Amal Clooney zostanie pierwszą damą Ameryki?
O tym, że Amal Alamuddin (obecnie Amal Clooney) jest potrzebna George’owi Clooneyowi w walce o fotel prezydenta USA pisaliśmy już w czerwcu, tuż po zaręczynach pary (czytajcie tutaj: George Clooney chce zostać prezydentem USA).
Teraz, gdy jest już po ślubie aktora i pani prawnik staje się bohaterką magazynów, plotek i portali modowych, coraz głośniej mówi się o tym, że zarówno ona, jak i jej mąż są w trakcie realizacji planu.
Ślub to po prostu element kampanii wyborczej.
Tylko patrzeć, jak o Amal zacznie się pisać jako o potencjalnej kandydatce na pierwszą damę Ameryki.
Taką w stylu Jacquelin Kennedy?
Jak myślicie – czy żona Clooneya byłaby lubianą pierwszą damą?








On nie zostanie prezydentem, nie po tylu romansach ten ślub i żona prawnik nic mu nie da, kandydat na prezydenta musi mieć nieposzlakowana opinię czyli opinię osoby której nie można zarzucić zachowań sprzecznych z normami moralnymi, etycznymi oraz prawnymi, mógł myśleć wcześniej, a nie szlajać się ciągle z inną babą, a ona nie zostanie pierwsza damą -co z tego że prawnik tylko jaki- broniący osób podejrzanych o terroryzm, także marne szanse widzę tej pary na prezydenturę w USA
nie wiem co, ale coś mi z tym ślubem śmierdzi… cieżko mi uwierzyć, że dorosły, dojrzały facet, który spotykał sie z wieloma pięknymi, inteligentnymi i bogatymi kobietami zawsze deklarując, że nigdy się nie ożeni, tutaj po kilku miesiącach się oświadcza i szybciutko żeni z wielką pompą… coś mi ciężko w to uwierzyć, że się nagle tak zakochał, no ale może jednak… mimo wszystko życzę szczęścia… Amal byłaby idealną pierwszą damą, reprezentatywna, piękna, wykształcona, bogata (co jest nie bez znaczenia wbrew pozorom), z własną karierą… nie przyniosła by wstydu
[b]gość, 20-10-14, 07:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-14, 02:35 napisał(a):[/b]Nikt o tym w Stanach nie mówi, takze nie wiem gdzie jest coraz głośniej……Owszem mówią. Ostatnio Time nt. pisał, ale również wiele innych portali i magazynów.[/quote]Prasa brukowa sie nie liczy. A Time i inne publikacje podaly raportaz o jego slubie i o BRYTYJSKICH bukmacherach, obstawiajacych szanse polityczne George’a, a Vanity Fair napisalo o Nicku Jonasie tweetujacym o George’u jako kandydacie. Takze tak, NIKT z odrobina wiedzy o systemie politycznym w Stanach o tym na serio nie mowi. A podawanie tego typu “wiadomosci” wypelnia luke o godzinie 16, w 24 godzinnym cyklu wiadomosci – trzeba czyms zapelnic czas i przyciagnac ludzi do stron internetowych tych publikacji.
[b]gość, 20-10-14, 21:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-14, 19:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-14, 09:34 napisał(a):[/b]W Ameryce lepsza byłaby żona Żydówka.A skąd wiesz, że nie jest?[/quote]Bo pochodzi z krajow arabskich ciemnoto![/quote]A mało to arabo-żydów jest? pewnie w samej Palestynie jest ich wiele
gej clooney na prezydenta i jego przykrywka na 1 damę
haha clooney na prezydenta doobre i to Ameryki, za mały móżdżek żeby rządzić krajem a juz na pewno nie mocarstwem . żałosne.
[b]gość, 20-10-14, 07:14 napisał(a):[/b]Jak to w USA sie nie mowi? Clooney od dawna przebakiwal ze sie zajmie polityka. No i niestety do tego potrzebna mu zona bo USa nigdy nie wybierze kandydata na prezydenta czlowieka ktory jest stanu wolnego.Wlasnie ze nieprawda! Ta cala plotka zaczela sie kiedy George zaangazowal sie w prace humanitarna w Sudanie. Przemawial w Waszyngtonie itp. i wychodzilo mu to na tyle dobrze ze dziennikarze zaczeli sie pytac czy moze nie widzi siebie w polityce. On kategorycznie zaprzeczyl, bo nie chcial ograniczenia i mikroskopu polityki, ktory jest jeszcze gorszy niz celebrycki. Do tego doloz fakt ze w koncu, po latach zaprzeczania i regularnych zmian partnerek, ozenil sie i prasa brukowa musiala czym sie zajac, dopisujac historyjki. I tak, zmienil zdanie o malzenstwie, bo sie zakochal. Ale kariera polityczna to totalnie inna bestia i jego przeszlosc mu w tym bardzo przeszkadza.
wszyscy wiedza, i ona tez bo jet inteligetna , ze ożenił sie z nią tylko po to zeby wystartowac w wyborch…przeciez nie rózni sie absolutnie NICZYM od poprzedniczk…policzyła że sie jej to opłaci i sie zgodziła..
To, że to nie była miłość jest jasne od początku. Ale żeby się pobrać dla kariery politycznej, to naprawdę obrzydliwe.
[b]gość, 20-10-14, 10:44 napisał(a):[/b]brzydka ale czesem szata zdobi czlowieka madra bo adwokat w polsce tez sa adwokaci zrobili ja gwiazde jak by sie niewiem czym wyrozniala BO WYSZLA ZAMAZ ZA AKTORZYNE SMIESZNEWcale nie jest brzydka, tylko po pierwsze źle wychodzi na zdjęciach i jej przd obiektywem nochal rośnie a po drugie wybrali takie denne zdjęcia.
[b]gość, 20-10-14, 19:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-14, 09:34 napisał(a):[/b]W Ameryce lepsza byłaby żona Żydówka.A skąd wiesz, że nie jest?[/quote]Bo pochodzi z krajow arabskich ciemnoto!
Demokraci wystawia prędzej Hilary, bo ma większe szanse wygranej. Clooney nie ma szans na nominacje
brzydka ale czesem szata zdobi czlowieka madra bo adwokat w polsce tez sa adwokaci zrobili ja gwiazde jak by sie niewiem czym wyrozniala BO WYSZLA ZAMAZ ZA AKTORZYNE SMIESZNE
[b]gość, 20-10-14, 10:19 napisał(a):[/b]wszyscy wiedza, i ona tez bo jet inteligetna , ze ożenił sie z nią tylko po to zeby wystartowac w wyborch…przeciez nie rózni sie absolutnie NICZYM od poprzedniczk…policzyła że sie jej to opłaci i sie zgodziła..Zgadzam sie z ta wypowiedzia
Co za głupoty. Facet, który nie jest aktywny politycznie nie zostanie ot tak prezydentem Stanów Zdjednoczonych. Jeśli juz, to na gubernatora może sie wybiera, jak Schwarzeneger.
[b]gość, 20-10-14, 09:34 napisał(a):[/b]W Ameryce lepsza byłaby żona Żydówka.A skąd wiesz, że nie jest?
nic nie bedzie; kennedy`s kochala cala ameryka, a anal-cloony siebie samych
w koncu po to sie ozenil, zeby startowac w tej kampanii z zonka u boku
W Ameryce lepsza byłaby żona Żydówka.
po to była mu arabska wykształcona prawniczka, nieładna ale za to bardzo zadbana, sucha i klasycznie ubrana.
To może być prawda. Nie ujmując niczego tej pani , w swych markowych wyłącznie eleganckich ciuchach i rozpuszczonych falowanych włosach , jak i poprzez figurę wychudzoną odpowiadającą dzisiejszym standardom wygląda jak idealny produkt.
Ten ślub to zwykła przykrywka dla jego ciągot do facetów, a poza tym on ma od dawna ambicje polityczne, więc taka dystyngowana i dobrze wykształcona dama u jego boku z pewnością pomoże mu urobić potencjalny elektorat…
Chyby Kennedy a nie Kenedy!
[b]gość, 20-10-14, 02:35 napisał(a):[/b]Nikt o tym w Stanach nie mówi, takze nie wiem gdzie jest coraz głośniej……Owszem mówią. Ostatnio Time nt. pisał, ale również wiele innych portali i magazynów.
nie wierzę, że ludzie mogliby na niego głosować i nie zorientować się, że są manipulowani. chociaż, ja pewnie też bym zagłosowała 😉
[b]gość, 20-10-14, 02:35 napisał(a):[/b]Nikt o tym w Stanach nie mówi, takze nie wiem gdzie jest coraz głośniej……Kozak miał wizję…
Jeszcze jej praktycznie nie znam, a już ją uwielbiam. Gratuluję PRowców, ja tę kobietę totalnie kupuję:)
Nikt o tym w Stanach nie mówi, takze nie wiem gdzie jest coraz głośniej……
Swiat udpal na łeb
Jak to w USA sie nie mowi? Clooney od dawna przebakiwal ze sie zajmie polityka. No i niestety do tego potrzebna mu zona bo USa nigdy nie wybierze kandydata na prezydenta czlowieka ktory jest stanu wolnego.