Anita Werner nieobecna na ramówce TVN. Smutne oświadczenie w sieci
Anita Werner, jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy “Faktów” TVN i TVN24, była wielką nieobecną podczas prezentacji wiosennej ramówki stacji. Dziennikarka postanowiła odnieść się do spekulacji i opublikowała osobisty wpis, w którym wyjaśniła, dlaczego zabrakło jej na wydarzeniu.
Wiosenna ramówka TVN bez Anity Werner
Wiosenna prezentacja ramówki TVN jak co roku przyciągnęła tłum gwiazd, dziennikarzy i osobowości związanych ze stacją. Na czerwonym dywanie pojawiły się znane twarze z programów rozrywkowych, seriali oraz redakcji informacyjnych. Fotoreporterzy mieli pełne ręce roboty, a media szybko zaczęły analizować stylizacje i obecność największych nazwisk.
Wśród nich zabrakło jednak jednej z najbardziej cenionych dziennikarek informacyjnych w Polsce. Nieobecność Anity Werner zwróciła uwagę widzów i internautów. Dla wielu to stały punkt najważniejszych wydarzeń stacji, symbol profesjonalizmu i rzetelności, z którym TVN24 kojarzony jest od lat.
Anita Werner przekazała smutną wiadomość
Dziennikarka nie pozostawiła miejsca na domysły. W mediach społecznościowych opublikowała wpis, w którym wprost wyjaśniła powód swojej absencji.
Poinformowała, że przebywa na zwolnieniu lekarskim i z powodu choroby nie mogła towarzyszyć koleżankom i kolegom z redakcji podczas prezentacji ramówki. Jednocześnie podkreśliła, że mimo nieobecności z całych sił kibicuje wszystkim produkcjom stacji, a szczególnie programom informacyjnym.
Na zwolnieniu zamiast na czerwonym dywanie. Niestety, nie mogłam wczoraj towarzyszyć moim koleżankom i kolegom z super drużyny Faktów TVN i TVN24 na prezentacji wiosennej ramówki TVN. Ale z całą mocą (naprawdę całą, jaką obecnie mam) kibicuję wszystkim programom i serialom. Choć oczywiście najbardziej kibicuję newsom!
Jej słowa miały wyraźnie osobisty ton, ale nie zabrakło w nich także zawodowej deklaracji.
Werner przypomniała, że TVN24 świętuje w tym roku 25-lecie istnienia. Sama również od ćwierć wieku jest związana z dziennikarstwem informacyjnym i, jak zaznaczyła, nadal zamierza patrzeć władzy na ręce.
W swoim wpisie mocno zaakcentowała rolę redakcji w walce z dezinformacją. Podkreśliła, że zadaniem zespołu “Faktów” i TVN24 jest codzienne oddzielanie faktów od fake newsów, weryfikowanie informacji i zadawanie trudnych pytań.
W TVN24 i “Faktach” w czasach tak koniecznej i niezbędnej walki z dezinformacją, mamy naprawdę pełne ręce roboty. Każdego dnia pomagamy Wam oddzielać fejki od faktów, każdego dnia mamy dla Was sprawdzoną i wiarygodną informację. Na tym polega nasza praca i nasza misja: sprawdzamy i weryfikujemy fakty, zadajemy trudne pytania, dochodzimy do prawdy. To wyjątkowy rok dla TVN24 bo właśnie w tym roku TVN24 kończy 25 lat. Ja też od 25 lat patrzę na ręce każdej władzy i zamierzam to robić dalej.
Ten fragment oświadczenia wyraźnie wykraczał poza zwykłe tłumaczenie nieobecności. Był raczej przypomnieniem misji, którą, jak zaznacza, traktuje niezwykle poważnie.
Krótka przerwa czy sygnał przemęczenia?
Choć dziennikarka jasno wskazała, że powodem absencji jest choroba, część internautów zwróciła uwagę na intensywność pracy redakcji informacyjnych w ostatnich miesiącach. Walka z dezinformacją, napięta scena polityczna i rosnące tempo newsowe sprawiają, że zespoły informacyjne funkcjonują pod ogromną presją.
Werner nie sugerowała niczego więcej poza czasową niedyspozycją zdrowotną, ale jej wpis pokazał, jak silnie identyfikuje się z misją stacji.
Na razie nie wiadomo, kiedy wróci na antenę. Jedno jest jednak pewne, jej nieobecność została zauważona, a jej głos wciąż pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych w polskich mediach informacyjnych.




