Agnieszka Woźniak-Starak zdradziła, jaki ma plan na przyszłość
Agnieszka Woźniak-Starak Boże Narodzenie spędza w górach. To jedno z ulubionych miejsc dziennikarki. Każdego roku Agnieszka spędza w tych okolicach zimowy urlop.
Agnieszka Woźniak-Starak na wernisażu wystawy (ZDJĘCIA)
Tegoroczne święta są dla Agnieszki na pewno bardzo trudne. Nie trzeba mówić, dlaczego.
Woźniak-Starak szuka siły w miejscach, które kocha. Składając życzenia swoim przyjaciołom, znajomym i fanom Agnieszka zdradziła, że z tym miejscem wiąże swoją przyszłość:
Spokojnych Świąt kochani ❤️ Powiem Wam, że marzyłam o tym od paru miesięcy, góry, kiedyś tu zamieszkam. Z dziesiątką psów. I koniem 🙌🏼 – pisze Woźniak-Starak.
Trzeba pospieszyć Sebastiana, to może będziemy sąsiadkami 😉 – pisze Paulina Krupińska, której mąż, Sebastian Karpiel-Bułecka pochodzi z gór.
ja go zaraz pospieszę 😉🙌🏼 – pisze Agnieszka.
Agnieszka Woźniak-Starak pokazała OSTATNI prezent dla Piotra (ZDJĘCIE)
Pod wpisem dziennikarki pojawił się ogrom ciepłych słów i życzeń spełnienia nie tylko tego marzenia. Agnieszka odpowiedziała na większość życzeń – widać, że jest obecna na swoim profilu dla przyjaciół i fanów.
Agnieszka Woźniak-Starak na swoim Instagramie złożyła życzenia świąteczne fanom i przyjaciołom, zdradziła też, że w przyszłości chce zamieszkać w górach:
https://www.instagram.com/p/B6f-hGVH-zc/


Ja 10 ŚWIĘTA spędzałam bez męża.Zmarł nagle.Żyć trzeba.Ma pieniądze,jest młoda da radę…..
Fundacji dla zwierząt w Polsce jest mnóstwo, nie gadajcie bzdur. Moja mama, która siedzi w temacie nie wpłaca na żadne zwierzęta, tylko sama im pomaga! I na tym to polega. Co to za problem kliknąć „wpłać” siedząc w fotelu, nie ośmieszajcie mnie. Fundacja z założenia ma być non profit, to dlaczego prezesi tych fundacji żyją z pieniędzy wpłacanych przez naiwniaków? Prezeska słynnej fundacji Judyta utrzymuje z niej całą rodzinę, zbierają na psy po ciężkich wypadkach, które nie mają szans na adopcje i normalne życie, jak było ze słynnym psem zakatowanym ze dwa lata temu. Naprawdę poczytajcie o tym, zanim kolejny raz przelejecie komuś pieniądze.
Ludzie nie piszcie o dzieciach bo ich mieć nie może. Miło wam? Ludwiczek okazał się być zwierzakiem bzykającym pod jej nosem. Ochrona dyskretna ale jego wyczyny i dokonania były znane okolicznym mieszkańcom. Teraz jakby więcej spokoju.
No niech robi te plany, ale niech już nic w te brodę nie wstrzykuje bo robi się coraz większa i niedługo będzie zwisać jak worek treningowy
Aga, przestań się robić na teściową bo teść się kiedyś pomyli i będzie przypał
Widać że cierpi. Chyba za dużo, bo ex mąż biorąc pod uwagę okoliczności, nie zasługuje na to. Szkoda że znów uczucia chce inwestować w zwierzęta a nie dzieci
Boże, co ona ze sobą zrobiła? Usta jak u rozjechanej żaby…przypomina żonę Englerta – i urodą i wiekiem
To z teściami świąt nie spędziła?