkało Woźniak-Starak po kilku latach, gdy pewien dziennikarz zaczął rozsiewać kłamstwo na temat ciąży Szulim:

Poszłam kiedyś na medialną konferencję i tam usłyszałam o sobie najgorszą rzecz, jaką tylko można sobie wyobrazić. Aż zrobiło mi się słabo, bo przed znajomymi nigdy nie ukrywałam, że byłam w ciąży. I nagle jedna z koleżanek mówi, że chodzi po sali dziennikarz, który rozpowiada, że parę lat temu byłam w ciąży i miała skrobankę. Dorwałam go – podkreśla Woźniak-Starak.

Na koniec Agnieszka mówi:

Ale wiesz co? Nie usunęłabym ciąży, mimo że uważam, że to kobiety powinny mieć w tej sprawie prawo decyzji.

Cały wywiad z Agnieszką Woźniak-Starak przeczytacie w nowej Pani. Fragment wywiadu znajdziecie również na stronie magazynu.

Agnieszka Woźniak Starak: Poroniłam

Agnieszka Woźniak Starak: Poroniłam

Agnieszka Woźniak Starak: Poroniłam

Agnieszka Woźniak Starak: Poroniłam

Agnieszka Woźniak Starak: Poroniłam

Agnieszka Woźniak Starak: Poroniłam

Agnieszka Woźniak Starak: Poroniłam

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

86 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jestem bardzo tolerancyjny.Nie chciałbym jednak żeby mojażona opowiadała o poronieniuw pierwszym małżeństwie.Trochę intymności trzeba zachować.To jest tak jak z klasą. Albo się ją ma,albo nie wie się co to jest. A skądmożna wiedzieć pochodząc z rodzinyo dziwnym statusie? Wszystko na sprzedaż!Wszystko już o nich wiemy. Nie ździwięsię jak udostępnią film z własnej kopulacji..Kochani WIĘCEJ GODNOŚCI !!!!!!!

na co ona zamienila bylego meza naprawde fajny facet ladniejszy i przystojniejszy od tego brzydala staraka

YWIAD LIPIEC 2014 rok: “W dzisiejszej Vivie ukazał się dość dziwny wywiad z Agnieszką Szulim, którego podjął się Piotr Najsztub. Prezenterka pielęgnuje w nim swój wizerunek “niepokornej” dziennikarki, która nie jest “pindą siedzącą przy kwiatku”. Potwierdza również wyrażoną już kilka lat temu niechęć do posiadania dzieci. Jak podkreśla, jest teraz zbyt skoncentrowana na sobie, żeby zostać mamą. Boi się, że macierzyństwo mogłoby ją unieszczęśliwić:Biologicznie to już najwyższy czas. Tylko że ja nie mam w sobie instynktu, który nakazywałby mi pozostawienie czegoś po sobie, żeby patrzeć na kogoś i widzieć w nim swoje geny i taką małą Agnieszkę – odpowiada na pytanie o plany macierzyńskie. Jeżeli będę miała dziecko, to chciałabym dać dziecko mężczyźnie, którego kocham, to będzie nasze wspólne dzieło, a nie spłodzić dziecko, bo zegar biologiczny tyka. Nie muszę mieć dziecka. Jest duża szansa na to, że nie będę go miała. Brutalnie powiem tak: mam 36 lat, jestem jedynaczką, odkąd pamiętam, jestem sama i jak sobie pomyślę, że w tym moim poukładanym świecie, w którym jestem skoncentrowana w dużej mierze na sobie, pojawiłby się ktoś, kto przejąłby nade mną kontrolę, to nie wiem, czybym się w tym odnalazła. Czuję, że istnieje też takie ryzyko, że dziecko kochałabym strasznie, ale byłabym nieszczęśliwa.Jak uważacie, warto rezygnować dziecka, żeby skupić się na karierze w show biznesie i imprezach z Nergalem i Jessiką Mercedes?”

Ma racje – pytania o dziecko to sprawa intymna …

Ona jest bezpłodna

Aniston poronila w 2 roku malzenstwa z Pittem i do tej pory nie potrafi o tym mowic, a media po niej jada i wymyslaja kolejne ciaze – mimo jej wieku.

Robi grunt pod ciaze.Kazdy wie,ze nie chciala miec dzieci no ale teraz z miliarderem to pewnie jej sie zachcialo i trzeba ocieplic wizerunek.

Jezeli nie planowala ciazy, to przy jej sklonnosciach do rozrywek i uzywek mogla nieswiadomie sobie zaszkodzic.

cóż, może bardzo to przeżyła, nie wiadomo… mam nadzieję, że w końcu jest szczęśliwa. nie przepadam za jej prezencją w tv, a zwłaszcza irytują mnie sieci komórkowe z nią w roli głównej, ale nie stanowi to podtawyabym życzyła jej źle na gruncie prywatnym czy zawodowym. może znalazła swojego jedynego księcia i niech jej się wiedzie

[b]gość, 20-09-16, 22:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 12:22 napisał(a):[/b]Kochana pani Szulim, jak się nie chce być matką to poronienie dla takiej kobiety w 6 tyg. to jak spóźniony okres. Sorry za szczerość, ale udawanie dramatu na łamach pisma po to, by podlizać się ludziom, to przesada.w punkt. Wiele kobiet nawet nie wie, że było w ciąży.[/quote]tez tak slyszalam, jak wpadka to wiekszosc kobiete nie wie ze zaszla nawet..

[b]gość, 20-09-16, 22:27 napisał(a):[/b]Wywiad sprzed dwóch lat: Nie muszę mieć dziecka. Jest duża szansa na to, że nie będę go miała. Brutalnie powiem tak: mam 36 lat, jestem jedynaczką, odkąd pamiętam, jestem sama i jak sobie pomyślę, że w tym moim poukładanym świecie, w którym jestem skoncentrowana w dużej mierze na sobie, pojawiłby się ktoś, kto przejąłby nade mną kontrolę, to nie wiem, czybym się w tym odnalazła (…) Czuję, że istnieje też takie ryzyko, że dziecko kochałabym strasznie, ale byłabym nieszczęśliwa – wyznała Szulim.[/quotewielka trauma

6 tydzień to nic nie widać

Po kij o tym mowi. Ten jej byly i tak ma juz zryty beret

No cóż … teraz zapewne już się pozbierała i dziecko jest lub będzie w drodze. Zwykle kobiety po poronieniach nie czekają kilka lat żeby znów spróbować. Jak się pragnie dziecka do zrobi się wszystko żeby maleństwo się urodziło. Najwyraźniej p. szulim stwierdziła że to nie tan facet. A szkoda. Bo ładne dzieci z tego związku by były. A tak na marginesie to jest przykład jak kobieta może się oszpecić. Była taką piekną kobietą naturalną bardzo lubiłam program z jej udziałem i pieskiem 🙂 Niestety teraz wygląda jak typowy plastik, przy buzi już miała tak majstrowane ze do piekna naturalnego już nie wroci.

[b]gość, 20-09-16, 23:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 22:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 22:04 napisał(a):[/b]skoro tak bardzo pragnęla dziecka, mogli sprobowac ponownie. A ona zostawial meza, bo chcial dzieci, a ona nie chciala. Teraz robi z siebie cierpietnice. Cos kręci, jak zwykle.rozumiem że robiłaś za ich materac i dlatego jesteś tak dobrze poinformowana[/quote]Sama o tym trąbiła.[/quote]Dokladnie tez pamiętam jak mówiła o tym teraz zmdnia zdanie bo starakowi trzeba dziedzica i jak urodzi to ma zapewniony byt do końca …[/quote]tez pamietam ten temat, on chcial dziecko, naciskal, a ona nie, kariera i te sprawy..teraz zajdzie raz dwa

[b]gość, 20-09-16, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 18:57 napisał(a):[/b]albo przygotowuje opinie publiczna na ciąże i nie chce zeby ludzie uważali, że dopiero z forsiastym zachciało jej się urodzić.10/10100/100[/quote] ze starakiem szybko zajdzie, jak juz nie jest w ciazy.chce zeby opinia publiczna zapomniala,ze byla przeciwna posiadaniu dzieci. jej tryb zycia to raczej byly imprezki, cpanie, duzo alkoholu, fajek,potem wielu facetow…a tu nagle maciezynstwa sie zechce..ale z milionerami kazda szybko zachodzi;p potem alimenty i ustawiona na cale zycie

Ale jesteście swinie ludzie… Nie chciałabym byc nią i to czytać… Oceniacie ja jakbyście ją znali… Slabe to… Ogóle to nie rozumiem tego hejtu na nią… Tez mam celebrytów za którymi nie przepadam i szukają mi na nerwy ale w zyciu bym nie pomyślała by sie tak nad nimi pastwić ukryta za ekranem komputera…

[b]gość, 20-09-16, 18:57 napisał(a):[/b]albo przygotowuje opinie publiczna na ciąże i nie chce zeby ludzie uważali, że dopiero z forsiastym zachciało jej się urodzić.10/10100/100

[b]gość, 20-09-16, 22:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 22:04 napisał(a):[/b]skoro tak bardzo pragnęla dziecka, mogli sprobowac ponownie. A ona zostawial meza, bo chcial dzieci, a ona nie chciala. Teraz robi z siebie cierpietnice. Cos kręci, jak zwykle.rozumiem że robiłaś za ich materac i dlatego jesteś tak dobrze poinformowana[/quote]Sama o tym trąbiła.[/quote]Dokladnie tez pamiętam jak mówiła o tym teraz zmdnia zdanie bo starakowi trzeba dziedzica i jak urodzi to ma zapewniony byt do końca …

zarodka nie dziecka

[b]gość, 20-09-16, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 22:04 napisał(a):[/b]skoro tak bardzo pragnęla dziecka, mogli sprobowac ponownie. A ona zostawial meza, bo chcial dzieci, a ona nie chciala. Teraz robi z siebie cierpietnice. Cos kręci, jak zwykle.rozumiem że robiłaś za ich materac i dlatego jesteś tak dobrze poinformowana[/quote]Sama o tym trąbiła.

[b]gość, 20-09-16, 15:37 napisał(a):[/b]W 6 tygodniu to sie dostajw okresu i tak wyglada poronienie, zreszta wiekszosc nawet nie wie, ze byla w ciazy. dokładnie!!!!!

Wywiad sprzed dwóch lat: Nie muszę mieć dziecka. Jest duża szansa na to, że nie będę go miała. Brutalnie powiem tak: mam 36 lat, jestem jedynaczką, odkąd pamiętam, jestem sama i jak sobie pomyślę, że w tym moim poukładanym świecie, w którym jestem skoncentrowana w dużej mierze na sobie, pojawiłby się ktoś, kto przejąłby nade mną kontrolę, to nie wiem, czybym się w tym odnalazła (…) Czuję, że istnieje też takie ryzyko, że dziecko kochałabym strasznie, ale byłabym nieszczęśliwa – wyznała Szulim.

[b]gość, 20-09-16, 12:22 napisał(a):[/b]Kochana pani Szulim, jak się nie chce być matką to poronienie dla takiej kobiety w 6 tyg. to jak spóźniony okres. Sorry za szczerość, ale udawanie dramatu na łamach pisma po to, by podlizać się ludziom, to przesada.w punkt. Wiele kobiet nawet nie wie, że było w ciąży.

[b]gość, 20-09-16, 22:04 napisał(a):[/b]skoro tak bardzo pragnęla dziecka, mogli sprobowac ponownie. A ona zostawial meza, bo chcial dzieci, a ona nie chciala. Teraz robi z siebie cierpietnice. Cos kręci, jak zwykle.rozumiem że robiłaś za ich materac i dlatego jesteś tak dobrze poinformowana

skoro tak bardzo pragnęla dziecka, mogli sprobowac ponownie. A ona zostawial meza, bo chcial dzieci, a ona nie chciala. Teraz robi z siebie cierpietnice. Cos kręci, jak zwykle.

[b]gość, 20-09-16, 19:28 napisał(a):[/b]Stracić dziecko to okropne przeżycie, wierzę na słowo i nie chce się nigdy przekonać. Co do tej Pani to chyba zaczęła się akcja ocieplania wizerunku. Nigdy nie lubiłam i raczej nie polubie. Wszystko u niej na pokaz, a potem że chce chronić swoją prywatność. Hmm…wszystko sztuczne i wykalkulowane. Maska, poza, na zimno ujawnia informacje, a pare lat temu mowila, co innego.

Zaraz się zesram. To smutne

Tak to jest jak się bierze rozwódkę, zaraz po ślubie bez przerwy pieprzy o byłym.

Ja też poroniłam w 5 tygodniu nawet nie wiedziałam że jestem w ciąży serio!!dowiedziałam się kiedy ciąże straciłam!!!niestety pracowałam ciężko fizycznie!!to było przyczyną praca plus stres!!nie miało prawa się udać…to wydarzenie lekko mną wstrząsnęło to był znak by zacząć się uczyć i poszukać nowej spokojniejszej pracy…dziś mam licencjat,pracę fajną,i nie dawno zostałam mamą zdrowego chłopca!!!chcę dalej się uczyć i urodzić jeszcze jedno dziecko!!nie wolno się poddawać!!!

To po co teraz o tym gadasz. Pomyślałas czy Twój były mąż tego chce? To nie jest tylko twoja sprawa. Ocieplanie wizerunku w najgorszy sposób.

[b]gość, 20-09-16, 17:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 15:57 napisał(a):[/b]Ocieplanie wizerunku, przytoczenie plotki sprzed lat i jej wyjaśnienie, informacja, ze moze mieć dzieci, ale jakieś kłopoty z płodnością ma i tak blablabla Albo tłumaczy sie przed teściami i aktualnym mężem, bo jakieś dawne sprawy wypływają, albo przygotowuje opinie publiczna na ciąże i nie chce zeby ludzie uważali, że dopiero z forsiastym zachciało jej się urodzićW 6 tygodniu to co druga kobieta moze poronic na dobra sprawe, szulimowa cos kreci i ma w tym interes[/quote]20% to nie “co druga”. Dla niektórych to duży cios.

bardzo ładnie wyglądała w tym bardziej naturalnym blondzie.

albo przygotowuje opinie publiczna na ciąże i nie chce zeby ludzie uważali, że dopiero z forsiastym zachciało jej się urodzić.10/10

Jak można Badziaka zamienić na tą bezpłciowa kluskę.W łóżku pewnie zakłada mu torbe z Ikei na łeb.

Stracić dziecko to okropne przeżycie, wierzę na słowo i nie chce się nigdy przekonać. Co do tej Pani to chyba zaczęła się akcja ocieplania wizerunku. Nigdy nie lubiłam i raczej nie polubie. Wszystko u niej na pokaz, a potem że chce chronić swoją prywatność. Hmm…

Ja też miałam 2 poronienia. No, fakt, przykre przeżycie, chociaż ja już tego od dawna nie wspominam, tym bardziej, że za trzecim razem się udało i teraz mam mądrą 14 letnią dziewczynkę:)

Dlaczego jesteście takie okrutne? Ja też poroniłam w 7 tyg i 12 tyg, też na początku nie mówiłam o tym rodzinie i znajomym, bo za bardzo to przeżywałam, zwłaszcza że bardzo z mężem chcieliśmy mieć dzieci. I w pewnym momencie pękłam, bo już dość miałam wścibskich pytań: kiedy? kiedy? kiedy? Może ona zwyczajnie mówi o tym teraz bo też chce mieć święty spokój, a ludzie pewnie już ślubie pytali kiedy będą dzieci. A te co piszą że w 6 tyg to nie poronienie to już w ogole serca nie mają.

Zajebista jest!! Mówi to co myśli,karierę zrobiła na swoim nazwisku,a nie jak lewandowska. Nie wrzuca co chwilę durnych zdjęć do sieci

Po co ona wygaduje te pierdoły

Teraz jej sie przypomnialo.!?!?Zalosna suka:O

[b]gość, 20-09-16, 15:57 napisał(a):[/b]Ocieplanie wizerunku, przytoczenie plotki sprzed lat i jej wyjaśnienie, informacja, ze moze mieć dzieci, ale jakieś kłopoty z płodnością ma i tak blablabla Albo tłumaczy sie przed teściami i aktualnym mężem, bo jakieś dawne sprawy wypływają, albo przygotowuje opinie publiczna na ciąże i nie chce zeby ludzie uważali, że dopiero z forsiastym zachciało jej się urodzićW 6 tygodniu to co druga kobieta moze poronic na dobra sprawe, szulimowa cos kreci i ma w tym interes

Ocieplanie wizerunku, przytoczenie plotki sprzed lat i jej wyjaśnienie, informacja, ze moze mieć dzieci, ale jakieś kłopoty z płodnością ma i tak blablabla Albo tłumaczy sie przed teściami i aktualnym mężem, bo jakieś dawne sprawy wypływają, albo przygotowuje opinie publiczna na ciąże i nie chce zeby ludzie uważali, że dopiero z forsiastym zachciało jej się urodzić

[b]gość, 20-09-16, 13:29 napisał(a):[/b]Współczuję jej, ale dziwnym trafem ten wywiad zbiegł się z jej ślubem. Czyżby “Pani” wystarczająco dużo zapłaciła za wyciąganie bolesnych tajemnic z przeszłości?Dla mnie to zwykłe ocieplanie wizerunku. A wykorzystywanie do tego poronienia jest zwyczajnie niesmaczne. Poza tym to sama Agnieszka rozpowiadała jak to nie przepada za dziećmi więc niech teraz nie udaje ofiary. Sama się pokazywała z takiej a nie innej strony.

[b]gość, 20-09-16, 15:37 napisał(a):[/b]W 6 tygodniu to sie dostajw okresu i tak wyglada poronienie, zreszta wiekszosc nawet nie wie, ze byla w ciazy. Takie wywlekanie intymnych spraw jest żałosne, no ale ona sobie zdaje sprawe, ze ludzie jej nie cierpia.Niestety tak to wygląda i nachalny lans oraz medialne ocieplanie wizerunku nic nie zmieni.

W 6 tygodniu to sie dostajw okresu i tak wyglada poronienie, zreszta wiekszosc nawet nie wie, ze byla w ciazy. Takie wywlekanie intymnych spraw jest żałosne, no ale ona sobie zdaje sprawe, ze ludzie jej nie cierpia.

Ociepla wizerunek menda

Kaloryfer wizerunku – nie działa.

Zwykłe działania mające na celu ocieplenie wizerunku. Po ludzku jej współczuję, ale jednocześnie nie akceptuję tej medialnej szopki, tym bardziej, ze ona nie jest zadna gwiazda.

[b]gość, 20-09-16, 14:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 13:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-09-16, 12:58 napisał(a):[/b]Dajcie dziewczynie spokoj. Nie kazda marzy o przystojniaku, dla niektorych liczy sie porozumienie, bycie bratnia dusza, ze facet jest cieply, dobry, a nie to czy ma kaloryfer na brzuchu. To kobieta ma byc piekna w zwiazku, a nie facet. Najezdzacie na nia, jakby wam czlonka rodziny zamordowala conajmniej. To jest czlowiek, ktory ma uczucia, swoje przezycia itd. Jakbyscie mogly to byscie jej wlosy wyrwaly za to, ze jest szczesliwa, ladna, zgrabna, ma super prace i zakochanego po uszy faceta miliardera.Niby czemu to tylko kobieta ma być piękna w związku? My to już nie mamy prawa mieć żadnych wymagać dotyczących wyglądu partnera?[/quote]No właśnie kurcze… Co za stwierdzenie, że to kobieta ma być piękna? A mężczyzna może być wiecznie spocony i z tłustymi włosami bo jest facetem? Niby kto co lubi, może jej nie przeszkadza to, co zauważają w jej mężu inni ale dziwi mnie to… A weź nie ogól nóg przez 2 dni to powie facet, że się zapuściłaś, przy czym sam nie raczy zadbać o siebie jak należy…