Ann Romney – nowa Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych?

anne-romney-R1 anne-romney-R1

Kim do tej pory były Pierwsze Damy? Od czasów Jacqueline Kennedy największą uwagę zwracano na to, co noszą. Obecna prezydentowa, Michelle Obama, choć ma niewątpliwe atuty intelektualne, zawodowe i osobiste, najczęściej widnieje w magazynach dzięki kreacjom, które wybiera. A najchętniej nosi młodych, amerykańskich projektantów.

Michelle nakłania do zdrowego trybu życia, aktywnie angażuje się w akcje charytatywne, nakłania nawet do prowadzenia przydomowych ogródków i sama daje dobry przykład. Zaczęła też uczyć skromności, pokazując się kilkakrotnie w sukienkach z sieciówek.

Ann Romney, o której mówi się, że jest prawdopodobną nową Pierwszą Damą, może jeszcze bardziej zmienić wizerunek “żony swojego męża\”.

Jest mormonką – a kobiety mormonów obowiązuje dość ścisły kodeks dotyczący ubioru i dodatków. Nie ma mowy o próżności i strojeniu się. Ma być skromnie. Ortodoksyjni mormoni dopuszczają jedynie kolczyki z damskiej biżuterii i choć mąż Ann, kandydat na prezydenta, Mitt Romney, ortodoksyjny nie jest, to jego małżonka daje dobry przykład i nosi się skromnie.

Nie może pochwalić się takim wykształceniem, jak Michelle Obama – ma \”zaledwie\” tytuł Bachelor of Arts (BA) z języka francuskiego, porównywany do polskiego tytułu licencjata. Dla porównania: obecna Pierwsza Dama może pochwalić się tytułem doktora nauk prawnych uzyskanym na prestiżowym Uniwersytecie Harvarda.

Żona Mitta Romneya bardziej niż pracy poświęcała się rodzinie – mają pięciu synów i osiemnaścioro wnucząt. Sporo, jak nakazuje religia mormonów.

Jaki wzorzec dla amerykańskich kobiet będzie promować Ann? Można podejrzewać że taki, który idealnie odzwierciedla obraz przykładnej kobiety mormona: posłusznej, poświęconej rodzinie, skromnej i oddanej.

Tymczasem żona kandydata do fotelu prezydenta udowodniła, że potrafi flirtować z trendami i nie zawsze zgadza się ze swoim mężem. Parę razy odważyła się na elegancki, ale i modny wygląd.

I choć Lisa A. Kline odpowiedzialna za metamorfozę Sarah Palin, twierdzi, że jej stylowi brak jeszcze konsekwencji, to wszyscy z ciekawością będą obserwować ewolucję szafy Ann, niekoniecznie stuprocentowo zgodną z wytycznymi Księgi Mormona. Oczywiście o ile Mitt Romney wygra w nadchodzących wyborach.

\"Ann
foto: ABC

\"Ann
foto: Fame/Flynet

\"Ann

\"Ann

\"Ann

   
23 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

dokładnie! jak moze ktos taki dawac przyklad calemu narodowi – po.je.bana ameryka i te czubki z przyklejonym usmiechem na mordzie….. rzygam na tych wszystkich debili

gość, 30-08-12, 10:30 napisał(a):gość, 30-08-12, 08:25 napisał(a):Bachelor degree to oilskins magistrat. Mieszkam w USA of dwudziestu later I posiadam bachelor of science degree z iloscia stu czterdziestu godzin kredytowych. Prosze sprawdzic awoke informacje.no prosze, a mi inzyniera przetlumaczyli wlasnie na bachelor of science, a magistra ma mastera :)bachelor to odpowiednik licencjata, mgr to master

gość, 30-08-12, 12:07 napisał(a):gość, 30-08-12, 10:30 napisał(a):gość, 30-08-12, 08:25 napisał(a):Bachelor degree to oilskins magistrat. Mieszkam w USA of dwudziestu later I posiadam bachelor of science degree z iloscia stu czterdziestu godzin kredytowych. Prosze sprawdzic awoke informacje.no prosze, a mi inzyniera przetlumaczyli wlasnie na bachelor of science, a magistra ma mastera :)bachelor to odpowiednik licencjata, mgr to masterMieszkasz w usa wiec po co zaglądasz na polskie strony? Idz na swoje do glupichhamburgeow z pzyszytym usmieszkiem a nie zasmiecasz polskie strony.

jak można wybrać na prezydenta człowieka który wierzy, że do pełnego zbawienia potrzebuje co najmniej 7 żon ? co za paranoja.

gość, 30-08-12, 08:25 napisał(a):Bachelor degree to oilskins magistrat. Mieszkam w USA of dwudziestu later I posiadam bachelor of science degree z iloscia stu czterdziestu godzin kredytowych. Prosze sprawdzic awoke informacje.no prosze, a mi inzyniera przetlumaczyli wlasnie na bachelor of science, a magistra ma mastera 🙂

Bachelor degree to oilskins magistrat. Mieszkam w USA of dwudziestu later I posiadam bachelor of science degree z iloscia stu czterdziestu godzin kredytowych. Prosze sprawdzic awoke informacje.

nie wiem , czy żona mormona, która w życiu nie przepracowała nawet jednego dnia i jest po prostu obrzydliwie bogatą gospodynią domową jest w stanie utożsamić się z tą biedniejszą częścią Ameryki i zrozumieć ich problemy

ja tez mieszkam w usa i osoba z usa ponizej nie ma racji. nie wiem, gdzie pracuje, ale ja pracuje w zawodzie, dyplom mam tu zaakceptowany i masters to magister. to czesto sie robi po 3 latach, czyli podyplomowo, ale to i tak magister. to w PL magisterka troche przereklamowana, tylko po 5 latach w tej samej szkole. nastepne podyplomowe to PhD, czyli doktorat (i jestes doctor – nauk scislych np).

Widać, że jest mega bogata. Jak można się z nią utożsamiać?

gość, 29-08-12, 18:45 napisał(a):A ja mieszkam w US i wiem, ze tak nie jest.gość, 29-08-12, 15:12 napisał(a):gość, 29-08-12, 14:55 napisał(a):BAchelor to nie polski licencjat!!A niby co? Oczywiście, że to odpowiednik naszego polskiego “licencjata”. Mieszkam za granicą i we wszystkich urzędach tłumaczyli mój licencjat jako właśnie ”bachelor”, a magistra ”master”.Nieprawda Bachelor to magister a masters to studia podyplomowe. Mieszkam i studiuje w USA wiec wiem.

Suka, mam ochotę na jabłko. Pojedzie mi ktoś do sklepu 😉

gość, 29-08-12, 21:39 napisał(a):gość, 29-08-12, 18:45 napisał(a):A ja mieszkam w US i wiem, ze tak nie jest.gość, 29-08-12, 15:12 napisał(a):gość, 29-08-12, 14:55 napisał(a):BAchelor to nie polski licencjat!!A niby co? Oczywiście, że to odpowiednik naszego polskiego “licencjata”. Mieszkam za granicą i we wszystkich urzędach tłumaczyli mój licencjat jako właśnie ”bachelor”, a magistra ”master”.Nieprawda Bachelor to magister a masters to studia podyplomowe. Mieszkam i studiuje w USA wiec wiem.A ja mieszkam i studiuję w Niemczech i tu Bachelor jest odpowiednikiem licencjata a Master magistra.

A ci “zdrowi” polocki ryje naburmuszone, kwasnie, wqrwione wiecznie, niezyczliwe, to wolisz? Buroku?gość, 29-08-12, 15:32 napisał(a):czy glupi hamerykanie zzawsze maja ten glupi usmieszek na twarzy? juz sie rzygac chce na ten chory kraj.

proszę was co to za mormoni 😀

gość, 29-08-12, 15:42 napisał(a):gość, 29-08-12, 15:32 napisał(a):czy glupi hamerykanie zzawsze maja ten glupi usmieszek na twarzy? juz sie rzygac chce na ten chory kraj.jasne, lepsza jest wiecznie niezadowolona polska “morda” – jak w: youtube.com/watch?v=rQ2-m4YYqp0lepiej sie zyje kiedy jest sie otoczonym przez usmiechnietych (szczerze lub nie, to mniej wazne) ludzi nieobarczajacych cie swoimi problemami – i nie rozumiem, co moze przeszkadzac w tym, ze ludzie sa wiecznie usmiechnieci – taka mentalnosc i w tym wypadku taka pracaDokładnie. Po co nieznajomych ludzi obarczać swoimi problemami. Tylko w Polsce wszyscy wiecznie naburmuszeni i wkurzeni i ”szczerze” dzielą się tym z innymi. Strasznie to irytujące… i niestety wpływa na jakość życia…

gość, 29-08-12, 15:32 napisał(a):czy glupi hamerykanie zzawsze maja ten glupi usmieszek na twarzy? juz sie rzygac chce na ten chory kraj.jasne, lepsza jest wiecznie niezadowolona polska “morda” – jak w: youtube.com/watch?v=rQ2-m4YYqp0lepiej sie zyje kiedy jest sie otoczonym przez usmiechnietych (szczerze lub nie, to mniej wazne) ludzi nieobarczajacych cie swoimi problemami – i nie rozumiem, co moze przeszkadzac w tym, ze ludzie sa wiecznie usmiechnieci – taka mentalnosc i w tym wypadku taka praca

Ładna ta blondynka

A ja mieszkam w US i wiem, ze tak nie jest.gość, 29-08-12, 15:12 napisał(a):gość, 29-08-12, 14:55 napisał(a):BAchelor to nie polski licencjat!!A niby co? Oczywiście, że to odpowiednik naszego polskiego “licencjata”. Mieszkam za granicą i we wszystkich urzędach tłumaczyli mój licencjat jako właśnie ”bachelor”, a magistra ”master”.

“obraz przykładnej kobiety mormona: posłusznej, poświęconej rodzinie” -> czyli po prostu jakiejś niewolnicy, robiącej co pan i władca każe!! Nie. dziękuje!

“bardzo prawdopodobna nowa Pierwsza Dama” ? 🙂 nie bardzo, patrzac na wszystkie dotychczasowe sondaze 😉

BAchelor to nie polski licencjat!!

czy glupi hamerykanie zzawsze maja ten glupi usmieszek na twarzy? juz sie rzygac chce na ten chory kraj.

gość, 29-08-12, 14:55 napisał(a):BAchelor to nie polski licencjat!!A niby co? Oczywiście, że to odpowiednik naszego polskiego “licencjata”. Mieszkam za granicą i we wszystkich urzędach tłumaczyli mój licencjat jako właśnie ”bachelor”, a magistra ”master”.